Przygotowania do wyjazdu i wymiana ze zmienniczką

14 kwietnia 2014 19:32 / 9 osobom podoba się ten post
Przyjechałam o godz. 17-tej w sobote 12 kwietnia,dziewczyna ktora zmieniałam czekała na mnie, w busie byłam juz sama ponieważ ostatnia wysiadałam.Wiadomo jak sie jedzie na  nowe miejsce z dusza na ramieniu a jeszcze poł drogi wypominałam sobie,że zachciało mi się zmiany.Obawy okazały sie zbędne - zmieniczka super,młoda dziewczyna po studiach pracuje juz 2 lata jako opiekunka.Zostałam też przywitana mile przez przyszłą pdp.Ale opisze zmiane.Siedziałyśmy do połnocy obie i rozmawiałyśmy o tym co mam robić a czego nie.Okazało się,że praktycznie to zadnej roboty tu nie mam Pani jest samodzielna, siedzi na wozku (jest po wylewie) ale jest samaobsługowa.Nie ma zadnych pampersow itp. wynalazków.Wieczorem okolo 20-tej idzie spac sama, nie wymaga asysty w łazience.Pierwszy raz mam pdp z ktora mogę rozmawiać i ktora poprawi mnie jak żle cos powiem - to mi sie podoba.Zmieniczka pojechała dzisiaj ok 12-tej w południe wszystko omowiłysmy.Pdp przyjmuje tylo rano 2 tabletki ktore musze wieczorem położyć w stałym miejscu.Pdp sama gotuje musze tylko cos tam zamieszać w garnku bo sama nie siega jest malutka a jeszcze w dodatku nie stoi o własnych siłach ale bez trudu przemieszca sie z wozka na krzesło czy łóżko chociaż tego ostatniego nie widziałam bo nie zyczy sobie pomocy.Zakupy mialam zrobione pewnie na 2 tygodnie wystarczy 150 Fr w portfelu na wydatki wody nikt nie wypomniał ze mam oszczedzać.
Wczoraj jeżdziłyśmy pokazała mi gdzie robia zakupy, gdzie auto tankuja oraz gdzie mieszka syn i corka mojej pdp.Nie powiem,że byłam zachwycona jazdą po serpentynach ale coż muszę jedzić, nie wspomne że pewna część garderoby przykleiła mie się do .............. .
 
 
14 kwietnia 2014 19:37 / 1 osobie podoba się ten post
To tylko miłych wakacji Ci życzyć:)
14 kwietnia 2014 19:47 / 3 osobom podoba się ten post
wichurra

To tylko miłych wakacji Ci życzyć:)

Napisze za tydzien dwa czy to wakacje.Nie mam zwyczaju zachwycac sie Stella w pierwszych dniach.Czas wszystko pokaże.Mam tylko nadzieje.że wielkie zmiany nie nastapia poniewaz dziewczyna wraca za ok. trzy miesiące.Nie ustaliłyśmy jeszcze daty wymiany poniewaz w drodze powrotnej do domu zabieram 2 dzieci do Polski na wakacje w rewanzu za dobre (ponoć) miejsce.Musze ustalić z mama tych dzieci kiedy zaczynaja sie wakacje dla nich i chcialabym z tydzien pobyć w Zurichu.
 
Dziekuje za zyczenia.
14 kwietnia 2014 20:05
Nie zapomnij o wspomnieniach z Maroko:)
14 kwietnia 2014 21:23 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

Nie zapomnij o wspomnieniach z Maroko:)

Nigdy nie zapomne poniewaz maż mi czesto przypomina o tym.Ja bylam w Casablance kupilam sobie koszule nocna taka z przodu z haftem cała niebieska była ,no taka typowo dla Arabki.Po przyjezdzie do domu oczywiscie ubralam sie w nia do spania jakie zdziwienie rano mnie ogarneło gdy spojrzałam na łózko  a potem w łazience na siebie.Cała byłam niebieska.Materiały zwłaszcza te tandetne farbuja farbami naturalnymi i nie utrwalają ich wiec i trwałosc ich jest mocno ograniczona.A taka piekna była.
14 kwietnia 2014 22:02
Mnie się też bardzo podobały ich ubrania - upatrzyłam sobie bluzkę, w takim typie jak mówisz - też niebieska, a właściwie błękitna, ze srebrnym haftem z przodu. Ale właśnie jakość materiału mnie zniechęciła - nie wiem co to było, bo nie mam nawet takich rzeczy i nie widuję ich w sklepach - takie dosyć sztywne, cienkie. Więc się nie skusiłam.
Pewnie typowo pod turystów był to sklep i gdyby tak trafić do sklepów, w których Marokanki się ubierają, to materiały lepsze by były. Bo przecież chyba po jednym praniu szatek nie wyrzucają.
22 kwietnia 2014 21:53 / 2 osobom podoba się ten post
Jak to miło gdy wymieniam sie z osobą odpowiedzialna i zyczliwą.Dzwonila dzisiaj do  mnie dziewczyna ktorą zmieniałam pogadałysmy, ale nie ma tu problemow wiec gadałyśmy nie na temat opieki.Staram sie nie być do przodu i robic to co było ustalne,no ale jeszcze sporo czasu mam przed sobą.A tak tu pieknie,że szkoda bedzie wyjeżdzać.
23 kwietnia 2014 08:29 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Jak to miło gdy wymieniam sie z osobą odpowiedzialna i zyczliwą.Dzwonila dzisiaj do  mnie dziewczyna ktorą zmieniałam pogadałysmy, ale nie ma tu problemow wiec gadałyśmy nie na temat opieki.Staram sie nie być do przodu i robic to co było ustalne,no ale jeszcze sporo czasu mam przed sobą.A tak tu pieknie,że szkoda bedzie wyjeżdzać.

mleczko powodzenia ;) i dużo dużo dobrej pogody ;) by móc doceniać jeszcze bardziej widoki.. 
23 kwietnia 2014 10:52 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Przyjechałam o godz. 17-tej w sobote 12 kwietnia,dziewczyna ktora zmieniałam czekała na mnie, w busie byłam juz sama ponieważ ostatnia wysiadałam.Wiadomo jak sie jedzie na  nowe miejsce z dusza na ramieniu a jeszcze poł drogi wypominałam sobie,że zachciało mi się zmiany.Obawy okazały sie zbędne - zmieniczka super,młoda dziewczyna po studiach pracuje juz 2 lata jako opiekunka.Zostałam też przywitana mile przez przyszłą pdp.Ale opisze zmiane.Siedziałyśmy do połnocy obie i rozmawiałyśmy o tym co mam robić a czego nie.Okazało się,że praktycznie to zadnej roboty tu nie mam Pani jest samodzielna, siedzi na wozku (jest po wylewie) ale jest samaobsługowa.Nie ma zadnych pampersow itp. wynalazków.Wieczorem okolo 20-tej idzie spac sama, nie wymaga asysty w łazience.Pierwszy raz mam pdp z ktora mogę rozmawiać i ktora poprawi mnie jak żle cos powiem - to mi sie podoba.Zmieniczka pojechała dzisiaj ok 12-tej w południe wszystko omowiłysmy.Pdp przyjmuje tylo rano 2 tabletki ktore musze wieczorem położyć w stałym miejscu.Pdp sama gotuje musze tylko cos tam zamieszać w garnku bo sama nie siega jest malutka a jeszcze w dodatku nie stoi o własnych siłach ale bez trudu przemieszca sie z wozka na krzesło czy łóżko chociaż tego ostatniego nie widziałam bo nie zyczy sobie pomocy.Zakupy mialam zrobione pewnie na 2 tygodnie wystarczy 150 Fr w portfelu na wydatki wody nikt nie wypomniał ze mam oszczedzać.
Wczoraj jeżdziłyśmy pokazała mi gdzie robia zakupy, gdzie auto tankuja oraz gdzie mieszka syn i corka mojej pdp.Nie powiem,że byłam zachwycona jazdą po serpentynach ale coż muszę jedzić, nie wspomne że pewna część garderoby przykleiła mie się do .............. .
 
 

Brzmi jak stella marzenie . Cieszę się mleczko że Ci się tak świetnie trafiło .
23 kwietnia 2014 13:13 / 1 osobie podoba się ten post
BaskaS

Brzmi jak stella marzenie . Cieszę się mleczko że Ci się tak świetnie trafiło .

Dziekuje Basiu.Tak powinno być.Trafiałam zawsze dobrze, ale teraz jest bardzo dobrze.Oby sie nie zmieniło.Też Ci życzę spokojnej szteli.
23 kwietnia 2014 13:21 / 2 osobom podoba się ten post
A ja wczoraj odkryłam po 6 miesięcznym pobycie,że mam łoże na pilota.Leżał w szufladzie i wczoraj zastanawiałam się do czego, znalazłm kabielki podłączyłam i było nogi w górę głowa w dół. Ale miałam zabawę, jeden plus wczorajszego dnia.
23 kwietnia 2014 21:06 / 1 osobie podoba się ten post
Oby nie gorsze :) miłe niespodzianki rzadko się zdarzają :)
24 kwietnia 2014 07:19 / 2 osobom podoba się ten post
Już zapakowana oj nazbierało się tego trochę,Pokój do zmienniczki przygotowany,pościel zmnieniona o 11tej powinna już być.Wspólny obiadek,spacerek ,kawka wspólna oczywiście z naszą POD.Przez ten cały czas przekazuje to co najwazniejsze i co się zmieniło a że zmienniczka stała też łatwo nam przekać stele.O 17tej pożegnanko i żegnajcie Niemcy a witaj Polsko
24 kwietnia 2014 07:30
wichurra

Ja zawsze dzwonię do nowych zmienniczek, opowiadam i przeważnie mamy jeszcze kontakt na fb lub mailowy.
Przygotowałam też ponad 10-stronicową rozpiskę z programem dnia, programem tygodnia, potrawami, które dziadek lubi, później jakie dodatkowe obowiązki związane z prowadzeniem domu są, jak sortować śmieci - jednym słowem chyba wszystko, co nowa osoba chciałaby wiedzieć. Panie zawsze bardzo zadowolone z tej rozpiski były.

A Ty Mleczko wydaje się, że na stellę idealną trafisz:) Oby tak rzeczywiście było.

!0 stronicowa rozpiska ? o matko co Ty tam masz za obowiazki? moje tutaj zmieszcza sie w pieciu p-tach.Czy Twoj pdp to taki trudny człowiek?
24 kwietnia 2014 08:02 / 5 osobom podoba się ten post
Sprawdziłam - 9 stron jest:)
Dziadek ma swoje rutyny, o określonych godzinach muszą być określone rzeczy. Rozpisałam tam jak wygląda typowy dzień, jakie stałe rzeczy w ciągu tygodnia się dzieją, przepisy na ulubione dania, jak sortować śmieci, co w ciągu tygodnia trzeba zrobić w domu - wszystko bardzo szczegółowo - tak, ze jak wchodzisz do domu i nie wiesz nic, to z tą kartką wiesz niemal wszystko. Chciałam zaspokoić Twoją ciekawość i na maila to wysłać, ale nie masz w profilu.