Na wyjeździe #8

29 kwietnia 2014 16:52
kasiachodziez

Moja radość z neta nie trwała długo sąsiadka dała mi hasło do jej rutera ale zaraz potem go wyłaczyła bo jak to niemiec boi się że ja mogę "przeczytac"coś z jej komp.tłumaczyłam że to jest niemożliwe ale ktoś jej nagadał bzdur i nic nie zrobie.Załadowałam sobie net w tel.ale kiepsko działa zasięgu prawie zero,strony się ładują wiecznośc.

A może po prostu boi się że coś będziesz ściągać jakieś filmiki albo muzykę. Oni za to slone kary płacą.
 
A może już na coś wlazłaś?
29 kwietnia 2014 16:53
scarlet

Ja z tym Sonntag i Samstag miałam długi czas problem.
Jakoś tak Sonntag bardziej mi pasował do naszej soboty.
Dopiero potem wzięłam sposobem i wbiłam sobie do łba,
że idą alfebetycznie Samstag potem Sonntag.
 
Po prostu powiedz że się pomyliłaś.
Jak zaprosili, to chyba jeden dzień nie robi różnicy.
 
 

Dobry pomysł z tym alfabetem bo ja też czasami się łapię, że przekręcę :)
29 kwietnia 2014 16:57
scarlet

Ja z tym Sonntag i Samstag miałam długi czas problem.
Jakoś tak Sonntag bardziej mi pasował do naszej soboty.
Dopiero potem wzięłam sposobem i wbiłam sobie do łba,
że idą alfebetycznie Samstag potem Sonntag.
 
Po prostu powiedz że się pomyliłaś.
Jak zaprosili, to chyba jeden dzień nie robi różnicy.
 
 

No to kolejna jestem, która niedzielę ma w sobotę i na odwrót...
29 kwietnia 2014 16:58
Ja jeszcze mylę wtorek- Donnerstag z czwartkiem Dinnerstag
29 kwietnia 2014 17:02
emi

No to kolejna jestem, która niedzielę ma w sobotę i na odwrót...

ja tez kiedys to myslilam ale wzielam sie na sposob i jest taki program immer wieder Sonntag i to zawsze jako ze w niedziele leci to tak sobie zakodowalam ze Sonntag to niedziela hehhe
29 kwietnia 2014 17:05
Gosia 1234

Ja dzisiaj po nowym doswiadczenie w DE. Przyszła rano najbogatsza córka babci i mówi ze posprzata w ogrodzie.
Ja zajmowałam sie domkiem a Ona zajmowała sie grzadkami. Na koniec powiedziała ze mam jej zapłacic 20 Euro z domowych pieniazków.
A ja naiwna myslałam ze mamie pomaga sie od tak z dobrego serca hahaha.
No cóz znowu jestem madrzejsza.

własnie niemcy tacy skapi sa .... nie wiem od czego to zalezy ze wlasnie tak poprostu nie moga pomoc tak o bezintersownie swoim bliskim .. i jeszcze jak wspomnialas nabogatsza corka i 20 e wziela to juz calkiem smiech na sali ..
29 kwietnia 2014 17:05
ivanilia40

Ja jeszcze mylę wtorek- Donnerstag z czwartkiem Dinnerstag

Chyba ci chodziło o Dienstag?  Żle napisałaś ten wtorek hahah
29 kwietnia 2014 17:05
ivanilia40

Ja jeszcze mylę wtorek- Donnerstag z czwartkiem Dinnerstag

Ja też! W rozmowie muszę się zatrzymać i pomyśleć.
29 kwietnia 2014 17:07
MeryKy

A może po prostu boi się że coś będziesz ściągać jakieś filmiki albo muzykę. Oni za to slone kary płacą.
 
A może już na coś wlazłaś?

Z neta sąsiadów korzystałam całe 10min.ona poprostu tego nie chce zmieniła hasło i koniec.
29 kwietnia 2014 17:07 / 2 osobom podoba się ten post
MeryKy

Chyba ci chodziło o Dienstag?  Żle napisałaś ten wtorek hahah

hehehe no ,mówiłam że sie myle hihi Pewnie,ze żle napisałam :)
29 kwietnia 2014 17:13 / 1 osobie podoba się ten post
MeryKy

Chyba ci chodziło o Dienstag?  Żle napisałaś ten wtorek hahah

A ja przeczytałam to, co powinno być napisane.
29 kwietnia 2014 17:14 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Wiecie co ,zaczynam podejrzewac ,ze moja PDP jednak ma juz objawy demecji lub czegoś gorszego.Zaliczylysmy własnie wizytę na klo i mówi ,zobacz czy tam tabletki nie ma!!!!Tabletki o 9ej brała.Mówie nie ma!!!!Nie może być!!!Nie znasz sie mowi daj widelec!!!!I dawaj gmerać w poszukiwaniach.....Ręce opadają......Widelec dałam najgorszyjaki był i wywaliłam....

a ze u Niemców nic sie zmarnować nie moze wiec gdyby babcia tabs znalazla Kaska by oplukala,wyplukala, osuszyla i do powtornego spozycia babci by dala. To co?nie lepiej widelec raz dwa wywalic?mialaś szczęscie po prostu:):)
29 kwietnia 2014 17:15 / 1 osobie podoba się ten post
Benita

A ja przeczytałam to, co powinno być napisane.

Bo my Benitko rozumiemy sie w półsłowa ,po pierwszych literach :):)
29 kwietnia 2014 17:15 / 3 osobom podoba się ten post
Binor

Wiem,wiem Emi. Najwazniejsze jednak,ze ma poczucie humoru i sie na nas nie obrazi:-)

Co mam się obrażać, jak Was lubię! A niedokładna bywam to fakt. Poza tym Mamuela i Mamusia piszą podobnie, więc o pomyłkę łatwo.
Poszłam dziś pofotografować niemieckie smaczki, bo jako esteta i fantasta ciekawy świata ciągle coś znajduję. A to plac zabaw z prawdziwą pompą, więc dzieciaki mogą się wyświnić w wodzie i błocie jak nieboskie stworzenia, przynajmniej teoretycznie, a to ładną skrzynkę na kwiaty z motywami starożytnej Grecji, a to pomnik kogoś o kim nie słyszałam, więc zaraz siadam i czytamw internecie. A dzisiaj znalazłam auto typu carawaning, taki domek na kołach i na nim z tyłu pisało
Za stary, by pracować,
za młody, by umrzeć
do podróżowania doskonały!
 
Przy naszych pdp zmordowanych przez demencję i Alzheimera i tępawych rodzinach trudno nam w niemiecką fantazję uwierzyć, lecz ja co jakiś czas spotykam jej przejawy. Najczęściej są śmieszne. Jak zimą czapki i szaliki nałożone rzeźbom na Moście Luipolda w Monachium.
29 kwietnia 2014 20:31
scarlet

Ja z tym Sonntag i Samstag miałam długi czas problem.
Jakoś tak Sonntag bardziej mi pasował do naszej soboty.
Dopiero potem wzięłam sposobem i wbiłam sobie do łba,
że idą alfebetycznie Samstag potem Sonntag.
 
Po prostu powiedz że się pomyliłaś.
Jak zaprosili, to chyba jeden dzień nie robi różnicy.
 
 

Ja najnormalniej w świecie się zestresowałam,bo wcześniej też miałam problem,a w nosie..... nie będę nadużwała  n i e m i e c k i e j  gościnności.