Co robimy z zarobioną gotówką po przyjeździe do domu?

19 września 2014 19:22 / 5 osobom podoba się ten post
mleczko47

Lawenda - ale mnie ubawiłaś z tymi wspomnieniami zabranymi do grobu.Ja tam zabiore laptopa ze sobą.
 
Dla odmiany nauczyłam sie zwiedzać przy rodzinie i teraz szkoda mi kasy.Ale przyjemnosci sobie sprawiam takie w ramach rozsądku.

Ja też:)Dla mnie przyjemnością są chwile spędzone z rodziną :)Starszy syn miał jutro rano zawitać do domu,a jak dostał sygnał,ze jest jego ulubiona ogórkowa i pierogi,to za godzinę już był w domu:)Takie małe radości,z których składa się życie. Ale nie wykluczam tego,że jak już poodcinam pępowiny i w jakims stopniu zrealizuję zamierzone cele,to się gdzieś dalej w świat nie wybiorę. A laptopa do grobu to obowiązkowo.Jak już mam leżeć,to chociaż sobie zdjęcia pooglądam:)
19 września 2014 19:29 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

Ja też:)Dla mnie przyjemnością są chwile spędzone z rodziną :)Starszy syn miał jutro rano zawitać do domu,a jak dostał sygnał,ze jest jego ulubiona ogórkowa i pierogi,to za godzinę już był w domu:)Takie małe radości,z których składa się życie. Ale nie wykluczam tego,że jak już poodcinam pępowiny i w jakims stopniu zrealizuję zamierzone cele,to się gdzieś dalej w świat nie wybiorę. A laptopa do grobu to obowiązkowo.Jak już mam leżeć,to chociaż sobie zdjęcia pooglądam:)

Ja myślałam że raczej dowcipy poczytam.Chociaz w pozycji leżącej to nie za bardzo zdrowo:)
19 września 2014 19:35 / 3 osobom podoba się ten post
mleczko47

Ja myślałam że raczej dowcipy poczytam.Chociaz w pozycji leżącej to nie za bardzo zdrowo:)

Trzeba by dopłacić gdzie trzeba,żeby jaką większą kwaterkę wykopali,co by usiąść sobie można było:)
19 września 2014 19:41 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Trzeba by dopłacić gdzie trzeba,żeby jaką większą kwaterkę wykopali,co by usiąść sobie można było:)

Jest taka mozliwosc - przejść na judaizm - chociaz pozycja na dłuzej nie jest wygodna,bo w kucki.
19 września 2014 19:41 / 4 osobom podoba się ten post
doda1961

Chwalenia się ciąg dalszy.....
Byłam również w Dreznie na wycieczce, zwiedzałam Zwinger, 9Cudna galeria malarstwa ), i w Misni, w fabryce porcelany, [cudne wrazenia) bo ja kocham porcelanę i jako wielka miłosniczka Hrabiny Cosel, dotknęłam historii, tak przeze mnie ulubionej :) A teraz od 3 lat jestem w DDR i tez juz sporo zwiedziłam całkiem za free, jak chocby Worlitz , cudowny zespół pałacowo-parkowy.

A ja jechałam z kozą jednym autobusem:)
Najbardziej właśnie takie przeżycia lubię:)
Chociaż zwiedzaniem też nie pogardzę.
Albo noc na Saharze - wprawdzie k..wsko zimno było, parchy mnie oblazły, ale za to jakie gwiazdy i jakie wspomnienia. 
19 września 2014 19:43 / 4 osobom podoba się ten post
wichurra

A ja jechałam z kozą jednym autobusem:)
Najbardziej właśnie takie przeżycia lubię:)
Chociaż zwiedzaniem też nie pogardzę.
Albo noc na Saharze - wprawdzie k..wsko zimno było, parchy mnie oblazły, ale za to jakie gwiazdy i jakie wspomnienia. 

Dobrze,że drobiu nie bylo.Bo jak smyknie z kosza to wszyscy tubylcy łapia.Mozna oberwac:)
19 września 2014 19:45 / 3 osobom podoba się ten post
wichurra

A ja jechałam z kozą jednym autobusem:)
Najbardziej właśnie takie przeżycia lubię:)
Chociaż zwiedzaniem też nie pogardzę.
Albo noc na Saharze - wprawdzie k..wsko zimno było, parchy mnie oblazły, ale za to jakie gwiazdy i jakie wspomnienia. 

Phi :))))))))))) z koza autobusem ??? A ja :)))))))))))))leciałam smiesznym samolocikiem z Bracka do Irkucka w towarzystwie, kur, gęsi, kaczek i  tubylców i tylko całkowite znieczulenie ( alkoholowe) pomogło mi tę podróż przetrwać :))))))))))))))))))))) W Irkucku w tamtym czasie pas startowy, jak i ten do lądowania  był nieutwardzony :)))))))))))))))
19 września 2014 19:49 / 1 osobie podoba się ten post
doda1961

Phi :))))))))))) z koza autobusem ??? A ja :)))))))))))))leciałam smiesznym samolocikiem z Bracka do Irkucka w towarzystwie, kur, gęsi, kaczek i  tubylców i tylko całkowite znieczulenie ( alkoholowe) pomogło mi tę podróż przetrwać :))))))))))))))))))))) W Irkucku w tamtym czasie pas startowy, jak i ten do lądowania  był nieutwardzony :)))))))))))))))

To kapelusz z głowy - przebiłaś mnie:)
Zwłaszcza, że czytałam o tych ich lokalnych samolocikach - to rzeczywiście nawet bez tych kur i gęsi, to znieczulić się trzeba:)
19 września 2014 19:56
wichurra

To kapelusz z głowy - przebiłaś mnie:)
Zwłaszcza, że czytałam o tych ich lokalnych samolocikach - to rzeczywiście nawet bez tych kur i gęsi, to znieczulić się trzeba:)

Wichurko kochana, ale to były wczesne lata 80-te :)))))))) Może juz się zmieniło i inwentarz lata osobno :)))))))))))))) A samolocik faktycznie był , jak nie przymierzajac kukuruźnik, choc kukuruznik to podobno radio jest :D :D :D :D przedwojenne :D :D :D :D
19 września 2014 20:13 / 1 osobie podoba się ten post
doda1961

Wichurko kochana, ale to były wczesne lata 80-te :)))))))) Może juz się zmieniło i inwentarz lata osobno :)))))))))))))) A samolocik faktycznie był , jak nie przymierzajac kukuruźnik, choc kukuruznik to podobno radio jest :D :D :D :D przedwojenne :D :D :D :D

nic się ie zmieniło, mój mąż zawoził ludzi do Kaliningradu, którzy lecieli do Mongolii na ryby, z Kaliningradu to samolot jescze, ale ten kolejny to taki właśnie jak opisałaś wcześniej, co tam może się zmienić, chyba tylko w Moskwie nowe witryny luksusowych sklepów, a na prowincji wątpię
19 września 2014 20:17
agamor

nic się ie zmieniło, mój mąż zawoził ludzi do Kaliningradu, którzy lecieli do Mongolii na ryby, z Kaliningradu to samolot jescze, ale ten kolejny to taki właśnie jak opisałaś wcześniej, co tam może się zmienić, chyba tylko w Moskwie nowe witryny luksusowych sklepów, a na prowincji wątpię

Chciałabym jeszcze raz , własnie teraz pojechac do Moskwy, na Arbat i zobaczyc co sie zmieniło. Czy dziś Arbat jest ten sam , jak w latach 80-tych? Pewnie nie!  Może kiedyś........ ?
19 września 2014 21:51 / 6 osobom podoba się ten post
tina 100%

Ja też:)Dla mnie przyjemnością są chwile spędzone z rodziną :)Starszy syn miał jutro rano zawitać do domu,a jak dostał sygnał,ze jest jego ulubiona ogórkowa i pierogi,to za godzinę już był w domu:)Takie małe radości,z których składa się życie. Ale nie wykluczam tego,że jak już poodcinam pępowiny i w jakims stopniu zrealizuję zamierzone cele,to się gdzieś dalej w świat nie wybiorę. A laptopa do grobu to obowiązkowo.Jak już mam leżeć,to chociaż sobie zdjęcia pooglądam:)

Ja ze sobą zabiorę rower.
Mój rower i nikomu go nie oddam)
To mój przyjaciel i wypasiona fura.
 
Co robię z pieniędzmi? Wydaję już tu. No bo jak nie kupić:
- pięknych, rowerowych rękawiczek bez rzepa,
- kasku z błyszczącym daszkiem,
- u nas nie do zdobycia-gustownej koszulki rowerowej z krótkim rękawem, w kolorze białym z wstawkami, ale z zamkiem na całej długości.
- sakwa dobrej jakości, nieduża, z rączka. Praktyczna, jak zostawię rower, sakwę zabieram ze sobą,
- mała sakiewka na telefon i drobiazgi, którą przypiąć można gdzie się spodoba.
- 3 morganity, 2 w złotych kolczykach i 1 w wisiorku. Przepiękne i rzadkie  /w odcieniu pastelowego, delikatnego różu/.
 
 
 
19 września 2014 22:58
amelka

Ja ze sobą zabiorę rower.
Mój rower i nikomu go nie oddam:-))
To mój przyjaciel i wypasiona fura.
 
Co robię z pieniędzmi? Wydaję już tu. No bo jak nie kupić:
- pięknych, rowerowych rękawiczek bez rzepa,
- kasku z błyszczącym daszkiem,
- u nas nie do zdobycia-gustownej koszulki rowerowej z krótkim rękawem, w kolorze białym z wstawkami, ale z zamkiem na całej długości.
- sakwa dobrej jakości, nieduża, z rączka. Praktyczna, jak zostawię rower, sakwę zabieram ze sobą,
- mała sakiewka na telefon i drobiazgi, którą przypiąć można gdzie się spodoba.
- 3 morganity, 2 w złotych kolczykach i 1 w wisiorku. Przepiękne i rzadkie  /w odcieniu pastelowego, delikatnego różu/.
 
 
 

To prawie tak jakbyś nosiła szmaragdy:)Ta sama rodzinka:)
20 września 2014 09:49 / 3 osobom podoba się ten post
Co robię z kasą ,wiadomo wydaję , a tak poważnie to w kazdym domu ,rodzinie są wydatki.
20 września 2014 10:38 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

To prawie tak jakbyś nosiła szmaragdy:)Ta sama rodzinka:)

Tak, to moje niemal 3 miesięczne pensje tutaj.
Takiego mam trochę bzika )