Co robimy z zarobioną gotówką po przyjeździe do domu?

17 sierpnia 2014 14:30 / 4 osobom podoba się ten post
barbarella

Mam  teraz świnkę morską córki, świetne zwierzatko:))) Pies, tak, ale na emeryturze, kota nie będę miała, bo najstarsza córka ma alergię na koty.
 
Wiem, czego nie mam, odpornosci na samotność, tego nie mogę się nauczyć:(((

Tego się chyba nie da nauczyć,pozostaje zaakceptować.Ja mam znowu odwrotnie,nie jestem duszą towarzystwa,lubię chodzić własnymi ścieżkami ,czasem właśnie potrzebuję samotności.I chyba już się nie zmienię:)
17 sierpnia 2014 14:33 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

Tego się chyba nie da nauczyć,pozostaje zaakceptować.Ja mam znowu odwrotnie,nie jestem duszą towarzystwa,lubię chodzić własnymi ścieżkami ,czasem właśnie potrzebuję samotności.I chyba już się nie zmienię:)

to taki kociak (kotka) z ciebie ha ha
30 sierpnia 2014 08:56 / 1 osobie podoba się ten post
Witam opiekunkowo,ja moje zarobione pieniążki przeznaczam na remont mieszkanka,nie robiłam remontu od 25 lat,zawsze było za mało pieniędzy.
Pracowałam w szpitalu zarabiałam niewiele,a córka z którą mieszkam,zarabia jeszcze mniej,teraz mogę wreszcie pomyśleć o remoncie.
 Na swoje przyjemności nie wydaję,każdy grosz odkładam na remont,który będzie trwał z parę lat.
30 sierpnia 2014 09:35 / 2 osobom podoba się ten post
Niestety,ale zarobione teraz pieniądze zostawię u ''papugi''Tata nie zostawił testamentu,a brat nie potrafi usiąść i pogadać jak na rodzeństwo przystało. Matulka zrzekła się wszystkiego na nas dwoje. Jest mi przykro,ale trudno, Tata obiecał że działka nad jeziorami jest dla Trojaków,dał ją najstarszej jak się chłopcy urodzili,tylko nie miał czasu iść do notariusza i tak zostało,a teraz korowody, żal mi bo moja praca pójdzie na marne, ale odrobię straty.I w przyszłym roku zabiorę chłopaków nad morze,taki mam plan.
30 sierpnia 2014 10:21
Evvex

Niestety,ale zarobione teraz pieniądze zostawię u ''papugi''Tata nie zostawił testamentu,a brat nie potrafi usiąść i pogadać jak na rodzeństwo przystało. Matulka zrzekła się wszystkiego na nas dwoje. Jest mi przykro,ale trudno, Tata obiecał że działka nad jeziorami jest dla Trojaków,dał ją najstarszej jak się chłopcy urodzili,tylko nie miał czasu iść do notariusza i tak zostało,a teraz korowody, żal mi bo moja praca pójdzie na marne, ale odrobię straty.I w przyszłym roku zabiorę chłopaków nad morze,taki mam plan.

paradoksalnie mam podobnie.....tata nie zostawil testamentu,mam siostre ktora chce zawladnac jak najwiecej.nigdy nie sadzilam ze podzialy  majatkwe,ta  walka bez pardomu  spotka i mnie
30 sierpnia 2014 10:38 / 1 osobie podoba się ten post
reanata

paradoksalnie mam podobnie.....tata nie zostawil testamentu,mam siostre ktora chce zawladnac jak najwiecej.nigdy nie sadzilam ze podzialy  majatkwe,ta  walka bez pardomu  spotka i mnie

Uwierz mi,że dopiero po śmierci najbliższych okazuje się kto kim jest naprawdę.Jeżeli chodzi o majątek sentymenty odchodzą w dal.Wtedy się okazuje jak silne są nasze więzi.Życzę powodzenia i cierpliwości.
30 sierpnia 2014 10:39 / 2 osobom podoba się ten post
Luda

Witam opiekunkowo,ja moje zarobione pieniążki przeznaczam na remont mieszkanka,nie robiłam remontu od 25 lat,zawsze było za mało pieniędzy.
Pracowałam w szpitalu zarabiałam niewiele,a córka z którą mieszkam,zarabia jeszcze mniej,teraz mogę wreszcie pomyśleć o remoncie.
 Na swoje przyjemności nie wydaję,każdy grosz odkładam na remont,który będzie trwał z parę lat.

bądz też troche egoistka i przeznacz  dla siebie jakiś grosz,bedziesz sie bardziej cieszyc z remontu...
30 sierpnia 2014 11:39 / 3 osobom podoba się ten post
 Renatka i Balutka, szkoda gadać mam tylko jednego brata,a On jest sam, Matulka też wieczna nie jest, moje dziewczyny są trzy i wnukow też całkiem zgrabna gromadka, wychowałam dziewczyny w szacunku dla starszych,teraz zadają pytania,Luśka przez 5 lat wpakowała kupę kasy w działkę i korzystamy wszyscy. Ojciec był bardzo gospodarny ,jest się czym podzielić, no uparł się właśnie na tą działkę,nic nie rozumiem, może w sądzie się wyjaśni. Ale szkoda gadać, nie piszę więcej ,bo mi się ciśnienie podnosi.Miłego dnia i lepiej skupmy się na rzeczach przyjemniejszych,niektóre sprawy muszą poleżeć i dojrzeć.
30 sierpnia 2014 12:22 / 1 osobie podoba się ten post
Luda

Witam opiekunkowo,ja moje zarobione pieniążki przeznaczam na remont mieszkanka,nie robiłam remontu od 25 lat,zawsze było za mało pieniędzy.
Pracowałam w szpitalu zarabiałam niewiele,a córka z którą mieszkam,zarabia jeszcze mniej,teraz mogę wreszcie pomyśleć o remoncie.
 Na swoje przyjemności nie wydaję,każdy grosz odkładam na remont,który będzie trwał z parę lat.

Błąd!Chociaz symbolicznie-50 czy sto zł odkładaj -tylko na swoje przyjemności ,przy naszych opiekunkowych zarobkach to na taka kwote można sobie pozwolic a za rok będziesz miała 1200zl i juz na coś konkretnego dla siebie:)Bo jak bedziesz tak jak teraz robic to ten remont jak juz go skończysz nie będzie Cię tak cieszył jak dziś myslisz....O sobie tez trzeba mysleć!
30 sierpnia 2014 12:26
a ja mam zamowiona firme i bede robic remont lazienki bo od 30 lat zadnego remontu oj poplyne z kasa a maz mi nie dolozy
30 sierpnia 2014 12:28
frosze

a ja mam zamowiona firme i bede robic remont lazienki bo od 30 lat zadnego remontu oj poplyne z kasa a maz mi nie dolozy

ale mam nadzieje ze na jakis ciuszek cos zostanie
 
30 sierpnia 2014 12:34 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Błąd!Chociaz symbolicznie-50 czy sto zł odkładaj -tylko na swoje przyjemności ,przy naszych opiekunkowych zarobkach to na taka kwote można sobie pozwolic a za rok będziesz miała 1200zl i juz na coś konkretnego dla siebie:)Bo jak bedziesz tak jak teraz robic to ten remont jak juz go skończysz nie będzie Cię tak cieszył jak dziś myslisz....O sobie tez trzeba mysleć!

masz rację ja mam na swoim koncie podkonto ,gdzie co miesiąc jest odkładane właśnie 50 zł-mam nadzieję ,że cos niecoś simę uzbiera.
30 sierpnia 2014 16:51 / 1 osobie podoba się ten post
frosze

ale mam nadzieje ze na jakis ciuszek cos zostanie
 

no to ci maz "dołoży" ze na jego auto nic nie zostalo ha ha
30 sierpnia 2014 16:54 / 1 osobie podoba się ten post
Wpadlem na pomysl aby zainwestowac w cos To cos malego ale moze bedzie kiedys cieszyc.Chce kupic domek rekreacyjny 47 m2 pietrowy na dzialce 400 m2 nad jeziorkiem.Juz wstepnie rozmawialem z biurem nieruchomosci.
30 sierpnia 2014 17:16 / 6 osobom podoba się ten post
Z moją zarobiona kasiorką czule żegnam się i grzecznie odwożę do banku:)Ciepło ją tam witają:)Nie zapominam jednak o przyjemnościach:):):)
Natomiast co do odkładania, to od ślubu z panem F.pamiętamy codziennie odłożyć po 10zł-nie wiem ile już się naskładało bo tylko tam wkładamy,bez liczenia i żeby nie wiem co nic stamtąd nie bierzemy,policzymy na 10 -tą rocznicę ,już niedługo i zrobimy sobie za to jakiś wspólny prezent:)Bo co to jest dyszka ?Paczka fajek,nawet w portfelu nie widac ,ze ubyło:)