Na wyjeździe #8

26 maja 2014 20:15 / 13 osobom podoba się ten post
Boże, dziewczyny dostałam WIELKI bukiet słoneczników od moich córek,wysłały pocztą kwiatową,a już miałam wejść na poskarzyjki i Wam się wypłakać że córki o mnie zapomniały,żadnego telefonu,tylko zdawkowe sms,a ja cały dzień popłakuje i obśliniam Ich zdjęcia,matko nie potrafie zrobić zdjęcia i Wam pokazać jakie są piękne te kwiaty,beczę jak stary krokodyl,tak mi miło,tak bym chciała moje babusy ukochać,a tutejsza familia ma szczęki przy podłodze. Zapamiętam ten dzień nawet jak mnie demencja dopadnie,na mur zapamiętam.
26 maja 2014 20:24 / 12 osobom podoba się ten post
Evvex

Boże, dziewczyny dostałam WIELKI bukiet słoneczników od moich córek,wysłały pocztą kwiatową,a już miałam wejść na poskarzyjki i Wam się wypłakać że córki o mnie zapomniały,żadnego telefonu,tylko zdawkowe sms,a ja cały dzień popłakuje i obśliniam Ich zdjęcia,matko nie potrafie zrobić zdjęcia i Wam pokazać jakie są piękne te kwiaty,beczę jak stary krokodyl,tak mi miło,tak bym chciała moje babusy ukochać,a tutejsza familia ma szczęki przy podłodze. Zapamiętam ten dzień nawet jak mnie demencja dopadnie,na mur zapamiętam.

Cieszę się z Tobą  ja również byłam żła i  smutna  bo myślałam ze synowie o mnie zapomnieli  a tu przed 2 godzinami  Niespodzianka  obaj przed dziadka drzwiami stanęli z wielkim koszem kwiatków  myslalam ze jakies halucynacje mam  dziadek się popłakał z wrazenia  bo jego dzieci jak obce tylko by kase od niego brały a uczucia ? Chyba ich nie ma ! Synkowie zostają na noc  
26 maja 2014 20:59 / 2 osobom podoba się ten post
beata

Cieszę się z Tobą :-) :-) :-)  ja również byłam żła i  smutna  bo myślałam ze synowie o mnie zapomnieli  a tu przed 2 godzinami  Niespodzianka :-) :-) :-) :-)  obaj przed dziadka drzwiami stanęli z wielkim koszem kwiatków :-) :-) :-) :-)  myslalam ze jakies halucynacje mam :-)  dziadek się popłakał z wrazenia  bo jego dzieci jak obce tylko by kase od niego brały a uczucia ? Chyba ich nie ma ! Synkowie zostają na noc:-) :-) :-) :-) :-) 

Kochanych masz chłopaków i z fantazją i z fasonem.Mężczyzna ,który szanuje matkę,uszanuje również swoją kobietę,możesz być dumna to Twoja zasługa.
26 maja 2014 21:01 / 1 osobie podoba się ten post
Nieee nooo! Andrea! Jakbym te moje dwie slyszala! U mnie dodatkowo jeszcze bylo przy jedzeniu tak, ze jedna miala wiekszy zoladek i wiecej wsunela i zazdrosnie patrzyla na talerze innych. dostawala zawsze dokladki i byla przeszczesliwa! No i jak chciala to miala demencje a jak jej sie odwidzialo to nie miala.
26 maja 2014 21:06 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Jakie to szczęście,że zabrałam moją kosmetyczkę z łazienki,bo tym razem szczotka do kibelka znalazła się w wannie :):)

Dobrze, że nie w garnku z zupą jako chochla. 
26 maja 2014 21:54 / 2 osobom podoba się ten post
Ja bylam ostatnio na przyjeciu w restauracji,byla cala rodzina pdp i wszyscy permanentnie wyjadali sobie nawzajem z talerzy...no az czułam sje glupio sama jedzac tylko i wyłacznie z własnego talerza.
27 maja 2014 07:36 / 3 osobom podoba się ten post
Swego czasu jakies 2 lata temu  dziadek wielka inteligencja niemiecka ,,Her Doktore ,, cichaczem wstawal niby jesc , a o 5 -6 rano  siedzial juz w fotelu ubrany i czerwony jak burak  a on potrafil polowe wyskacza wydoic    a wesolutki byl hehehehe. Zastanawialam sie gdzie on to ma pochowane ,bo przeciez to strach  spac spokojnie  pytalam sie go gdzie sie napil to mi odpowiadal ze ,, Sie haben Frau Beate bestimmt getreumt , wesolo bylo hihihi no ale od roku z haczykiem  jest niepijący dziadzius byl alkocholikiem oczym nikt nie wiedzial tylko sprzataczka  
27 maja 2014 07:55
Berdi, moze korek wcisnéla do srodka Ja tak robie bo nie mam sily go wyciágnác :P
27 maja 2014 08:01
Wiesz co Andrea, tam gdzie bylam tez byla "zla" i "dobra" siostra. Dobra - starsza, ta druga mlodsza ale rzadzila ta mlodsza. Stala opiekunka mnie uprzedzila ze ta "zla" to naprawde jest zla, potrafi reke podniesc, dogadac. A jakos tak sie ulozylo ze my dwie kumpele bylysmy jak sie patrzy. Az jej syn sie dziwil i Diakonki. No ale tam nie wrocilam ostatecznie. Ach, jeszcze mi sie przypomnialo ze one dwie codziennie szukaly kluczy :-D Ta zla wmawiala dobrej ze gdzies zgubila wczoraj i szukanie bylo dzien w dzien. :-D
27 maja 2014 08:01 / 1 osobie podoba się ten post
A widzisz  zastanawiasz sie jak sobie poradzila ? Dziadek tez normalnie bez pomocy nigdy sie nie ubral ani z wyra nie wstal  a tak to i ubrany ,ogolony i czekal na opiekunke hehehehehe. Odkad przestal pic -dostaje do dzis wspomagacze ,strasznie podupadl nie chce dbac o siebie ,nigdzie nie wychodzi ,a juz nie wspomne ze teraz nawet z lózka nie wstanie  jak mu nie pomozesz ,tak samo z ubieraniem sam nie zrobi nic .Ale przyuwazyłam ze  jemu sie nie chce nic . wiecej udaje jak w tym prawdy 
27 maja 2014 08:32 / 1 osobie podoba się ten post
Wcale mi nie do śmiechu ,ale cóż życie toczy si ę dalej.
27 maja 2014 10:04 / 1 osobie podoba się ten post
Pochwalony Monachijski :)
Lwu się kłaniam już od rana.
Babcia biega w swetr ubrana.
Mnie juz się po tyłku leje .
Babcia siadła i się śmieje. :)))

Tym o to akcentem witam Was koleżanki i koledzy :)
Miłego dnia i oby dzień minął w miarę spokojnie.
Pogoda-
Zachmurzenie umiarkowane, bez opadów. Około południa powinno wyjść Słońce :)
Temperatura 18-23 stopnie C
Cisnienie w normie - jeżeli nikt nam go nie poniesie :P
Wilgotności brak :P ( nie ta pora )
27 maja 2014 10:13
Wczoraj rozmawialam z moja p. Unzufrieden o wybraniu sie do biblioteki zeby mogla sobie wypozyzyc ksiázki. Zapalila sie do pomyslu, ucieszyla itd. Dzis przy sniadaniu pytam jej gdzie dokladnie jest budynek biblioteki to po obiedzie sie wybierzemy. A ona na to ze tam nie bedzie chodzic. I koniec tematu. Szkoda, bo kolejny moj pomysl zeby urozmaicic jej dzien i czas storpedowala. Ona nie ma ani demencji ani alz i tym bardziej nie rozumiem czemu nie chce. tylko do kosciola chce...
27 maja 2014 10:20 / 2 osobom podoba się ten post
lena7

Wczoraj rozmawialam z moja p. Unzufrieden o wybraniu sie do biblioteki zeby mogla sobie wypozyzyc ksiázki. Zapalila sie do pomyslu, ucieszyla itd. Dzis przy sniadaniu pytam jej gdzie dokladnie jest budynek biblioteki to po obiedzie sie wybierzemy. A ona na to ze tam nie bedzie chodzic. I koniec tematu. Szkoda, bo kolejny moj pomysl zeby urozmaicic jej dzien i czas storpedowala. Ona nie ma ani demencji ani alz i tym bardziej nie rozumiem czemu nie chce. tylko do kosciola chce...

Bo czytanie wymaga od starego człowieka wysiłku,a często im się już nic nie chce...Moja ostatnia PDP/94/,bez demencji,jest tak zmeczona życiem i w pewnym sensie leniwa ,że nawet krzyżówki,które rok temu trzaskala jedna za drugą już jej nie bawią,czytanie oczywiście też nie,tak samo ukochany chińczykTV nie oglada,radia nie slucha,leży całymi dniami i patrzy w okno....Ot,starość.....Jedyne co ją jako tako żywo interesuje to menu obiadowe i telefonowanie do żyjących jeszcze koleżanek....
27 maja 2014 10:27
Kasiu, wlasnie ze ona czyta chetnie! Od kiedy tu jestem to juz 3cia ksiázke konczy. Przynosi jej jakas znajoma wiec zaproponowalam ze pojdziemy do bilbioteki i sobie wybierze sama a nie ktos za niá. Ona ma dopiero 67Lat...