Nie przyszło nam do głowy jedno - że tablet mógł pożyczyć syn i nic nie powiedzieć ojcu. Po drugie dziadek mógł go kupić, gdy był jeszcze w lepszej kondycji. Po trzecie, pracowałam u pana około 80tki, który korzystał z lapka, więc mnie to nie dziwi, że w tym wieku można się nauczyć. Nie śmigał jak nastolatek, lecz maile wysyłał, zapisywał się też na różne spotkania przez internet. Po czwarte, jeśli dziadek jest mocno demencyjny, to różne rzeczy może wymyślać, jak ktoś trafnie zauważył. Dziś tablet, jutro skradziony garnitur. Rozmowa z synem byłaby w tej sytuacji najlepsza, za szybko osobiście pośpieszyłam się z wysyłaniem kobiety na policję. Ale uczymy się na błędach.
