romanaPłacząca czarownica - hm, tego jeszcze nie było w naszej powieści, co? Ty jesteś Hogatka do bólu dobry człowiek, lecz raptus straszny i cierpisz niepotrzebnie z tego powodu. Lubisz jak wszyscy reagują po Twojemu - z sercem i szybko. A facet docenił, to co zrobiłaś, choć pomarudził też trochę, lecz mógłby Cię opiórkać, że mu de zawracasz, bo matka już stara i po co jej zycie przedłuzać. Poziom jego egoizmu jest zatem jeszcze nie najwyższy. Moze głupio gadam, sorki.
Plaster z morfiną w ilości połowy sztuki dziadek mój ma. Powiedzcie, można odmówić pobytu na pogrzebie? Przyjaciel mój umarł w tym roku i dwóch wujków, w tym jeden bardzo fajny, nie mam jakoś ochoty na kolejny pochówek... I z doświadczenia powiedzcie, jak długo można pociągnąć bez picia?Dziadek tylko usta moczy i czasem golnie malutki łyczek.
Duzo racji w tym co napisalas Romana.
Tak jestem raptus,zawsze bylam.Nie nawidze slowa "Langsam",poprostu szlag mnie trafia.
Jak widze Niemcow ,ktorzy poruszaja sie i mysla z szybkoscia slimaka,to mam 180 naliczniku whrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.
Tak mi dzisiaj synus nerwy poszarpal,ze sie poryczalam,to juz naprawde jest ze mna zle.Dlatego chce do domku,do dzieci,do meza,do psa.kota i zolwia i do mojej mamy.
Chce do Swojego balaganu,juz mnie w zaladku sciska,wyjaralam mega duzo fajek.Jestem klebkiem nerwow-JA CHCE DO DOMKU aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
Chyba sie rozpedze i walne z barana w sciane,moze mie sie odkreci:(:(:(
O Jesssssuuuuuuuu,ja juz wariuje:(:(:(:(