Na poczatek napisze "apel" do Was: Nikt mi tego nie mowi,ale mam obawy,ze dzieki temu Forum stalam sie ciut madrzejsza,moge miec odebranego lapka albo wylaczony internet,to sa tylko moje przypuszczenia!!!!! w razie gdyby to nastapilo a potrzebowala bym Waszej pomocy----poprosze wtedy moja Anke(corka),zeby ona kontaktowala sie z Wami i udzielala mi telefonicznych odpowiedzi!!!!....mam nadzieje,ze tak nie bedzie,aleeeee,strzezonego Pan Bog strzeze.....Wyslalam mail-a do Ag. Po 20 min. mialam telefon.....okazuje sie co juz wczesniej:na ten kontrakt juz dawno temu bylam "ZA DOBRA"....wiec jak ma sie o.k robote to nie wychylac sie z jezykiem,brac nedzne pieniadze i siedziec cichutko....ja to tak pojmuje.....Pani (przesympatyczna) usilowala mnie namowic na nowa stele,spytalam co na to rodzina?...nie chce nowej steli od P i doba,juz mam ich dosc,jak chca pozbawic mnie tej ---wole od nich odejsc.Wyrzygalam wszystko co pamietalam,zmiany opiekunow bez info dla mnie,ze zaczelam prace od..... i w ciagu 2 i polletniej wspolpracy dorobilam sie ok. stowki wiecej,brak bezposrednich kontaktow z opiekunami w Pl.,a gdybym byla sama z PDP,wydarzylo by sie cos ,ze musze tfu,tfu ,jechac szybko do domu?...prac. niemiecki jest nieosiagalny a jest weekend,to co mam robic?-zostawic Pdp sama i zwiewac`?....no i wyszlo na to,ze 18-go wracam,ale synowa ,gdy odnosilam tel. powiedziala mi,ze jesli nie ja--oni nikogo nie chca...rezygnuja,a Babciunia niestety do h.....Pozniej popisze ,bo pan wpadl na lunch ,nie pokaze,ze siedze na kompie,nie chce stracic kontaktow z Wami :(:(.....:):)
