Małe pytanko.
Gdzie w internecie można znależć przykładowe referencje dla opiekunki . Ja szukałam, nie znalazłam, no ale ja to typowa pierdoła internetowa. A może ktoś uczynny na maila by mi przysłał taką jakąs standartówkę? Pilnie potrzebuję. :)
Małe pytanko.
Gdzie w internecie można znależć przykładowe referencje dla opiekunki . Ja szukałam, nie znalazłam, no ale ja to typowa pierdoła internetowa. A może ktoś uczynny na maila by mi przysłał taką jakąs standartówkę? Pilnie potrzebuję. :)
Moja babuszka dziś na mnie obrażona bo ośmieliłam się na przerwę jechać kiedy ona "umierająca" ....Obiad/zupa jarzynowa/zjadła calutką ,zadowolona ....do chwili jak się zorientowała,że jadę na przerwę.I dawaj:a to jej niedobrze,a to brzuch boli,a to na klo, a to z powrotem,a po co jedziesz,zimno bla bla bla.Znam ja długo i już wiem kiedy się naprawdę kiepsko czuje, a kiedy teatr odstawia na mój użytek:)Więc ja twardo poszłam się przebrac i wychodzę-"jednak idziesz.....zostawiasz mnie.....umrę tu sama jak palec...."Pytam wiec grzecznie czy zadzwonić po pogotowie skoro aż tak źle jest."Nie!!!!!Idź sobie, idź,zaczekam z umieraniem do 15ej......"Pojechałam ,wracam.Frau FOCH-foch na maxa:):)Głowa w druga stronę -jestem niewidzialna:):):):)Ciasta nie,kawy nie,"i co? dobrze się bawiłaś?".....do wieczora jej przejdzie:):):)Nie pierwszy to raz i nie ostatni:):):):)
Aniu, masz u mnie wirtualna wódeczke.
Dzięki.
Aniu, to juz masz dwie wódeczki. :D
Niesłychane!!!
Jestem "na służbie" drugi dzień i od razu niespodzianka.
Dzisiaj żona mojego pacjenta kupiła mi paczkę papierosów!
A jak szliśmy do sklepu to martwiła się, że może nie być takich, jak ja palę:-).
Albo mnie tak bardzo lubi, albo jest z nią coraz gorzej;-).
Dodam, że oboje nie pochwalają palenia, a dzisiaj bardzo jej było mnie żal, że wychodzę w takie zimno na taras.
Utwierdziłem ją w przekonaniu, że Polska to prawie Syberia i jak było -20 to w domu też wychodziłem palić na dwór.
Tak, tak. Wróciłem do palenia tytoniu, ale ze względu na "utrudnione warunki" palę dużo mniej:-).
Niesłychane!!!
Jestem "na służbie" drugi dzień i od razu niespodzianka.
Dzisiaj żona mojego pacjenta kupiła mi paczkę papierosów!
A jak szliśmy do sklepu to martwiła się, że może nie być takich, jak ja palę:-).
Albo mnie tak bardzo lubi, albo jest z nią coraz gorzej;-).
Dodam, że oboje nie pochwalają palenia, a dzisiaj bardzo jej było mnie żal, że wychodzę w takie zimno na taras.
Utwierdziłem ją w przekonaniu, że Polska to prawie Syberia i jak było -20 to w domu też wychodziłem palić na dwór.
Tak, tak. Wróciłem do palenia tytoniu, ale ze względu na "utrudnione warunki" palę dużo mniej:-).
Widocznie babuszka chciała Ci zrobić przyjemnosć.
Może to tak na uśpienie czujności opiekuna........A w ogóle co sie stało z silną wola ,że wróciłeś do tego wstrętnego, acz przyjemnego nałogu?????