Na wyjeździe #4

09 grudnia 2013 12:36 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Przeczytałam jedno z ogłoszeń pracowych na forum-firma informuje ,że PDP "cierpi na stomię".....nawet nie wiedzą o co chodzi ,skoro tak napisali w ogłoszeniu...kompetencja i rzetelność firm:):):)

Dobre!
09 grudnia 2013 12:53
giunta

Co się stało? :(

Powiem tak,chcialam dobrze,nawet zrobilam dobrze,ale wyszlo na to ze synus PDP mial stresa i dzisiaj musial siedziec na telefonie ,wydzwaniac po lekarzach,aptekach i az wziol wolne z pracy.Przyjechal  mi o tym powiedziec,a jak sie poryczalam,to powiedzial ,ze nic sie wlasciwie takiego nic nie stalo i ze dorze ze tak szybko zareagowlam,bo nie musial mamy wozic na notfal.
Nie bede opisywala calej sytuacji,ale Wam powiem,nie ma co sie srac,trzeba jak Niemcy miec na wszystko wyje...e i mowic Langsam...langsam..
Normalnie poscily mi nerwy:(
09 grudnia 2013 12:58 / 2 osobom podoba się ten post
giunta

Jak dobrze, że jeszcze tylko 4 dni. O ile fizycznie czuję się dobrze, to moja kondycja psychiczna zdecydowanie wymaga podreperowania.

Wiem, co czujesz Kochana! Mnie zostało 12 dni jeszcze, a później RESET!!!
09 grudnia 2013 14:27
Langsam...langsam-to jest to.A na nerwy,najleprzy jest nerwosol i spokuj ducha.Trzymaj sie Hogatko!
09 grudnia 2013 14:38
kaziulek R

Langsam...langsam-to jest to.A na nerwy,najleprzy jest nerwosol i spokuj ducha.Trzymaj sie Hogatko!

Masz racje,ale jak ktos ze mnie robi wariata i nie widzi ze mi zalezy-zeby bylo dobrze ,to mnie szlag trafia.Gdybym tak szybko nie zareagowala,babuszka wyladowala by w szpitalu....I takie tam wozenie PDP jak worek kartofli.
No tak mnie to wkurzylo,a potem mi sie smutno zrobilo:(Teraz juz sie troche uspokoilam ,ale jeszcze mi to w glowie siedzi:(
09 grudnia 2013 14:39 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Nie wiem jak jest u Was -u mnie wiosna wróciła-jest ciepło 10 na plusie,piękne słoneczko,trawka zielona ,nawet stokrotki się pootwierały:):):)Ha ha ,ciekawe jak to długo tak piknie będzie:):):)

Jutro i pojutrze Kasiu ma być słonecznie :) Az do piątku ma być sucho. 
09 grudnia 2013 14:49 / 2 osobom podoba się ten post
hogata76

Ahhhh,ci Niemcy to Debilny narod,albo ja mam napieprzone w glowie....Chyba jestem przemeczona:(

Hogata , pierwsza teza twoja jest trafna - Niemcy to bardzo głupi naród . Ja od 30 lat odkad mam do czynienia z tą nacją - rok w rok bardziej utwierdzam się w tym przekonaniu . Paradoksalnie - to Niemcy w wieku naszych podopiecznych są chyba najbardziej mądrzy - im pokolenie niżej - tym gorzej .
09 grudnia 2013 14:55
Usunięty

Hogata , pierwsza teza twoja jest trafna - Niemcy to bardzo głupi naród . Ja od 30 lat odkad mam do czynienia z tą nacją - rok w rok bardziej utwierdzam się w tym przekonaniu . Paradoksalnie - to Niemcy w wieku naszych podopiecznych są chyba najbardziej mądrzy - im pokolenie niżej - tym gorzej .

Ufffffffffff,jak to dobrze posluchac madrej glowy:)
Znaczy sie ze mna nie jest tak zle?
 
09 grudnia 2013 14:58 / 1 osobie podoba się ten post
Ja do czasu kiedy znałam Niemców "z daleka" też miałam o nich lepsze zdanie.Czasami lepiej nie poznawać pewnych rzeczy i osob ze zbyt bliska:)))
09 grudnia 2013 15:02 / 3 osobom podoba się ten post
hogata76

Powiem tak,chcialam dobrze,nawet zrobilam dobrze,ale wyszlo na to ze synus PDP mial stresa i dzisiaj musial siedziec na telefonie ,wydzwaniac po lekarzach,aptekach i az wziol wolne z pracy.Przyjechal  mi o tym powiedziec,a jak sie poryczalam,to powiedzial ,ze nic sie wlasciwie takiego nic nie stalo i ze dorze ze tak szybko zareagowlam,bo nie musial mamy wozic na notfal.
Nie bede opisywala calej sytuacji,ale Wam powiem,nie ma co sie srac,trzeba jak Niemcy miec na wszystko wyje...e i mowic Langsam...langsam..
Normalnie poscily mi nerwy:(

Witam wszystkich ech Hogata tak cie lubie ze az mi cie szkoda, ale musze powiedziec sory nie gniewaj sie nie rycz przy niemcach tylko powiec co masz powiedzec i wyjdz to działa badz twarda nie daj sie, ja sie ucze tez mi czasem nerwy puszcza ale jak wiem ze mam racje to nie pozwole sobie !!! Moze to złe porownanie Kiedys miałam takie zdazenie  w odwiedziny przyjechała cała rodzina owszem zapowiedziana wnuczka z ciaste A propo pychotka ale duzo cukru my z moja tez upiekłysmy 8 osob przy stole kawa cherbatka ciasto no i owoce mojemu pdp podałam sama zjadłam wypiłam kawy  zabrałam nasze talezyki i wyszłam do siebie, za 10 minut zona pdp woła i mowi ze Hans chce jeszcze ciast daj mu ( jest cukrzykiem) odparłam ze juz zjadł i nie dam wiecej jak chce to niech sama da ale jak cukier bedzie wysoki to zeby nie było do mnie pretensji obruciłam sie i wyszłam syn przychodzi do mnie a ja mysle no teraz mi powie a tu niespodzianka kazdy przyznał mi racje ciasto szybko wyniesli zeby nie patrzył to łakomsto na słodkie a przy demencji zapomina ze juz dostał. Do czego Zmierzam  Ty zrobiłas dobrze wiec nie ryczec przy nim tylko pokazac ze gorzej mogło byc dzeki tobie uniknoł wozenia mamy !!!!! !Ryczec mozesz jak nie widza miłego popołudnia wszystkim:))))))))))))
09 grudnia 2013 15:21
Sylwunia

Wiem, co czujesz Kochana! Mnie zostało 12 dni jeszcze, a później RESET!!!

Dokładnie, trzeba się zresetować.
Już jestem przepełniona jakąś taką złą energią, że wczoraj pobeczałam się, bo...rozlała mi się herbata. Czyli właściwie bez powodu :/
09 grudnia 2013 15:24
Zawsze miałam nieodparte wrazenie,ze nasi PDP-ni zabieraja nam ta dobra energię.Dlatego czujemy sie po jakims czasie takie "oklapniete":(
09 grudnia 2013 15:27
wiewiorka

Zawsze miałam nieodparte wrazenie,ze nasi PDP-ni zabieraja nam ta dobra energię.Dlatego czujemy sie po jakims czasie takie "oklapniete":(

Tak, a powiedziałam kiedyś to samo mojej mamie, to stwierdziła, że głupoty sobie wmawiam.
09 grudnia 2013 15:49
hogata76

Powiem tak,chcialam dobrze,nawet zrobilam dobrze,ale wyszlo na to ze synus PDP mial stresa i dzisiaj musial siedziec na telefonie ,wydzwaniac po lekarzach,aptekach i az wziol wolne z pracy.Przyjechal  mi o tym powiedziec,a jak sie poryczalam,to powiedzial ,ze nic sie wlasciwie takiego nic nie stalo i ze dorze ze tak szybko zareagowlam,bo nie musial mamy wozic na notfal.
Nie bede opisywala calej sytuacji,ale Wam powiem,nie ma co sie srac,trzeba jak Niemcy miec na wszystko wyje...e i mowic Langsam...langsam..
Normalnie poscily mi nerwy:(

Nie przejmuj się Hogacik,im najbardziej zależy na świętym spokoju,ale wcale żadnej łaski nie robią czasem interesując się rodzicem,bo to ich rodzic.Córka babci ,którą się opiekuję,mimo ze juz nie pracuje,to ciagle podkreśla,jaki to ona ma napięty termniarz.Nie przejmuję sie tym wcale i bezczelnie absorbuje ja tym,co się z jej matką dzieje.
09 grudnia 2013 15:59 / 2 osobom podoba się ten post
giunta

Tak, a powiedziałam kiedyś to samo mojej mamie, to stwierdziła, że głupoty sobie wmawiam.

Coś w tym jest Giunta.Może nie szukałabym w tym jakichś parapsychologicznych zjawisk,ale własnie ciągła ekspozycja na niekorzystne bodźce typu narzekanie,agresja,stany niepokuju u pdp, i ograniczenia jakim jest m.in niemoznośc swobodnego dysponowania własnym czasem,wywołują niekorzystny wpływ na naszą psychikę.