Na wyjeździe #8

05 maja 2014 05:40 / 4 osobom podoba się ten post
Dzisiaj o godz.5.17 pierwszy ptak wyciągnął Pfeife z za pazuchy i dał sygnał do koncertu.I zrobiło sie miło juz nie jestem sama.No, może nie sama siedzi ze mna kotka wielka jak sredniej wielkosci pies.Czepiła sie mnie od przyjazdu ,że lubię koty to za bardzo mi to nie przeszkadza. Mojej pdp to sie podoba, bo tu panuje taka hierarchia kot - pdp - opiekunka.
 
Jadę dzisiaj szukac poczty,muszę wysłać list do domu,bo oprocz rozmow na skypie i smsow bardzo lubie pisac listy do męza.Napisalam juz kilka dni temu ale w taką pogode nie mogłam jechac rowerem a z buta nie lubie szwendac się w poszukiwaniach.Wolę chodzić po sciezkach w samotności i rozmyślać o marnościach tego swiata.
 
 
05 maja 2014 06:56 / 1 osobie podoba się ten post
oki woda wstawiona na drugą kawusie a ja teraz nadam krótką relacje: termin zjazdu do domu ze zmienniczka ustalony wracam 21 lipca ( jak wytrzymam ;)ale bede sie starać ). Ziut poznał moją "blond głowę" ale czas dla niego nie był łaskawy i strasznie się "posunął" w takim tempie przestaną szybko go nogi nosić ;( szkoda tylko że łeb pozostaje tak samo delikatnie mówiąc nie przyjemny hahaha ;)))
05 maja 2014 07:04 / 7 osobom podoba się ten post
Eh,życie ,życie,właśnie dostałam wiadomość na skype od córki''mamo bluzka z jedwabiu,którą wczoraj wyprałam według twojej instrukcji[czerwony zeszyt str.11]skurczyła się,jutro 1 egzamin maturalny z matmy,a ja pójde chyba w dresie,nic nie umiem,a do tego nie mam co założyć,schudłam 3 kg,więc spódnica też mi spada,dlaczego ja tak muszę mieć,dziewczyny miały wszystko naszykowane i zrobione śniadanka maturalne,ja zjadam gąłąbki od babci Hnoraty już 2 dzień.Chce się przytulić i wyryczeć,nawet pies ma nie w d..bo suka sąsiadów ma cieczke.Trojakom wypadają mleczaki,musze wyłożyć kase na wróżke zębuszke,Justyna jest spłukana,bo wyjechała na długi weekend i przepuściła kase,To chociaż obiecaj,że jak przyjade do Ciebie w czerwcu nie będziesz zła jak nie zdam.Sama widzisz wszystko na mojej głowie,ale nie martw się,jedna córka bez matury to nie koniec świata.Twoja Mania.         A  ja    OSZALEJE.
05 maja 2014 07:07 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Dzisiaj o godz.5.17 pierwszy ptak wyciągnął Pfeife z za pazuchy i dał sygnał do koncertu.I zrobiło sie miło juz nie jestem sama.No, może nie sama siedzi ze mna kotka wielka jak sredniej wielkosci pies.Czepiła sie mnie od przyjazdu ,że lubię koty to za bardzo mi to nie przeszkadza. Mojej pdp to sie podoba, bo tu panuje taka hierarchia kot - pdp - opiekunka.
 
Jadę dzisiaj szukac poczty,muszę wysłać list do domu,bo oprocz rozmow na skypie i smsow bardzo lubie pisac listy do męza.Napisalam juz kilka dni temu ale w taką pogode nie mogłam jechac rowerem a z buta nie lubie szwendac się w poszukiwaniach.Wolę chodzić po sciezkach w samotności i rozmyślać o marnościach tego swiata.
 
 

Jak ja zazdroszcze wam zwierząt tam gdzie jesteście, ja bym oddała wszystko za jakiegoś zwierzaka tutaj (byle nie szczura) Do PDP przychodzi fizjoterapeutka młoda dziewczyna, kiedyś zapytała czy w wyjątkowej sytuacji może przyjść z psem no i przyszła. Otwieram drzwi i stoi ona i ogromny pies, zakochałam się w nim zanim jeszcze wszedł do domu i teraz Julia musi przychodzić z psem 2 razy w tygodniu, już to załatwiłam Co do listów to też jeuwielbiam pisać, ale niestety nie mam do kogo bo jakoś wszystkich mam cały czas pod ręką jak otwieram laptopa, ale szacun ;-)
05 maja 2014 07:54 / 5 osobom podoba się ten post
Sówka

Jak ja zazdroszcze wam zwierząt tam gdzie jesteście, ja bym oddała wszystko za jakiegoś zwierzaka tutaj (byle nie szczura) Do PDP przychodzi fizjoterapeutka młoda dziewczyna, kiedyś zapytała czy w wyjątkowej sytuacji może przyjść z psem no i przyszła. Otwieram drzwi i stoi ona i ogromny pies, zakochałam się w nim zanim jeszcze wszedł do domu i teraz Julia musi przychodzić z psem 2 razy w tygodniu, już to załatwiłam :-) Co do listów to też jeuwielbiam pisać, ale niestety nie mam do kogo bo jakoś wszystkich mam cały czas pod ręką jak otwieram laptopa, ale szacun ;-)

Ja tez pogaduje na skypie, ale wiem że to nie to co list.Jestem staroświcka kobita i sam czas oczekiwania na otwarcie koperty jest dla mnie czasem magicznym (jak otrzymuję).W liscie mozna cos przemycić miedzy wierszami i cos nie dopowiedzieć a nie jak w realu czy na skypie ciągna za język.Cały czas lubie taka troche kokieterie w stosunku do męża i trochę tajemniczości.No coz ubarwiam sobie swiat,żeby nie był taki konkretny i  realny.I tak mi dobrze.
05 maja 2014 08:10 / 2 osobom podoba się ten post
Evvex

Eh,życie ,życie,właśnie dostałam wiadomość na skype od córki''mamo bluzka z jedwabiu,którą wczoraj wyprałam według twojej instrukcji[czerwony zeszyt str.11]skurczyła się,jutro 1 egzamin maturalny z matmy,a ja pójde chyba w dresie,nic nie umiem,a do tego nie mam co założyć,schudłam 3 kg,więc spódnica też mi spada,dlaczego ja tak muszę mieć,dziewczyny miały wszystko naszykowane i zrobione śniadanka maturalne,ja zjadam gąłąbki od babci Hnoraty już 2 dzień.Chce się przytulić i wyryczeć,nawet pies ma nie w d..bo suka sąsiadów ma cieczke.Trojakom wypadają mleczaki,musze wyłożyć kase na wróżke zębuszke,Justyna jest spłukana,bo wyjechała na długi weekend i przepuściła kase,To chociaż obiecaj,że jak przyjade do Ciebie w czerwcu nie będziesz zła jak nie zdam.Sama widzisz wszystko na mojej głowie,ale nie martw się,jedna córka bez matury to nie koniec świata.Twoja Mania.         A  ja    OSZALEJE.

:). Córcia poradzi sobie.
W spódniczce dwie zaszewki, z bluzeczką trochę gorzej ale pewnie coś w zastępstwie też się znajdzie, wróżka Zębuszka maluchom da po słodyczu zamiast kasiork,i a mleczaki do pudełeczka i po wszystkim wspólna wyprawa na lody. Pies jeszcze wróci z podkulonym ogonem :DD.
 
Maniu, jesteś dzielna. Głowa do góry. Powodzenia :)))
05 maja 2014 08:16 / 1 osobie podoba się ten post
Evvex

Eh,życie ,życie,właśnie dostałam wiadomość na skype od córki''mamo bluzka z jedwabiu,którą wczoraj wyprałam według twojej instrukcji[czerwony zeszyt str.11]skurczyła się,jutro 1 egzamin maturalny z matmy,a ja pójde chyba w dresie,nic nie umiem,a do tego nie mam co założyć,schudłam 3 kg,więc spódnica też mi spada,dlaczego ja tak muszę mieć,dziewczyny miały wszystko naszykowane i zrobione śniadanka maturalne,ja zjadam gąłąbki od babci Hnoraty już 2 dzień.Chce się przytulić i wyryczeć,nawet pies ma nie w d..bo suka sąsiadów ma cieczke.Trojakom wypadają mleczaki,musze wyłożyć kase na wróżke zębuszke,Justyna jest spłukana,bo wyjechała na długi weekend i przepuściła kase,To chociaż obiecaj,że jak przyjade do Ciebie w czerwcu nie będziesz zła jak nie zdam.Sama widzisz wszystko na mojej głowie,ale nie martw się,jedna córka bez matury to nie koniec świata.Twoja Mania.         A  ja    OSZALEJE.

Brak mamy to super sprawa - dzieciaki muszą sobie radzić i nabierają tężyzny. Zatem spoko, matura też będzie zdana, nawet w dresie, he, he... Podpuszcza Cię dziecina, na pewno ma inną białą bluzkę, a do spódnicy pasek. Chciała się tylko wyżalić, a takie coś nie zasługuje na to, abyś Ty miała bardzo przeżywać. 
 
Mleczko, zadziwiłaś mnie swoją tajemniczą częścią natury. Miałam Cię za osobę na 100% osadzoną w twardej rzeczywistości. A tu proszę...
 
Czy wiecie, że w Berlinie niepotrzebne już budki telefoniczne przerobiono na darmowe biblioteczki? Można wziąć książki i przynieść z powrotem albo dać swoje, jest dużo pozycji, widziałam nawet płyty cd. Pokazywali wczoraj w tv, fajny bardzo pomysł. 
Idziesz na randkę, chwytasz Szekspira i zasuwasz do dziewczyny miłosnym sonetem, dostając ogrooooooomnego plusa!
 
Miłego dnia, pełnego dobrych wrażeń każdemu życzę!
 
05 maja 2014 12:40 / 1 osobie podoba się ten post
Dziękuje dziewczyny,gadałam z Manią 3hprzez telefon już jej lepiej,200 pl-enów[nowa bluzka] czyni cuda i na wróżke zębuszke coś skapnie,wzieła studenta matematyki do powtórki z arkuszy maturalnych pewnie da rade.Jutro, prosze trzymajcie kciuki za maturzystów.A swoją drogą nie wiem jak Wy,ale u mnie mature zdał każdy,no chyba że zrzucił dyrektora ze schodów,oj cudne to były czasy.Szkoda że ''to se ne wrati''
05 maja 2014 12:42 / 4 osobom podoba się ten post
Jestem po obiedzie juz.Dzisiaj robiłam ja i dlatego był biały barszcz na wędzonce z jajkiem i kiełbasą dodałam tez troche chrzanu dla ostrości był pyszny nie wiem czy smakował pdp nie pytałam wolę żyć w nieswiadomosci.
 
Teraz opiszę Wam dziewczyny jak wyglada sztela b.dobra a moze idealna.Obiad miałam przygotowany wcześnie rano więc do południa spędziłam czas  w ogrodzie i małej szklarence w ktore musiałam powalczyć z krzakami pomodorów,ktore rosna jak opętane i ciagle musze cos uszczykiwać i podwiązywać.Teraz na termometrze jest 28 st.C i klade sie plackiem na 3 godziny dopalam się.Obok rosnie duzo ziół pachnie tymianek,mairanek a rosnąca obok mięta przymuszona przeze mnie kijem od szczotki w częstotliwosci co poł godziny zdenerwowana odstrasza mnie swoim zapachem.Jest cudnie.
 
Czekam na efekty, słoneczko dzisiaj dość agresywne.
05 maja 2014 14:09 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Jestem po obiedzie juz.Dzisiaj robiłam ja i dlatego był biały barszcz na wędzonce z jajkiem i kiełbasą dodałam tez troche chrzanu dla ostrości był pyszny nie wiem czy smakował pdp nie pytałam wolę żyć w nieswiadomosci.
 
Teraz opiszę Wam dziewczyny jak wyglada sztela b.dobra a moze idealna.Obiad miałam przygotowany wcześnie rano więc do południa spędziłam czas  w ogrodzie i małej szklarence w ktore musiałam powalczyć z krzakami pomodorów,ktore rosna jak opętane i ciagle musze cos uszczykiwać i podwiązywać.Teraz na termometrze jest 28 st.C i klade sie plackiem na 3 godziny dopalam się.Obok rosnie duzo ziół pachnie tymianek,mairanek a rosnąca obok mięta przymuszona przeze mnie kijem od szczotki w częstotliwosci co poł godziny zdenerwowana odstrasza mnie swoim zapachem.Jest cudnie.
 
Czekam na efekty, słoneczko dzisiaj dość agresywne.

Bardzo gorąco za 3 godziny to by ze mnie wior został.Jaka pogoda u was dziewczyny? na wschodzie tez gorąco zwłaszcza w Odessie.
05 maja 2014 14:12
U mnie rano pochmurno a teraz coraz cieplej. Oby juz na dobre zostało, bo kilka dni temu bratki nam pomroziło koło domu.
05 maja 2014 14:15
Gosia 1234

U mnie rano pochmurno a teraz coraz cieplej. Oby juz na dobre zostało, bo kilka dni temu bratki nam pomroziło koło domu.

No jeszcze trzech ogrodników i zimna Zoska. Ale pożniej to juz lato i lato.
05 maja 2014 14:21
Gosia 1234

U mnie rano pochmurno a teraz coraz cieplej. Oby juz na dobre zostało, bo kilka dni temu bratki nam pomroziło koło domu.

W Schwarcwaldzie pogoda super 22 stopnie,rześki wiaterek,teraz się troche chmurzy,ale byłam na rowerze i było cudownie,zrobiłam troche miejsca na szparagi.
05 maja 2014 14:22 / 1 osobie podoba się ten post
Na szczęście wiosnę tez lubie , ale dopiero tutaj w niemczech widzę jaka jest piekna. Bogactwo gatunków krzewów ,kwiatów i winorośli zachwyca mnie.
05 maja 2014 14:28 / 2 osobom podoba się ten post
Gosia 1234

Na szczęście wiosnę tez lubie , ale dopiero tutaj w niemczech widzę jaka jest piekna. Bogactwo gatunków krzewów ,kwiatów i winorośli zachwyca mnie.

Zapraszam do mojego ogrodka.Tylko winorosla są juz butelkowane.