2 podopiecznych w jednym domu

06 lutego 2014 23:40
Dostałam dzisiaj ofertę do domu z dwojgiem podopiecznych na 2 miesiące. Rodzina wspołpracuje z firmą od lat. Firma posyła opiekunki. Trochę się jednak obawiam czy dam radę. Co o tym myślicie? Pracuje ktos z dwójką dziadków?
06 lutego 2014 23:46 / 7 osobom podoba się ten post
Postawilas rozbrajajace pytanie ... Nie chce, zebys poczula sie urazona, ale zeby ktokolwiek Ci sensownie cos powiedzial, to podaj prosze wiecej informacji, jaki stan podopiecznych, jakie schorzenia, jakie warunki mieszkaniowe, jakie masz doswiadczenie ... Na ile ta propozycja jest korzystna finansowo...
07 lutego 2014 09:09 / 4 osobom podoba się ten post
Bożenka

Dostałam dzisiaj ofertę do domu z dwojgiem podopiecznych na 2 miesiące. Rodzina wspołpracuje z firmą od lat. Firma posyła opiekunki. Trochę się jednak obawiam czy dam radę. Co o tym myślicie? Pracuje ktos z dwójką dziadków?

Dużo dziewczyn pracuje z dwójka PDP,ale skoro nie czujesz się na siłach zwyczajnie odmów-powiedz ,że do dwojga nie czujesz się na siąłch.Poza tym wg mnie ,jesli firema współpracuje z ta rodzina od lat i ciągle nie ma tam stałej obsady opiekunek to byc moe coś jest na rzeczy.....Bo przecież gdyby było ok wszystko to firma nie szukałaby kolejnych,nowych opiekunek......
07 lutego 2014 09:12 / 1 osobie podoba się ten post
Bożenka

Dostałam dzisiaj ofertę do domu z dwojgiem podopiecznych na 2 miesiące. Rodzina wspołpracuje z firmą od lat. Firma posyła opiekunki. Trochę się jednak obawiam czy dam radę. Co o tym myślicie? Pracuje ktos z dwójką dziadków?

Popieram Kasie,powinnaś zrobić dobre rozeznanie.
07 lutego 2014 09:15 / 10 osobom podoba się ten post
Bożenka

Dostałam dzisiaj ofertę do domu z dwojgiem podopiecznych na 2 miesiące. Rodzina wspołpracuje z firmą od lat. Firma posyła opiekunki. Trochę się jednak obawiam czy dam radę. Co o tym myślicie? Pracuje ktos z dwójką dziadków?

Jednego razu trafiło mi się troje w domu,PDP,mąż i jej siostra.Jak jechałam autem to jedno mówiło w prawo,drugie w lewo a Babuszka była dalekowidzem i już ze znacznej odległości krzyczała -stop....Było bardzo wesoło....
07 lutego 2014 09:22 / 1 osobie podoba się ten post
Tak jak dziewczyny piszą musisz coś więcej wiedzieć, a ogólnie to normalnie się pracuje.Przeważnie jedno jest bardziej chore ,to wymaga większej opieki , ale to nie reguła.Ważne też są pieniądze, bo jak małe to bierzesz za te same jedną osobę.Ja miałam pary i praca przebiegała normalnie , więc to nic strasznego , tylko w zależności gdzie trafisz.
07 lutego 2014 09:32 / 1 osobie podoba się ten post
Znajoma ma dwójkę - on od poczatku jej pracy był na wózku,teraz ona też na wózku,on z demencja ,ona jeszcze nie.Niby ma te 1500 za dwoje ,ale jest umęczona strasznie bo do niego musi 3-4 xdziennie w nocy takze wstawać.Plus prowadzenie domu,kąpiele obojga - osobiście na dwoje ja się nie piszę,Byłam raz jeden jedyny i wystarczy!
07 lutego 2014 09:34 / 1 osobie podoba się ten post
Bożena tak jak dziewczyny piszą wszystko zależy od stanu podopiecznego i twojego doświadczenia,ja do tej pory 3 razy miałam pary,wszyscy byli w miarę zdrowi więc nie było żle,ale ty musisz sama zadecydować czy podołasz i wszystkiego się wypytaj,powodzenia życzę.
07 lutego 2014 09:40
mamusia2

Bożena tak jak dziewczyny piszą wszystko zależy od stanu podopiecznego i twojego doświadczenia,ja do tej pory 3 razy miałam pary,wszyscy byli w miarę zdrowi więc nie było żle,ale ty musisz sama zadecydować czy podołasz i wszystkiego się wypytaj,powodzenia życzę.

No i trzeba wziac pod uwage, ze pracy przy 2 osobach jest zdecydowanie wiecej.
07 lutego 2014 09:44 / 1 osobie podoba się ten post
amelka55

No i trzeba wziac pod uwage, ze pracy przy 2 osobach jest zdecydowanie wiecej.

No to tak jak napisałam,wszystko zależy od stanu podopiecznych i Bożena niestety musi sama podjąć tą decyzję czy podoła czy nie.
07 lutego 2014 10:03 / 7 osobom podoba się ten post
Raz zgodziłam się na krótkie 6 tygodni do dwojga i ... jestem tu już 1,5 roku. W grudniu zmarł podopieczny (byłam w domu), a ja mimo mniejszych pieniędzy zostaję tutaj, bo teraz to mam nieustający urlop. Wszystko zależy od ludzi. Ja nie boję się pracy, ale atmosfera w domu jest mi priorytetem. Jeśli ludzie są serdeczni, to i więcej pracy mi nie przeszkadza.
07 lutego 2014 10:15 / 2 osobom podoba się ten post
Ja teraz jestem u dwójki i wróciłaam od dwójki. Teraz mam plażę a tam miałam piekiełko. Pan był leżący z Parkinsonem musiałam go myć, karmić, przebierać i wstawać w nocy oraz prosić się o każdy łyczek picia. W ostatnim tygodniu Pan miał wodę w płucach i był bardzo słaby i dwa razy cięższy, bo nie był w stanie mi pomóc. Pani miała demencję i od godziny 15 - 24.30 wołała co chwilę "halo", nie jadła normaalnych posiłków, trzeba ją było poić nutridrinkami i też prosić o każdy łyczek. Poza tym miała fazy płaczliwości, co chwilę pytała co ma teraz robić, gdzie ma teraz iść, nie chciała być sama. Przy myciu,ubieraniu i zmianie pampersów odstawiała cudny teatrzyk a już jak raz w tygodniu trzeba było umyć głowę to potrafiła się pięknie wykrzyczeć. Czasem trzeba ją było siłą z łóżka wyciągać ( ja nie lubię takich metod ale niemieckie opiekunki, które tam były kazały). Pomoc opiekunek polegała na gotowaniu, robieniu zakupów i posiedzeniu z PDP jak miałam przerwę. A jak się zaczynała prawdziwa robota ok. 15 to już nikogo ze mną nie było. W weekendy byłam praktycznie sama.
07 lutego 2014 10:37
judora

Ja teraz jestem u dwójki i wróciłaam od dwójki. Teraz mam plażę a tam miałam piekiełko. Pan był leżący z Parkinsonem musiałam go myć, karmić, przebierać i wstawać w nocy oraz prosić się o każdy łyczek picia. W ostatnim tygodniu Pan miał wodę w płucach i był bardzo słaby i dwa razy cięższy, bo nie był w stanie mi pomóc. Pani miała demencję i od godziny 15 - 24.30 wołała co chwilę "halo", nie jadła normaalnych posiłków, trzeba ją było poić nutridrinkami i też prosić o każdy łyczek. Poza tym miała fazy płaczliwości, co chwilę pytała co ma teraz robić, gdzie ma teraz iść, nie chciała być sama. Przy myciu,ubieraniu i zmianie pampersów odstawiała cudny teatrzyk a już jak raz w tygodniu trzeba było umyć głowę to potrafiła się pięknie wykrzyczeć. Czasem trzeba ją było siłą z łóżka wyciągać ( ja nie lubię takich metod ale niemieckie opiekunki, które tam były kazały). Pomoc opiekunek polegała na gotowaniu, robieniu zakupów i posiedzeniu z PDP jak miałam przerwę. A jak się zaczynała prawdziwa robota ok. 15 to już nikogo ze mną nie było. W weekendy byłam praktycznie sama.

Judora, to odważna jesteś ! Po złym doświadczeniu odważyłaś się wkroczyć na podobne pole. Jak widać, do odważnych świat należy. Czapki z głów.
07 lutego 2014 10:53 / 3 osobom podoba się ten post
Benita

Judora, to odważna jesteś ! Po złym doświadczeniu odważyłaś się wkroczyć na podobne pole. Jak widać, do odważnych świat należy. Czapki z głów.

Benitko nie jestem odważna. Wróciłam w miejsce znajome. Byłam tu na przełomie października/listopada. To przy mnie uparty mąż PDP złamał nogę. Źle mu to poskładali a drugiej operacji zrobić nie mogą, bo wyniki krwi są kiepskie i serce słabe. Był po świętach w szpitalu i stała opiekunka dzwoniła, że nie dają mu szans. Wrócił do domu jako leżący do opieki paliatywnej ale jakoś się pozbierał. Przychodzi Pflegedinst w południe żeby Go umyć. Ja mu czasem tylko pomagam na krzesło-toalecie. Prawie wszystkie leki ma odstawione, zaczął jeść i już myśli jak tu ruszyć z łóżka z rolatorkiem i zjechać windą do salonu. Aż mi skóra cierpnie na samą myśl, że znów może zaliczyć glebę. Przed świętami, zanim poszedł do szpitala dwa razy się stałej opiekunce wywrócił i miała problem Go pozbierać.Zobaczymy jak to będzie. Póki co leży i siada w łóżku i wymyśla co by zjadł i co mam kupić. Atmosfera tutaj jest bardzo sympatyczna i spokoju dużo. W nocy śpię spokojnie. A Pani z Al ale nieskomplikowana w opiece, je i pije chętnie, dużo leży i już nie mówi tylko pojękuje ( ale w porównaniu do "halo" jest cichutka).
07 lutego 2014 10:58 / 2 osobom podoba się ten post
Benita

Judora, to odważna jesteś ! Po złym doświadczeniu odważyłaś się wkroczyć na podobne pole. Jak widać, do odważnych świat należy. Czapki z głów.

Odważna masochistka:):):):):)
Ta witryna wykorzystuje pliki cookies. Wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z polityką prywatności.