Wyłowione z sieci 1

22 stycznia 2014 09:55
I żaden z naszych cudownych polityków nie weźmie się za umowy śmieciowe, tak szkodliwe dla pozostających w PL ludzi. Tylko gadają i gadają. Mam do nich wielki żal za burdel jaki zrobili. Rozumiem, że kiedyś nie było w PL warstwy średniej ale teraz już jest i stoi mocno na nogach. Myślę że już wystarczy bałaganu w którym się dobrze kradnie i kombinuje. Tylko kto to uporządkuje ???
22 stycznia 2014 10:07 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

I żaden z naszych cudownych polityków nie weźmie się za umowy śmieciowe, tak szkodliwe dla pozostających w PL ludzi. Tylko gadają i gadają. Mam do nich wielki żal za burdel jaki zrobili. Rozumiem, że kiedyś nie było w PL warstwy średniej ale teraz już jest i stoi mocno na nogach. Myślę że już wystarczy bałaganu w którym się dobrze kradnie i kombinuje. Tylko kto to uporządkuje ???

Zauwaz, ze dzieki tym umowom 90 % opiekunek moze pracowac. A umowy wcale nie sa takie smieciowe ... Zreszta, ludzie, ktorzy pracuja w kraju na tych umowach tez czesto na ich charakterze korzystaja. Wazne jest, aby egzekwowac istniejace prawo i nie pozwalac na naginanie przepisow dotyczacych tych umow. Wystarczy to...
Tylko, ze moze sie okazac to zdecydowanie "szkodliwe" dla duuuzej grupy pracujach na umowie zlecenia. 
22 stycznia 2014 10:46 / 1 osobie podoba się ten post
Witam. Odniosę się do dzisiejszego artykułu- rzeczywiście "polskie anioły" są niedrogie. Dzisiaj zadzwoniła do mnie "moja" firma z propozycją pracy- dwie osoby leżące, Parkinson, udar, odleżyna - pełna "obsługa". Zgadnijcie jakie wynagrodzenie(aha, ponoć pomaga syn- mieszka w pobliżu)?
22 stycznia 2014 11:06
emilia

Zauwaz, ze dzieki tym umowom 90 % opiekunek moze pracowac. A umowy wcale nie sa takie smieciowe ... Zreszta, ludzie, ktorzy pracuja w kraju na tych umowach tez czesto na ich charakterze korzystaja. Wazne jest, aby egzekwowac istniejace prawo i nie pozwalac na naginanie przepisow dotyczacych tych umow. Wystarczy to...
Tylko, ze moze sie okazac to zdecydowanie "szkodliwe" dla duuuzej grupy pracujach na umowie zlecenia. 

A komu przeszkadzały umowy o pracę z pełnymi świadczeniami ???  ZUS nie narzekałby ( zażartowałam bo oni ciagle dziure mają ) a umowy zlecenia nie są dobre, według mnie oczywiście. Poza tym mamy talent do naciągania prawa albo jego dowolnej interpretacji. Albo jest po prostu żle ustanowione, skoro da się aż tak skrajnie interpretować. Zbyt duża swoboda szkodzi. Niechlujność organów powołanych do pilnowania tegoż porządku aż razi. 
Emilia a może te 90% wolałoby umowę o pracę ???
22 stycznia 2014 11:18 / 2 osobom podoba się ten post
Mycha

A komu przeszkadzały umowy o pracę z pełnymi świadczeniami ???  ZUS nie narzekałby ( zażartowałam bo oni ciagle dziure mają ) a umowy zlecenia nie są dobre, według mnie oczywiście. Poza tym mamy talent do naciągania prawa albo jego dowolnej interpretacji. Albo jest po prostu żle ustanowione, skoro da się aż tak skrajnie interpretować. Zbyt duża swoboda szkodzi. Niechlujność organów powołanych do pilnowania tegoż porządku aż razi. 
Emilia a może te 90% wolałoby umowę o pracę ???

Oj, chyba z tych 90% to moze polowa chcialaby umowe o prace ... Wyobraz sobie sytuacje:
Podpisujesz umowe o prace ze wszystkimi prawami i obowiazkami, jestes uwiazana jak kon do plota, jedziesz gdzies, paskudny PDP, zle miejsce, ALE masz umowe o prace i okreslone obowiazki. Na umowie zlecenia - masz mozliwosc wyboru i jestes wolna, odsiadujesz np. 2 miesiace, nie pasuje agencja, albo cos innego - mozesz bez problemu rozmawiac z inna.
Problem jest, moim zdaniem, w tym, co napisalas - brak konsekwencji w egzekwowaniu prawa.
22 stycznia 2014 11:31
ryba

Witam. Odniosę się do dzisiejszego artykułu- rzeczywiście "polskie anioły" są niedrogie. Dzisiaj zadzwoniła do mnie "moja" firma z propozycją pracy- dwie osoby leżące, Parkinson, udar, odleżyna - pełna "obsługa". Zgadnijcie jakie wynagrodzenie(aha, ponoć pomaga syn- mieszka w pobliżu)?

Czyżby aż 1000EURO????No bo jak pomocny syn w poblizu?:):):):)
22 stycznia 2014 11:32
Kasiu, prawie zgadłaś, w przepływie dobroci- 100 jeszcze dodadzą:)
22 stycznia 2014 11:33
ryba

Kasiu, prawie zgadłaś, w przepływie dobroci- 100 jeszcze dodadzą:)

no to musze powiedziec ze zaszaleli:):):)
22 stycznia 2014 11:43
Oczywiście, że umowa-zlecenie to jak najbardziej ŚMIECIÓWA !
bo pozbawia was wielu podstawowych praw pracowniczych, prawa do:

minimalnego wynagrodzenia,
płatnego urlopu wypoczynkowego,
rekompensaty pieniężnej za godziny nadliczbowe lub za pracę w porze nocnej,
świadczeń za okres choroby, macierzyństwa,  itd.

Z zasady była przeiwdziana dla pracy dodatkowej lub dla wolnych zawodów, a nie jako PODSTAWOWE zatrudnienie. 
Dobra jest dla osób na emeryturze, rencie lub dorabiających sobie - ale napewno nie jako podstawa utrzymania.
22 stycznia 2014 13:08 / 2 osobom podoba się ten post
Gabrysia

Oczywiście, że umowa-zlecenie to jak najbardziej ŚMIECIÓWA !
bo pozbawia was wielu podstawowych praw pracowniczych, prawa do:

minimalnego wynagrodzenia,
płatnego urlopu wypoczynkowego,
rekompensaty pieniężnej za godziny nadliczbowe lub za pracę w porze nocnej,
świadczeń za okres choroby, macierzyństwa,  itd.

Z zasady była przeiwdziana dla pracy dodatkowej lub dla wolnych zawodów, a nie jako PODSTAWOWE zatrudnienie. 
Dobra jest dla osób na emeryturze, rencie lub dorabiających sobie - ale napewno nie jako podstawa utrzymania.

Umowa o pracę dla opiekunki to śmieciówa. Może poczytaj sobie o prawach i oboiwiązkach, a potem komentuj. Płatny urlop? Tak, z pewnością jakbyś zatrudniała dla osoby starszej Ukrainkę, to byś jej płaciła za to jak jej nie ma... Proponuję żebyś zaczęła pracować za kwotę, którą oferują agencje na umowie o pracę, płaciła rodzinie podopiecznej 300-400 euro miesięcznie za mieszkanie i jeszcze sama sobie kupowała jedzenie. Ciekawe ile byś przywoziła do Polski?
22 stycznia 2014 13:25 / 1 osobie podoba się ten post
Wiem, ja się tylko śmieję, jak czytam wypowiedzi jak powyżej, od osób, które nie zdają sobie sprawy, z różnic pomiędzy rodzajami umów. Po prostu chcą by im dawano coś za darmo, w myśl polskiego prawa, które za achodnią granicą ma się nijak do rzeczywistości. Bo rodziny niemieckie musiałyby mieć około 10 tys euro miesięcznie na 4 oiekunki, które pełniłyby służbę po 8 godzin i się zmieniały i każda miałaby mieć na rękę po 1200 euro, wszelkie świadczenia, płatne urlopy, wole niedziele i święta itd. itp.
22 stycznia 2014 13:29 / 1 osobie podoba się ten post
Janusz pewnie mial na mysli niemiecka umowe o prace ?? Tak, czy siak - umowy zlecenia, wedlug mnie wcale nie sa smieciowe, zostaly stworzone w kontretnym celu i podlegaja pod konkretne przepisy. Dla wolnych zawodow sa umowy o dzielo - zupelnie inna bajka.
Kazdy powinien decydowac, co chce i tego szukac. Prawda jest taka, ze cos ludzie mocno narzekaja na umowy zlecenia, jesli faktycznie rzad ugnie sie i zlikwiduje to - to wcale sie nie polepszy, a wrecz przeciwnie i to nie tylko osobom pracujacym ale i pracodawcom. Na szczescie - juz mnie to nie dotyczy.
22 stycznia 2014 13:37 / 1 osobie podoba się ten post
Juz to widze ... Na swiety nigdy ...
22 stycznia 2014 13:42 / 2 osobom podoba się ten post
emilia

Janusz pewnie mial na mysli niemiecka umowe o prace ?? Tak, czy siak - umowy zlecenia, wedlug mnie wcale nie sa smieciowe, zostaly stworzone w kontretnym celu i podlegaja pod konkretne przepisy. Dla wolnych zawodow sa umowy o dzielo - zupelnie inna bajka.
Kazdy powinien decydowac, co chce i tego szukac. Prawda jest taka, ze cos ludzie mocno narzekaja na umowy zlecenia, jesli faktycznie rzad ugnie sie i zlikwiduje to - to wcale sie nie polepszy, a wrecz przeciwnie i to nie tylko osobom pracujacym ale i pracodawcom. Na szczescie - juz mnie to nie dotyczy.

Emilia - zgadzam się z Tobą w 100%. Rząd nie zlikwiduje umów o dzieło (moim zdaniem nie powinien), bo strzelili by sobie tylko samobója. Umowa zlecenie, to jest zwykła umowa i jak czytam mity, że to jakaś "ŚMIECIÓWA" (koniecznie dużymi literami, żeby było głośniej), to mi się wnętrzności wywracają. Umowa o pracę to nie tylko prawa, ale i obowiązki. min określony czas pracy. Poza tym - żadna rodzina niemiecka nie będzie szastać ilomaś tam tysiącami euro miesięcznie, bo często nawet sami tyle nie zarabiają. Mogą zawsze mieć opiekunkę z Chin, albo Rumunii za 400 euro netto. Ciekawe jakby wszyscy Niemcy tak zrobili, to jaki byłby znowu płacz  u nas? Niemcy się mieszczą w budżecie rodzinnym, a Polacy zarabiają wystarczająco dobrze i uczciwie - taka symbioza. Zlecenie jest jedynym kompromisem, który ma sens - takie jest moje zdanie.
22 stycznia 2014 13:44 / 3 osobom podoba się ten post
opiekun_Janusz

Emilia - zgadzam się z Tobą w 100%. Rząd nie zlikwiduje umów o dzieło (moim zdaniem nie powinien), bo strzelili by sobie tylko samobója. Umowa zlecenie, to jest zwykła umowa i jak czytam mity, że to jakaś "ŚMIECIÓWA" (koniecznie dużymi literami, żeby było głośniej), to mi się wnętrzności wywracają. Umowa o pracę to nie tylko prawa, ale i obowiązki. min określony czas pracy. Poza tym - żadna rodzina niemiecka nie będzie szastać ilomaś tam tysiącami euro miesięcznie, bo często nawet sami tyle nie zarabiają. Mogą zawsze mieć opiekunkę z Chin, albo Rumunii za 400 euro netto. Ciekawe jakby wszyscy Niemcy tak zrobili, to jaki byłby znowu płacz  u nas? Niemcy się mieszczą w budżecie rodzinnym, a Polacy zarabiają wystarczająco dobrze i uczciwie - taka symbioza. Zlecenie jest jedynym kompromisem, który ma sens - takie jest moje zdanie.

Oczywiscie, ze tak. To jest jasne, jak slonce, ale jakos malo ludzi mysli realnie. Wiekszosc uwaza, ze jak beda tylko umowy o prace - to juz raj bedzie. Ja uwazam, ze bedzie wtedy wielkie g...o, placz i zgrztanie zebami i ... praca na czarno !!!