Ruch to zdrowie - propozycje ćwiczeń

19 czerwca 2014 17:06
Ten rower to nie jest rower miejski.Na moje oko nie da się tam koszyka zamontować,ale da się taki specjalny bagażnik.
19 czerwca 2014 17:13
Ktoś mi tu na forum wmawiał, że do każdego roweru da się zamontować i od razu mi to śmierdziało:)
To jakiś facet był. Twierdził, że koszyk najmniej ważny, bo do każdego idzie z przodu przyczepić.
Będę w wakacje rower kupowała i normalnie aż się boję. Z jednej strony zawsze jeździłam na takich, co to Mleczko pokazała - to znaczy nie na jakiś takich drogich i wybajerowanych, ale na rowerach tego typu. I dobrze się jeździło. No ale teraz chcę mieć rower również na zakupy z koszykiem z przodu. I się zastanawiam, czy nie kupić dwóch. Ten na zakupy to może jakiś używany, a na wycieczki bardziej zbajerowany.
19 czerwca 2014 17:21 / 1 osobie podoba się ten post
Rower tej marki,który widnieje na zdjęciu,to akurat drogi jest.To sportowy rower,bodajże gorski,o ile się nie mylę,jest trochę typów rowerów.Są też tańsze marki rowerów i dobre.Kupowałam w zeszłym roku rower marki Tander,niemiecki,częsci schimano,zapłaciłam 1000 zł,taki rower trekkingowy sredniej klasy,bardzo dobrze się jeździ.Jeszcze będąc w Niemczech kupowałam w internetowym outlecie rowerowym i do domu kurier go dostarczył.Sama chciałabym trekkingowy Gudereita,ale te rowery kosztują 2-3 tys zł ,a nawet więcej. Na zakupy,to miejski,do tego koszyk jak najbardziej da się zamontować.A na wycieczki trekkingowy-tam tez da rady koszyk założyć,ale z tyłu,na bagażnik.Ale mozna na wycieczki fajne sakwy kupić.
19 czerwca 2014 20:34
mleczko47

Benita,to mój nie mój rower ujezdzam go,brudny jest nie chcialam go czyścić bo Forumowe Biuro Sledcze podejmie podajzenie,że nie jeżdze ale sie tylko chwale. Teraz do wyczyszcze.:):):)

No, Kochana, wymiatasz. To jakaś nowa generacja. Ile bajerów na kierownicy! Faktycznie, grzech nie jeździć. Nie boisz się go stawiać pod sklepem?
19 czerwca 2014 20:45 / 1 osobie podoba się ten post
wichurra

Ktoś mi tu na forum wmawiał, że do każdego roweru da się zamontować i od razu mi to śmierdziało:)
To jakiś facet był. Twierdził, że koszyk najmniej ważny, bo do każdego idzie z przodu przyczepić.
Będę w wakacje rower kupowała i normalnie aż się boję. Z jednej strony zawsze jeździłam na takich, co to Mleczko pokazała - to znaczy nie na jakiś takich drogich i wybajerowanych, ale na rowerach tego typu. I dobrze się jeździło. No ale teraz chcę mieć rower również na zakupy z koszykiem z przodu. I się zastanawiam, czy nie kupić dwóch. Ten na zakupy to może jakiś używany, a na wycieczki bardziej zbajerowany.

Wichurka, kup dwa. Zdecydowanie. Mlodziutka jesteś, kup bajeranckie - długo mają Ci slużyć. Jam już stateczna i "romantyczna" - jeszcze w życiu kupię sobie taki rower, jaki teraz mam do dyspozycji - tylko nowszy model - rower miejski. Rzadko sukienki wkładam, ale marzy mi się jedździć na bajeranckom rowerze w sukience i slomianym kapeluszu. No dobra, odpuszczę sukienkę i kapelusz, rower se kupię. Bo ja nie chcę sportowych rekordów pobijać, ale dla relaksu i przyjemności pojeździć.
19 czerwca 2014 20:48 / 3 osobom podoba się ten post
No właśnie też mi się marzy taki miejski do sukienki:)
Co by na targ po warzywa pojechać, rano po bułki, a nie za każdym razem samochód z garażu wyprowadzać, parkingu szukać, w tłuszcz obrastać, a na dodatek za to płacić.
19 czerwca 2014 21:23
wichurra

No właśnie też mi się marzy taki miejski do sukienki:)
Co by na targ po warzywa pojechać, rano po bułki, a nie za każdym razem samochód z garażu wyprowadzać, parkingu szukać, w tłuszcz obrastać, a na dodatek za to płacić.

Czujesz blusa
19 czerwca 2014 21:27 / 1 osobie podoba się ten post
wichurra

No właśnie też mi się marzy taki miejski do sukienki:)
Co by na targ po warzywa pojechać, rano po bułki, a nie za każdym razem samochód z garażu wyprowadzać, parkingu szukać, w tłuszcz obrastać, a na dodatek za to płacić.

Ja mam taki rower w domu z kolorowa siatka na tylnym kole,zeby sukienka sie nie wkreciła w szprychy.A z przodu na kierownicy wisi duzy kosz wilkinowy kolezanka uszyła mi kolorowy wklad z taka duża falbaną,szpanuje tym rowerem jak zajade do domu to wstawie fotke.:)
19 czerwca 2014 21:33
Mnie,jadąc rowerem kiedyś sukienka wkręciła się w szprychy,bo taka ze mnie wstydzioszka i zamiast ubrać jakiś krótszy model,ubrałam taką fajną ,moją zresztą ulubioną,przed kostkę.Pan który jechał samochodem,zwrócił mi uwagę.Kiecka dopiero zaczęła się wkręcać,no i dobry ten człowiek uratował mnie przed zdarciem sobie kolan,czy innej części ciała.
19 czerwca 2014 21:42 / 1 osobie podoba się ten post
wichurra

Ktoś mi tu na forum wmawiał, że do każdego roweru da się zamontować i od razu mi to śmierdziało:)
To jakiś facet był. Twierdził, że koszyk najmniej ważny, bo do każdego idzie z przodu przyczepić.
Będę w wakacje rower kupowała i normalnie aż się boję. Z jednej strony zawsze jeździłam na takich, co to Mleczko pokazała - to znaczy nie na jakiś takich drogich i wybajerowanych, ale na rowerach tego typu. I dobrze się jeździło. No ale teraz chcę mieć rower również na zakupy z koszykiem z przodu. I się zastanawiam, czy nie kupić dwóch. Ten na zakupy to może jakiś używany, a na wycieczki bardziej zbajerowany.

wichurka kupując rower zawsze zwracaj uwagę na jego wagę im lżejszy tym lepszy osobiście polecam osprzęt shimano DEORE , jak dla mnie ważną rzeczą jest też amortyzaror przedni ponieważ mniejsze drgania przenoszone są na ręce np przy zjeżdzie z krawężnika na temat roweru to mój syn by ci dużo opowiedział.Ja myślę że jeśli nie jeżdzisz wyczynowo to warto popatrzeć na rowery takiej markijak AUTHOR mają przystępne ceny 
19 czerwca 2014 22:49
A ja bym chciała szosówkę sobie sprawić, ale na razie trzeba się wstrzymać...
20 czerwca 2014 10:16
mleczko47

Ja mam taki rower w domu z kolorowa siatka na tylnym kole,zeby sukienka sie nie wkreciła w szprychy.A z przodu na kierownicy wisi duzy kosz wilkinowy kolezanka uszyła mi kolorowy wklad z taka duża falbaną,szpanuje tym rowerem jak zajade do domu to wstawie fotke.:)

Już kiedyś pisałaś o tej falbanie uszytej przez koleżankę i zamarzyłam, aby takową też mieć. Siatka na tylne koło - hmmm, jak kolorowa, to super. Jak się ubrudzi, to da się odczyścić? Z czego jest? Można kupić? Czekam na zdjęcie.
20 czerwca 2014 10:17
giunta

A ja bym chciała szosówkę sobie sprawić, ale na razie trzeba się wstrzymać...

Szosówka - cienkie koła i siodełko na wysokości kierownicy? Jeśli tak, to ładny rower, ale nie dla statecznych pań, 
20 czerwca 2014 10:21
giunta

A ja bym chciała szosówkę sobie sprawić, ale na razie trzeba się wstrzymać...

Tak się patrzę na ceny trekkingowych rowerów w sklepach,no i taki dobry z hydraulicznymi hamulcami cena ok 3000 zł albo i lepiej.A szosówka to w ogóle musi już być na dobrych częściach,ceny są niestety niemałe.Może na początek znajdziesz jakąś używaną,albo poluj na okazje w sklepach.W Niemczech mozna trafić korzystne wyprzedaże,ale porządny transport do Polski,tak ,żeby ten rower nieuszkodzony dojechał-kosztuje.
20 czerwca 2014 10:25
tina 100%

Tak się patrzę na ceny trekkingowych rowerów w sklepach,no i taki dobry z hydraulicznymi hamulcami cena ok 3000 zł albo i lepiej.A szosówka to w ogóle musi już być na dobrych częściach,ceny są niestety niemałe.Może na początek znajdziesz jakąś używaną,albo poluj na okazje w sklepach.W Niemczech mozna trafić korzystne wyprzedaże,ale porządny transport do Polski,tak ,żeby ten rower nieuszkodzony dojechał-kosztuje.

A ja myślę, że dla tak młodziutkiej osóbki, jak Giunta nie używany, a porządny i nowy, według zasady, że na tanie rzeczy stać tylko bardzo bogatych ludzi. No, chyba ,że zakłada się od początku, że "kupię rower każdego roku". Wyprzedaż, jak najbardziej. Jak trafi się na to, co się upatrzyło.