Co robimy z zarobioną gotówką po przyjeździe do domu?

28 grudnia 2014 14:10 / 3 osobom podoba się ten post
agamor

Ala to fajnie, cieszy mnie, że ludzie mogą spełniać swoje marzenia, pasje, ja też lubię szyć, mam maszynę, ale niestety nie mam czasu, może za jakiś czas. Jakoś jak dzieci były mniejsze było tego czasu zdecydowanie więcej, a teraz nie wiem....

Moje dziecko jak było małe to musiałam szyc, cerować, na drutach dziargać, szydełkiem też. Nie było ładnych ciuszków dla dzieciaczków, co ja gadam nie było żadnych ciuszków a jeśli już to same bure kierezyje dla dziewczynek. Więc produkowałam sama i dla siebie też. A teraz uwielbiam te wszystkie ciuchy dla dzieciaków a od kolorów to aż mi się w głowie kręci i kupuję mojej wnuczce, nic nie dziargam, czasem tylko guzik przyszywam jak trzeba.
28 grudnia 2014 14:12 / 4 osobom podoba się ten post
Bedąc w Polsce mam tego czasu dużo,bo jak jestem sama z niepelnosprawna córką nigdzie nie moge wyjść,na bieżąco wszystko w domu robię i jeszcze mam dużo czasu.Muszę czymś się zająć co lubię. Jak tylko młodsza córka jest w domu wykorzystuję moment i więcej wychodzę na spacery. Teraz ona opiekuje się siostrą i dostaje 1000zł. na swoje wydatki. Póki co nie ma pracy.Niech się wciąga do opieki.Najpierw nad siostrą a potem zobaczymy.:) Chociaż ona planuje ze swoim chłopakiem emigrować do Wielkiej Brytanii.Zna dobrze angielski. Wtedy nie ruszę się nigdzie, :(
28 grudnia 2014 14:13 / 3 osobom podoba się ten post
Gosiap

Moje dziecko jak było małe to musiałam szyc, cerować, na drutach dziargać, szydełkiem też. Nie było ładnych ciuszków dla dzieciaczków, co ja gadam nie było żadnych ciuszków a jeśli już to same bure kierezyje dla dziewczynek. Więc produkowałam sama i dla siebie też. A teraz uwielbiam te wszystkie ciuchy dla dzieciaków a od kolorów to aż mi się w głowie kręci i kupuję mojej wnuczce, nic nie dziargam, czasem tylko guzik przyszywam jak trzeba.

jak moje dzieci miały po 2 latka pracowałąm jako krawcowa, miłam masę ścinek, poszyłam z nich kolorowe kurteczki, wyszły super, każdy sie pytał gdzie kupiam, a teraz......, czasami zasiądę, ale rzadko
28 grudnia 2014 14:21
andrea masz rację, ja się rozpisywac nie będe, ale nie jest to takie proste jak myślisz, trochę tym siedziałam to wiem
ale niech Ala próbuje :))
28 grudnia 2014 14:55
Dzięki . Koszulki itd też  miałam na myśli,dlatego są kropeczki po mojej wypowiedzi. Ale najpierw muszę nabrać wprawy haftując dla siebie i znajomych .:))
28 grudnia 2014 15:02 / 2 osobom podoba się ten post
Własnie taką mam zamiar kupić .Dlatego po oddaniu starej maszyny nie spieszylam się z kupnem ,bo  zbieram na  dobrą maszyno-hafciarkę.
28 grudnia 2014 15:43
Alicjacz

Własnie taką mam zamiar kupić .Dlatego po oddaniu starej maszyny nie spieszylam się z kupnem ,bo  zbieram na  dobrą maszyno-hafciarkę.

Ala dobra domowa hafciarka to koszt ok 15000
28 grudnia 2014 15:56
andrea chyba że Ala będzie taką działalność otwierać, dlaczego nie, ja w tym trochę siedziałam i nikt mi nie powie, że można sobie ot tak wszystko wyhaftować na maszynie domowej 
jeżeli chce kupić dobrą hafciarkę gabarytowo zbliżoną do domowej to jest koszt ok. 15000 i hafować na wszystkim i wszystko, a jeżeli chce tylko haftować same napisy, małe motylki i kwiatki to wystrczy jej hafciarka w granicach 5000, zaznaczam, że wzory i czcionka jest wgrana bezpośrednio w maszynę
28 grudnia 2014 16:28
agamor

andrea chyba że Ala będzie taką działalność otwierać, dlaczego nie, ja w tym trochę siedziałam i nikt mi nie powie, że można sobie ot tak wszystko wyhaftować na maszynie domowej 
jeżeli chce kupić dobrą hafciarkę gabarytowo zbliżoną do domowej to jest koszt ok. 15000 i hafować na wszystkim i wszystko, a jeżeli chce tylko haftować same napisy, małe motylki i kwiatki to wystrczy jej hafciarka w granicach 5000, zaznaczam, że wzory i czcionka jest wgrana bezpośrednio w maszynę

Wpadła mi w oko taka  za ok.7000. Maszyno - hafciarka Janome MC9900 (6999zł) Wystarczy dla mnie . Droższa  ,lepsza nie jest mi potrzebna. Ta  wystarczy. A jak będzie potrzeba zawsze można kupić nową  :).Jednak nie sądzę .  
28 grudnia 2014 16:37
Alicjacz

Wpadła mi w oko taka  za ok.7000. Maszyno - hafciarka Janome MC9900 (6999zł) Wystarczy dla mnie . Droższa  ,lepsza nie jest mi potrzebna. Ta  wystarczy. A jak będzie potrzeba zawsze można kupić nową  :).Jednak nie sądzę .  

Ala bardzo fajna maszyna :)
przed zakupem sprwdź dokładnie osprzęt, koszty eksploatacyjne tej maszyny i oczywiście czy wystarczy do Twoich potrzeb :))
28 grudnia 2014 16:45
Dzięki Wszystkim za komentarze, rady. Maszyny tej firmy mają metalowe podzespoły.To jest bardzo ważne. Synowej kupiłam 3 lata temu maszynę tej firmy i jest zadowolona. Osprzęt oczywiscie sprawdzę. Koszta eksploatacji myślę ,że są podobne w tego rodzaju maszyno-hafciarkach.
30 grudnia 2014 19:25 / 3 osobom podoba się ten post
mleczko47

A co Ty mi tak wyliczasz? sama robie to wiem ile mam:) a jak wiadomo od przybytku glowa nie boli.

Lubie jasne sytuacje jeżeli napisze coś,czego nie moge poprzeć  i okaże się,że zmieniam zdanie w zalezności od sytuacji to mozna mi wytknąc.Przeprosić tez potrafie.
 
A to do ani52 - jest emotionek? napisałaś,że u ciebie w moim wpisie nie ma.To nie wiem jak on się wymazał. Bo u mnie jest.
30 grudnia 2014 19:36 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Lubie jasne sytuacje jeżeli napisze coś,czego nie moge poprzeć  i okaże się,że zmieniam zdanie w zalezności od sytuacji to mozna mi wytknąc.Przeprosić tez potrafie.
 
A to do ani52 - jest emotionek? napisałaś,że u ciebie w moim wpisie nie ma.To nie wiem jak on się wymazał. Bo u mnie jest.

nie ma emotionka u mnie.ale to szczegol,wazne abysmy zdrowe byly...reszta przyjdzie
30 grudnia 2014 20:33 / 1 osobie podoba się ten post
Alicjacz

Wpadła mi w oko taka  za ok.7000. Maszyno - hafciarka Janome MC9900 (6999zł) Wystarczy dla mnie . Droższa  ,lepsza nie jest mi potrzebna. Ta  wystarczy. A jak będzie potrzeba zawsze można kupić nową  :).Jednak nie sądzę .  

I ona ta maszyna wyszywa np. haft richelieu?
10 sierpnia 2015 17:47 / 5 osobom podoba się ten post
Odpowiedni topik znalazłam,ponieważ musze napisac jak wydam zarbione pieniądze.Zrobiłam dzisiaj rozeznanie jutro ma przyjść fachowiec na rekonesans,pokaże mi jak to bedzie wyglądało po montażu.

Dom mamy taki sobie syn mieszka na górze my na dole.Załozenie klimy kosztuje 13.000 zł. To nie jest duzo porównując moje zarobki do tego wydatku.Myślałam,że załozymy tylko sobie, ale syn wykorzystał okazje i też chce mieć na górze.Więc będzie mial.Jest to klima z 3 letnia gwarancją i ponoć z długim okresem bezawaryjnym. Plus w tym,że servisant na miejscu.Jest w dodatku dwufunkcyjna w gorące dni chlodzi a w zimne dni mozna troche podgrzac mieszkanie.Myslę,że to dobra inwestycja,chociaz miałam inny plan. Myslałam o założeniu solarów.Ale to tez sie zrobi.Aby zdrowie dopisało.