Benita,to mój nie mój rower ujezdzam go,brudny jest nie chcialam go czyścić bo Forumowe Biuro Sledcze podejmie podajzenie,że nie jeżdze ale sie tylko chwale. Teraz do wyczyszcze.:):):)
Benita,to mój nie mój rower ujezdzam go,brudny jest nie chcialam go czyścić bo Forumowe Biuro Sledcze podejmie podajzenie,że nie jeżdze ale sie tylko chwale. Teraz do wyczyszcze.:):):)
Ktoś mi tu na forum wmawiał, że do każdego roweru da się zamontować i od razu mi to śmierdziało:)
To jakiś facet był. Twierdził, że koszyk najmniej ważny, bo do każdego idzie z przodu przyczepić.
Będę w wakacje rower kupowała i normalnie aż się boję. Z jednej strony zawsze jeździłam na takich, co to Mleczko pokazała - to znaczy nie na jakiś takich drogich i wybajerowanych, ale na rowerach tego typu. I dobrze się jeździło. No ale teraz chcę mieć rower również na zakupy z koszykiem z przodu. I się zastanawiam, czy nie kupić dwóch. Ten na zakupy to może jakiś używany, a na wycieczki bardziej zbajerowany.
No właśnie też mi się marzy taki miejski do sukienki:)
Co by na targ po warzywa pojechać, rano po bułki, a nie za każdym razem samochód z garażu wyprowadzać, parkingu szukać, w tłuszcz obrastać, a na dodatek za to płacić.
No właśnie też mi się marzy taki miejski do sukienki:)
Co by na targ po warzywa pojechać, rano po bułki, a nie za każdym razem samochód z garażu wyprowadzać, parkingu szukać, w tłuszcz obrastać, a na dodatek za to płacić.
Ktoś mi tu na forum wmawiał, że do każdego roweru da się zamontować i od razu mi to śmierdziało:)
To jakiś facet był. Twierdził, że koszyk najmniej ważny, bo do każdego idzie z przodu przyczepić.
Będę w wakacje rower kupowała i normalnie aż się boję. Z jednej strony zawsze jeździłam na takich, co to Mleczko pokazała - to znaczy nie na jakiś takich drogich i wybajerowanych, ale na rowerach tego typu. I dobrze się jeździło. No ale teraz chcę mieć rower również na zakupy z koszykiem z przodu. I się zastanawiam, czy nie kupić dwóch. Ten na zakupy to może jakiś używany, a na wycieczki bardziej zbajerowany.
Ja mam taki rower w domu z kolorowa siatka na tylnym kole,zeby sukienka sie nie wkreciła w szprychy.A z przodu na kierownicy wisi duzy kosz wilkinowy kolezanka uszyła mi kolorowy wklad z taka duża falbaną,szpanuje tym rowerem jak zajade do domu to wstawie fotke.:)
A ja bym chciała szosówkę sobie sprawić, ale na razie trzeba się wstrzymać...
A ja bym chciała szosówkę sobie sprawić, ale na razie trzeba się wstrzymać...
Tak się patrzę na ceny trekkingowych rowerów w sklepach,no i taki dobry z hydraulicznymi hamulcami cena ok 3000 zł albo i lepiej.A szosówka to w ogóle musi już być na dobrych częściach,ceny są niestety niemałe.Może na początek znajdziesz jakąś używaną,albo poluj na okazje w sklepach.W Niemczech mozna trafić korzystne wyprzedaże,ale porządny transport do Polski,tak ,żeby ten rower nieuszkodzony dojechał-kosztuje.