A kto mówi o bibelotach itp.. Ja wydaję na dobre jedzenie w bardzo dobrej restauracji, drogie ciuchy - dziecko mnie kosztuje ale to sprawia mi przyjemność . Jeszcze raz mówię NIE bibelotom.
A kto mówi o bibelotach itp.. Ja wydaję na dobre jedzenie w bardzo dobrej restauracji, drogie ciuchy - dziecko mnie kosztuje ale to sprawia mi przyjemność . Jeszcze raz mówię NIE bibelotom.
Każdy ma swoje potrzeby itd., ja nikogo nie oceniam i mówię za siebie. Ja akurat źle się czuję w restauracjach.
Nie zauwazyłam abyś mnie oceniał, wyraziłes tylko swoja opinię a to dwie różne rzeczy -bez obawy ja sie tak szybko nie wkurzam jak mi cos nie pasuje.
Mieszkanie już mamy - jest wyremontowane. Domek na wsi też już jest. Auto 5 Opel Vectra też jeszcze się buja... Pod względem materialnym jest na razie stabilnie. Zaczęliśmy z mężem odkładać na przyszłość. ZUS podobno padnie a nie wiadomo, czy w niemczech uda mi się nabyć prawa emerytalne. Obecnie odkładamy na lokatę, ale szukamy też innych sposobów. Myślimy też o obligacjach skarbowych.
Wpadlem na pomysl aby zainwestowac w cos To cos malego ale moze bedzie kiedys cieszyc.Chce kupic domek rekreacyjny 47 m2 pietrowy na dzialce 400 m2 nad jeziorkiem.Juz wstepnie rozmawialem z biurem nieruchomosci.
Po przeczytaniu ciekawych wpisów, z których to dowiedziałam się kto co ma i co zamierza, moje to, co mam wygląda bardzo mizernie.
Niczego nie mam. Nawet czasu, żeby coś mieć ;-))
Praca pochłania mi tyle czasu, że poza nią nie mam nic.
A ja, owszem mam i to bardzo duzo. Na przykład mam pospłacane długi :)))))))))), mam cudne wspomnienia z egzotycznych i nie tylko podróży , mam mnóstwo nowych fajnych znajomych i to jest dopiero stan posiadania :))))))))))))))))
Po przeczytaniu ciekawych wpisów, z których to dowiedziałam się kto co ma i co zamierza, moje to, co mam wygląda bardzo mizernie.
Niczego nie mam. Nawet czasu, żeby coś mieć ;-))
Praca pochłania mi tyle czasu, że poza nią nie mam nic.
Orim, jeszcze nie tak dawno napisałeś, że nic nie masz?
To za co chcesz te 47 m zakupić?