Ruch to zdrowie - propozycje ćwiczeń

22 maja 2015 21:20 / 3 osobom podoba się ten post
wiki10

Tak, właśnie zaliczyłam 14 km na rowerku ( tylko) ale z każdym dniem będzie więcej :))

Jak byłam w Monachium,to codziennie śmigałam na rowerze około 20 km 
Rodzina pdp była w szoku,że 3/4 miasta tak zwiedziłam  
22 maja 2015 21:30 / 1 osobie podoba się ten post
Super Basiu, ja też jak tylko ogrodnik mi rowerek po zimie ogarnął to trzy razy w tygodniu (jak podopieczna w przedszkolu) miasto i jego zakątki poznawałam z ciekawością małego dziecka :DDD
22 maja 2015 21:33 / 2 osobom podoba się ten post
Godzina na rowerze tak ok.17km(nie mam kondycji ,ale pracuję) to w czasie poobiednim a po kolacji 5 km szybki marsz też w godzinę.Powinna zrobić 7 ,ale no właśnie nie mam siły na więcej.
22 maja 2015 21:34 / 2 osobom podoba się ten post
giunta

Jak tam, jak tam? Ruszacie się trochę? Lato za pasem :D

Nie to, że wogóle nic.Mogłoby być trochę wiecej tych ruchów. Masa już mnie prawie zadowala, ale musze popracować nad rzeżbą.  Nie dość, że lato się zbliża, to mnie jeszcze czeka turnus w Sanatorium, a to przecież zobowiazuje. Musze jakoś wytrzymać te wszysktkie zabiegi i terapie. 
22 maja 2015 21:38 / 1 osobie podoba się ten post
wiki10

Tak, właśnie zaliczyłam 14 km na rowerku ( tylko) ale z każdym dniem będzie więcej :))

Ja sobie przebiegłam dzisiaj 17km, które były przewidziane na jutro, ale że jutro KSW a w dzień się raczej nie wyrwę, to musiałam zamienić dni treningowe :)
22 maja 2015 21:44 / 1 osobie podoba się ten post
giunta

Ja sobie przebiegłam dzisiaj 17km, które były przewidziane na jutro, ale że jutro KSW a w dzień się raczej nie wyrwę, to musiałam zamienić dni treningowe :)

Kochana Giunto,
no z Tobą to pewnie mało która znas może się równać . Na usprawiedliwienie mogę tylko dodać że też lubię się ruszać i brać udział w różnych akcjach szczególnie jak może to komuś pomóc.( mam koszulkę "pomoc mierzona kilometrami" :)), )
22 maja 2015 21:47 / 1 osobie podoba się ten post
wiki10

Kochana Giunto,
no z Tobą to pewnie mało która znas może się równać . Na usprawiedliwienie mogę tylko dodać że też lubię się ruszać i brać udział w różnych akcjach szczególnie jak może to komuś pomóc.( mam koszulkę "pomoc mierzona kilometrami" :)), )

Nie, no na pewno są osoby, co się mogą równać :) Jestem amatorką. Poza tym każda aktywność fizyczna jest dobra :)
22 maja 2015 21:51 / 2 osobom podoba się ten post
To fakt, każdy ruch szczególnie na świeżym powietrzu podnosi poziom endorfin i "chce się żyć" :)
08 czerwca 2015 19:37 / 6 osobom podoba się ten post
Wszystko powolutku idzie chyba w dobrym kierunku :) Przygotowania do sierpniowych zawodów też. Dziadek tak bardzo kibicuje moim biegowym poczynaniom, że nawet nie mogę uiszczać opłat startowych z własnej kieszeni.
08 czerwca 2015 20:47 / 1 osobie podoba się ten post
giunta

Wszystko powolutku idzie chyba w dobrym kierunku :) Przygotowania do sierpniowych zawodów też. Dziadek tak bardzo kibicuje moim biegowym poczynaniom, że nawet nie mogę uiszczać opłat startowych z własnej kieszeni.

Giunto, czy ty robisz sobie jakieś badania i jak często. Jeśli tak to u jakiego lekarza?
Jestem po 50 i dużo się ruszam, biegam też choć daleko mi do Ciebie , zastanawiam się czy nie porobić sobie badań,  i u jakiego lekarza najlepiej , żeby się nie rozdrabniać...?
Swietnie wyglądasz, i dobrze że dziadek ci kibicuje wcale mu sie nie dziwię
08 czerwca 2015 21:30 / 1 osobie podoba się ten post
Raz do roku staram się robić badania krwi, moczu i EKG. Mówią, że należy częściej... dwa razy do roku... a długodystansowcy startujący w zawodach jeszcze częściej. Poza zawodowymi sportowcami, większość pewnie rzadko tego przestrzega. Wcześniej było tak, że żeby wystartować w zawodach, trzeba było mieć zaświadczenie lekarskie i takie badania porobione. Teraz przeważnie podpisuje się po prostu samemu oświadczenie, że zdrowie nam pozwala i leci się na własną odpowiedzialność ;) Ja to w ogóle jestem typem człowieka, który do lekarza chodzi w ostateczności... ale np. takie profesjonalne badania wydolnościowe dla biegaczy, to chętnie bym przeszła. Może kiedyś się nadarzy sytuacja ;)
09 czerwca 2015 09:10
Patrzę na wasze wpisy i widzę jak bardzo jestem na początku drogi ;) Od trzech tygodni zaczęłam poważniej ćwiczyć. Regularnie biegam (2/3 razy w tygodniu) + robię ćwiczenia (1/2 razy w tygodniu). Z figurą na plażę pewnie nie zdążę ale może chociaż jakaś kondycja by w morzu się popluskać będzie! :)
09 czerwca 2015 09:38 / 2 osobom podoba się ten post
giunta

Wszystko powolutku idzie chyba w dobrym kierunku :) Przygotowania do sierpniowych zawodów też. Dziadek tak bardzo kibicuje moim biegowym poczynaniom, że nawet nie mogę uiszczać opłat startowych z własnej kieszeni.

Giunta jestem pod wrażeniem Twojego zaangażowania w sport. Widzę że efekty są Też staram się poruszać, ale już wiek nie ten co kiedyś, no i przyznaję że taką profeską jak Ty, to nigdy nie mogłam się pochwalić. Trzymam kciuki za Ciebie i Twoją formę. Ja biegam obecnie dwa razy w tygodniu i dwa razy w tygodniu ćwiczę, ale teraz to już jest rekreacja, a nie walka o utratę kilogramow (kiedyś się odchudzałam). Gruba nie jestem, ale figury dwudziestolatki już zapewne nigdy mieć nie będę.
09 czerwca 2015 09:48
Daria01

Giunta jestem pod wrażeniem Twojego zaangażowania w sport. Widzę że efekty są :-) Też staram się poruszać, ale już wiek nie ten co kiedyś, no i przyznaję że taką profeską jak Ty, to nigdy nie mogłam się pochwalić. Trzymam kciuki za Ciebie i Twoją formę. Ja biegam obecnie dwa razy w tygodniu i dwa razy w tygodniu ćwiczę, ale teraz to już jest rekreacja, a nie walka o utratę kilogramow (kiedyś się odchudzałam). Gruba nie jestem, ale figury dwudziestolatki już zapewne nigdy mieć nie będę.

Dziękuję za kciuki :) U mnie to też żadna profeska, po prostu już dlugo to robię (ale cały czas amatorsko ;) )
09 czerwca 2015 10:15 / 3 osobom podoba się ten post
Zainstalowałam sobie w tel.krokomierz wieczorem Wam powiem ile kilometrów przechodziłam i ile kalorii spaliłam.
od 7.00 przeszłam 3,2km nieźle jak na naszą "lekką" pracę ale u mnie tutaj wszędzie są w domu schody ja muszę się wdrapywać na 2 piętro.