Dowcipy i anegdoty #2

09 września 2014 18:10 / 3 osobom podoba się ten post
Spotykają się Amerykanin i Rosjanin i wdają się w rozmowę:
- Ja mam 3 samochody w domu, pierwszy do pracy, drugi na zakupy i podróże, a trzecim jeżdżę do sąsiadów - mówi Amerykanin.
Na co Rosjanin rzecze:
- Ja mam 2 samochody w domu, pierwszy do pracy, a drugi na zakupy i podróże.
- A czym do sąsiadów jeździcie? - pyta Amerykanin.
- A do sąsiadów to my jeździmy czołgami.
:D
09 września 2014 19:38 / 3 osobom podoba się ten post
.
09 września 2014 21:32 / 4 osobom podoba się ten post
Spotyka się dwóch znajomych.
- Co tam u ciebie?
- Mam dla ciebie złą wiadomość, a właściwie dwie złe wiadomości!
- Co się stało?!?!!
- Ktoś nam bzyka twoją żonę...
10 września 2014 08:37 / 4 osobom podoba się ten post
Humor z zeszytów szkolnych":
•W dawnych czasach chłopi żyli dłużej bo orali sami a nie traktory
•Drzymała woził się wozem naokoło a Niemcy mogli mu naskoczyć
10 września 2014 08:41 / 3 osobom podoba się ten post
I •Wścieklizną można się zarazić jeśli się ugryzie wściekłego psa
•Ślimaki są jadalne ale tylko we Francji
•Wszystkie grzyby są jadalne ale niektóre tylko jeden raz
•Bakterie które rozmnażają się przez kichanie, prowadzą tryb życia koczowniczy
•Szczur jest bardzo inteligentny bo nie lubi zjadać trutki
•Na wystawie kwiatów najbardziej podobała mi się pani która nas oprowadz
•Koryto należy umyć po zjedzeniu świni.
11 września 2014 09:15 / 3 osobom podoba się ten post
Prezes wielkiej korporacji pyta się swoich pracowników co kupili sobie za 13-ą pensję. Zaczepia dyrektora:- No i jak tam, dyrektorze? Co pan sobie kupił za 13-ę?- Nowiutkie Audi A8.- A resztę?- Ulokowałem na koncie w banku szwajcarskim.... Podchodzi do kierownika:- I jak u pana, kierowniku? Na co pan wydał 13-ę?- A kupiłem używanego Poloneza...- A resztę?- Wrzuciłem na książeczkę oszczędnościową.Podchodzi wreszcie do robotnika:- Co pan sobie kupił za 13-ę?- Kapcie.- A resztę?- Babcia dołożyła.
;)
11 września 2014 14:26 / 5 osobom podoba się ten post
Facet dostał na urodziny papugę. Szybko zorientował się, ze ma ona okropny nawyk przeklinania i rzuca mimochodem co drugie słowo. Cóż miał jednak zrobić - wyrzucić żal, zawsze to jakiś towarzysz, zresztą prezent. Wiele dni starał się walczyć ze słownictwem papugi. Mówił do niej miłe słowa, puszczał łagodną, klasyczną muzykę, robił wszystko, żeby dać papudze dobry przykład. Słowem - pełna poświęcenia terapia i wszystko na nic.
Pewnego dnia, kiedy papug...a wstała lewą noga i była wyjątkowo wredna, facet nie wytrzymał. Zaczął krzyczeć, ale papuga darła się głośniej. Potrząsnął nią. Wtedy nie dość, ze go zbluzgała, to jeszcze dostał parę razy dziobem. Zdesperowany wrzucił ptaszysko do zamrażarki, zatrzasnął drzwi, oparł się o nie i zsunął w dół. Papuga rzuciła się kilka razy o ściany zamrażarki, coś zabełkotała i nagle wszystko ucichło.

Facet ochłonął trochę, zaczął mieć wyrzuty sumienia. Otworzył szybko drzwi zamrażarki. Papuga milcząc weszła na jego wyciągnięte ramie i powiedziała: - "Najmocniej przepraszam, ze uraziłam pana moim słownictwem i zachowaniem. Proszę o przebaczenie, dołożę wszelkich starań,aby się poprawić i nie dopuścić do podobnych scen w przyszłości". Facet był w szoku, już otwierał usta, żeby zapytać, co spowodowało tak radykalna zmianę, kiedy odezwała się papuga: - "Czy mogę pana uprzejmie zapytać: co zrobił kurczak?"
11 września 2014 16:17 / 5 osobom podoba się ten post
Karol i Hela spędzają powtórny miodowy miesiąc, na uczczenie 40tej rocznicy ślubu. Lecą sobie do Australii. Nagle głos pilota:
- Drodzy pasażerowie, silniki odmówiły posłuszeństwa. Możemy lądować awaryjnie na wyspie przed nami, ale prawdopodobieństwo że ktoś nas odnajdzie jest równe zeru. Dziękujemy za wyrozumiałość.
Karol drapie się w głowę i mówi do Heli:
- Kochanie opłaciłaś rachunki za mieszkanie?
- Tak najmilszy, uregulowałam tuż przed wyjazdem.
- A za telefony?
- Też zapłaciłam najdroższy.
Karol myśli, myśli, myśli...
- A ZUSy nasze popłaciłaś?
- O Boże, kochanie na śmierć zapomniałam! Och dowalą nam karę!
Karol całuję ja tak jak nie całował od lat 30tu, śmieje się, wrzeszczy jak wariat:
- Przeżyjemy! Znajdą nas! Te skur***** znajdą nas, nawet na końcu świata!!!
12 września 2014 08:52 / 6 osobom podoba się ten post
KOMENDANT POLICJI JADĄC SAMOCHODEM, POTRĄCIŁ DWÓCH PIESZYCH NA PRZEJŚCIU.
PRZYCHODZI DO ZNAJOMEJ PROKURATOR Z SEJN I PYTA:
CO Z TYM ZROBIMY? PROKURATORKA PO CHWILI ODPOWIADA!
MYŚLĘ, ŻE DLA TEGO KTÓRY ROZBIŁ PRZEDNIĄ SZYBĘ, MOGĘ ZAŻĄDAĆ 5 LAT ZA USZKODZENIE CUDZEGO MIENIA, A DLA TEGO DRUGIEGO, CO ODLECIAŁ W KRZAKI, 8 LAT ZA PRÓBĘ UCIECZKI Z MIEJSCA WYPADKU…
12 września 2014 22:36 / 3 osobom podoba się ten post
Facet chodził po supermarkecie i zauważył, że atrakcyjna kobieta wodzi za nim wzrokiem. Podszedł do niej, a ona powitała go ciepło. Był zaskoczony, bo nie mógł sobie przypomnieć, skąd ją zna.
- Czy my się znamy? – zapytał więc.
- Myślę, że jest pan ojcem jednego z moich dzieci – odpowiedziała.
Teraz jego myśli cofnęły się do czasu, kiedy jeden jedyny raz nie był wierny swojej żonie, i odpowiedział:
- To ty jesteś tą striptizerką z mojego wieczoru kawalerskiego, z którą ostro kochałem się na stole bilardowym, a wszyscy moi koledzy gapili się, stojąc wokół, dopóki twój chłopak nie przywalił mi kijem w tyłek?
Ona spojrzała mu w oczy i odpowiedziała spokojnie:
- Nie, jestem nauczycielką pańskiego syna.
12 września 2014 22:36 / 3 osobom podoba się ten post
- Kogo będą chować? - pyta jakiś przechodzień, widząc kondukt pogrzebowy, na czele którego idzie mężczyzna z wilczurem, a za nim kilkudziesięciu mężczyzn.- Teściową tego z psem...- A na co zmarła?...- Zagryzł ją ten wilczur...- Tak? Chętnie bym sobie pożyczył tego psa...- To ustaw się pan na końcu kolejki
13 września 2014 06:07 / 2 osobom podoba się ten post
Szkielet utrzymuje nas na nogach. Gdyby nie było szkieletu, to mięso ciągle spadałoby na ziemie.
Wiewiórka żywi się orzechami bardzo twardymi, bo gdyby nie jadła, to by jej zarosła paszcza
 
Humor z zeszytów szkolnych
13 września 2014 06:12 / 3 osobom podoba się ten post
Zdenerwowana matka pisze do nauczycielki:
- "Bardzo prosimy już nigdy więcej nie bić Jasia! Bo to słabe, dobre, biedne dziecko. My sami nigdy go nie bijemy. Chyba, że w obronie własnej..."
13 września 2014 06:13 / 4 osobom podoba się ten post
Jasio pracował w tartaku. Pewnego dnia w ramach bardzo nieszczęśliwego wypadku stracił wszystkie 10 palców. Natychmiast udał się do szpitala. Doktor obejrzał jego ręce i mówi:
- Dobrze chłopcze, dawaj te palce, zobaczymy co można z tym zrobić.
- Panie doktorze, ale ja nie mam tych palców.
- Jak to nie masz tych palców? Chłopcze, mamy XXI wiek, mikrochirurgię, profesjonalne narzędzia, wiedzę i niesamowitą technikę, a Ty mówisz, że nie wziąłeś tych palców. Dlaczego!?
- A jak miałem je niby pozbierać
13 września 2014 08:22 / 7 osobom podoba się ten post
Młode małżeństwo dorobiło się synka, osobnik ten był normalny tylko nie cierpiał mleka.
Jak każdego ranka mamusia wychodzi do sklepu kupić synkowi drożdżówkę i jak każdego ranka mówi tatusiowi:
- Ja wychodzę, a ty spróbuj dać mu mleko
Po powrocie... pełne zdziwienie! Synek zjadł mleczną zupę.
- Jak to zrobiłeś? - pyta męża.
- Aaa... opowiadałem mu różne rzeczy... no i zjadł.
- Co mu opowiadałeś?
- No, że jak nie będzie jadł mleka... to będzie miał małego członka
Na to żonka - trzask go w pysk!
- Ty świnio! Dzieciakowi takie świństwa opowiadasz?!
Po ok. 30 minutach wpada do pokoju i znowu wali męża po pysku.
- A teraz to za co?! - krzyczy stary.
- Za to, że jak byłeś mały to mleka nie piłeś!!!