Wyjazd do pracy a rodzina

21 stycznia 2014 16:44
mirecka12

Staram się zrozumieć teściów ale żal jest ...  Moja teściowa ciągle mówi do mnie że wkońcu mogli byśmy z mężem zaoszczędzić ale jak?? Jak tu w Polsce jest masakra od 4 lat jestem zarejestrowana w UP. Dzięki wyjazdą nie brakuje nam na bierzace wydatki 2 dzieci w przedszkolu więc wydatków sporo.. Ciągłe mówienie że inni sobie radzą , jest conajmniej dołujące... Tymbardziej w przypadku gdzie ja mam gdzie jechać do pracy niemusze jej szukać i rodzina niemiecka idzie mi na ręke i moge jezdzić na 4 tygodnie...

Jesli dzieci chodza do przedszkola,porozmawiaj ze swimi rodzicami,moze w jakis sposob,po pracy pomoga Twojemu mezowi "przy dzieciach".Wiesz przeciez,ze wspolmalzonkow to my wybieramy a,ze z "dobrodziejstwem inwentarza",to nic nie poradzimy na to,jedni rodzice sa wspaniali inni nie musza.A czy Twoj maz jako ich syn nie wskoral by wiecej?....Powiem Ci tylko moje zdanie,Ty nie musisz brac sobie tego do serca.....Ja osobiscie balabym sie brac odpowiedzialnosci na dluzszy czas niz trzy-cztery dni,dziecko potrafi znienacka zachorowac,zwykle przeziebienie,ale do przedszkola z tym nie wpuszcza,tata nie moze wziac zwolnienia,bo w pracy krzywo patrza i na kim spoczywa odpowiedzialnosc opieki?...na babci i dziadku!.....babciami przewaznie zostajemy najwczesniej po 40-ce---napisalam przewaznie,ja zostalam babcia po 50-ce, a uwierz mi czy nie ,ale pobawic sie,zaopiekowac wnukami  jest bardzo fajnie........ale nie na okres wielu tygodni.Zycze Ci,zeby Ci sie powiodlo ,zeby spelnily sie Twoje marzenia,,,,,ale nie obwiniaj za wszystko tesciow,bo wyszlas za maz za "ich" syna,nie za "nich".Twoj maz jesli Cie popiera niech znajdzie jakies wyjscie z sytuacji,przeciez to "chlop" i ma glowe  na karku! Mirecka nie odbierz tego co napisalam za nagonke na Ciebie,to tylko takie moje przemyslenia......Zona,Matka,Tesciowa,Babka.:):):):)
21 stycznia 2014 16:47
mirecka12

Mąż też jest za tym bym jechała , gdyby nie to ze pracuje trochę daleko od domu to by problemu nie było. Rano do pracy jedzie o 6.00 a wraca o 16.00 a dzieci do przedszkola mają na 7 do max  do 16.00 . Niestety mąż rozmawiał ze swoimi rodzicami i nic... Mysleliśmy już o opiekunce żeby tylko zawoziła dzieci i odbierała z przedszkola ale jest ciężko bo mieszkamy z teściami .. Chyba jedyne wyjscie to czekać na urlop męża.

Na silę nic nie osiągniesz - ale może podaj taki argument.A co będzie jeśli znajdziesz pracę w Pl i będziesz też o 6 zaczynać a o 16 wracać - jak Twój mąż. Co wtedy z dziećmi ? A jak jest trudno z pracą u nas każdy wie i niestety nie pracodawca dostosuje się do Ciebie tylko Ty musisz do niego . A wyjazdy jakieś problemy rozwiążą albo dadzą czas na przeczekanie.
21 stycznia 2014 16:53
Dziękuje wszystkim za wskazówki i porady. Moi teściowie są już po 60. Siedzą w domku. a opieka polegała by tylko na zawiezieniu dzieci do przedszkola a potem odebraniu. Bo później już mąż w domu jest. Więc opieka to zaledwie 2 godz dziennie nawet nie.No cóż takie życie są starsi i widocznie mają taki kaprys mają prawo nie pomagać. Przykro jest no ale .....
21 stycznia 2014 16:58
mozah aM

Na silę nic nie osiągniesz - ale może podaj taki argument.A co będzie jeśli znajdziesz pracę w Pl i będziesz też o 6 zaczynać a o 16 wracać - jak Twój mąż. Co wtedy z dziećmi ? A jak jest trudno z pracą u nas każdy wie i niestety nie pracodawca dostosuje się do Ciebie tylko Ty musisz do niego . A wyjazdy jakieś problemy rozwiążą albo dadzą czas na przeczekanie.

o pracy w Polsce moge zapomnieć już 3 razy była sytuacja ze mogłam isc do pracy i nic z tego. Pierwszy raz teściowa stwierdziła ze pierwsze dziecko jest za małe, za drugim razem gdy córka była już w przedszkolu powiedziała że nie ma czasu i ze oboje muszą chodzić do przedszkola , a gdy dostałam oferte pracy po raztrzeci stwierdziła ze lepiej bedzie jeśli bede jezdziła do niemiec raz w roku, gdy mąż bedzie miał urlop....
Moi rodzice oboje pracują gdyby nie to bardzo chętnie by nam pomogli
21 stycznia 2014 17:04
mirecka12

Dziękuje wszystkim za wskazówki i porady. Moi teściowie są już po 60. Siedzą w domku. a opieka polegała by tylko na zawiezieniu dzieci do przedszkola a potem odebraniu. Bo później już mąż w domu jest. Więc opieka to zaledwie 2 godz dziennie nawet nie.No cóż takie życie są starsi i widocznie mają taki kaprys mają prawo nie pomagać. Przykro jest no ale .....

Skarbie,a Twoi rodzice? a moze Ty i Twoj maz macie rodzenstwo,ktore za jakas nawet odplatnoscia drobna moglo by Wam pomoc,a kolezanka czy zona kolegi?obojetnie kto.No wiesz tesciowie po 60-ce to ludzie jeszcze i juz nie mlodzi.Trzymam kciuki za Ciebie i z calego "matczynego"serca zycze Ci ,zeby Ci to "wypalilo",bo wiem co to znaczy mieszkac na "kupie"i byc kontrolowanym. Przez pierwsze 9-lat malzenstwa mieszkalismy pod jednym dachem z moja mama.Niby dobrze a nie dobrze,e,e,ehhhhh.....
21 stycznia 2014 17:08 / 1 osobie podoba się ten post
No wszystko jest fajnie - tyle że czas mija. Młoda kobieta jesteś - ale uwierz mi - ani się obejrzysz jak dzieci urosną , a Ty zaczniesz myśleć , co będzie jak się zestarzejesz - co z emeryturą - czy to malutką polską czy moze niemiecką . A tego w rok czy nawet 5 nie załatwisz .Ale cóż - widać , że problemu na razie nie rozwiążesz . Życzę Ci , aby coś w sprawie drgnęło .
21 stycznia 2014 17:15 / 4 osobom podoba się ten post
Uwazam podobnie-na razie przeczekac,reperowac budzet doraznymi wyjazdami,o regularnych pomyslec jak dzieci podrosna,same juz beda chodzic i przychodzic ze szkoly,a moze nawet tesciom obiad gotowac.Na razie-małe ,potrzebuja matki na co dzien.Jestes z nimi a to zaprocentuje,jesli myslisz w przyszlosci o pracy w De,staraj sie je jak najwiecej uczyc samodzielnosci.Wtedy wszystkim bedzie łatwiej,a ty bedziesz spokojna na wyjazdach.
21 stycznia 2014 17:19
Barbara niepowtarzalna

Skarbie,a Twoi rodzice? a moze Ty i Twoj maz macie rodzenstwo,ktore za jakas nawet odplatnoscia drobna moglo by Wam pomoc,a kolezanka czy zona kolegi?obojetnie kto.No wiesz tesciowie po 60-ce to ludzie jeszcze i juz nie mlodzi.Trzymam kciuki za Ciebie i z calego "matczynego"serca zycze Ci ,zeby Ci to "wypalilo",bo wiem co to znaczy mieszkac na "kupie"i byc kontrolowanym. Przez pierwsze 9-lat malzenstwa mieszkalismy pod jednym dachem z moja mama.Niby dobrze a nie dobrze,e,e,ehhhhh.....

moi rodzice są jeszcze młodz 54 lata oboje pracują. Gdyby nie to to na 100% by mi pomogli. Myślałam już o tym by komuś zapłacić niestety nikt nie chcę się podjąć ze względu na to ze mieszkamy z teściami. Każda opiekunka która by przyszłabyła  była by  kontrolowana. Każdy się obawia tego bo mamy wspólną kuchnie.  Głupie podanie dziecią śniadania czy też ubranie dzieci było by komentowane.
21 stycznia 2014 17:22
mozah aM

No wszystko jest fajnie - tyle że czas mija. Młoda kobieta jesteś - ale uwierz mi - ani się obejrzysz jak dzieci urosną , a Ty zaczniesz myśleć , co będzie jak się zestarzejesz - co z emeryturą - czy to malutką polską czy moze niemiecką . A tego w rok czy nawet 5 nie załatwisz .Ale cóż - widać , że problemu na razie nie rozwiążesz . Życzę Ci , aby coś w sprawie drgnęło .

no i to właśnie jest najgorsze że siedze w domu i do niczego mi się to nie liczy. Teście mają małe gospodarstwo rozmawiałam zeby mi chociaż przepisali troche wtedy miała bym odprowadzane składki jako rolnik ale nie ... lata lecą a ja siedze w domku ;-(
21 stycznia 2014 17:24 / 2 osobom podoba się ten post
Może powinniście wynająć osobne mieszkanie i wtedy potencjalne opiekunki nie będą się bały do Was przychodzić. Mąż pracuje, Ty w Niemczech też byś wystarczająco zarobiła, żeby spokojnie takie mieszkanie utrzymać i żyć bez presji teściów, bo widzę, że za dobrze się między Wami nie dzieje.
21 stycznia 2014 17:32
wichurra

Może powinniście wynająć osobne mieszkanie i wtedy potencjalne opiekunki nie będą się bały do Was przychodzić. Mąż pracuje, Ty w Niemczech też byś wystarczająco zarobiła, żeby spokojnie takie mieszkanie utrzymać i żyć bez presji teściów, bo widzę, że za dobrze się między Wami nie dzieje.

Myśleliśmy już o tym, ale trochę się boimy ryzyko duże i koszty. Musze raz jeszcze porozmawiać z mężem bo to jest chyba najlepsze wyjście
21 stycznia 2014 17:37 / 2 osobom podoba się ten post
Ja bym poczekała do urlopu męża, wyjechała, zarobiła i te pieniądze przeznaczyła na wynajęcie mieszkania i pierwsze związane z tym koszty.
21 stycznia 2014 18:37 / 1 osobie podoba się ten post
Marta

Uwazam podobnie-na razie przeczekac,reperowac budzet doraznymi wyjazdami,o regularnych pomyslec jak dzieci podrosna,same juz beda chodzic i przychodzic ze szkoly,a moze nawet tesciom obiad gotowac.Na razie-małe ,potrzebuja matki na co dzien.Jestes z nimi a to zaprocentuje,jesli myslisz w przyszlosci o pracy w De,staraj sie je jak najwiecej uczyc samodzielnosci.Wtedy wszystkim bedzie łatwiej,a ty bedziesz spokojna na wyjazdach.

I WYKORZYSTAC czas na nauke jezyka.
21 stycznia 2014 18:40 / 2 osobom podoba się ten post
mirecka12

no i to właśnie jest najgorsze że siedze w domu i do niczego mi się to nie liczy. Teście mają małe gospodarstwo rozmawiałam zeby mi chociaż przepisali troche wtedy miała bym odprowadzane składki jako rolnik ale nie ... lata lecą a ja siedze w domku ;-(

A pomagasz tesciom w pracy w tym gospodarstwie?
22 stycznia 2014 01:01 / 1 osobie podoba się ten post
mirecka12

moi rodzice są jeszcze młodz 54 lata oboje pracują. Gdyby nie to to na 100% by mi pomogli. Myślałam już o tym by komuś zapłacić niestety nikt nie chcę się podjąć ze względu na to ze mieszkamy z teściami. Każda opiekunka która by przyszłabyła  była by  kontrolowana. Każdy się obawia tego bo mamy wspólną kuchnie.  Głupie podanie dziecią śniadania czy też ubranie dzieci było by komentowane.

Ja tu widzę chyba problem po obu stronach:)))