Dowcipy i anegdoty #2

15 września 2014 13:54 / 2 osobom podoba się ten post
Mąż przyjechał dzień wcześniej z delegacji. Wchodzi do mieszkania, zagląda do sypialni, a tam żona leży w łóżku w erotycznej bieliźnie. Lekko zmieszana...
Mąż rozgląda się po pokoju. W tym samym momencie słychać zza okna krzyk:
- Ludzie, dom się pali... Uciekajcie!!!
Mąż krzyczy do żony: - Ubieraj się, bierz biżuterię i uciekaj! Ja biorę pieniądze i też uciekam!
W tym momencie rozlega się w pokoju męski głos:
- SZAFĘ... SZAFĘ RATUJCIE!!!
16 września 2014 09:00
Hee :) dobre ten ostatni :)
16 września 2014 10:46 / 2 osobom podoba się ten post
W jednym z ogłoszeń : Pani jest wegetarianką,natomiast pan jest mięsożerny...
 
Mięso żre,drapieżnik jeden
17 września 2014 09:20 / 2 osobom podoba się ten post
17 września 2014 09:21 / 2 osobom podoba się ten post
17 września 2014 09:34 / 1 osobie podoba się ten post
użytkowniczka niegdyś znana jako debiutantka

Dobre. Dostałam taką koszulkę od córki na urodziny. Tyle, że jest zatytułowana MAMA. I zakres obowiązków trochę inny ;)
17 września 2014 13:08 / 8 osobom podoba się ten post
Najpaskudniejsza choroba - hemoroidy.
Ani samemu obejrzeć,ani znajomemu pokazać.
19 września 2014 17:42 / 4 osobom podoba się ten post
Jasiu przychodzi do sklepu i głosno odczytuje sprzedawcy co mama napisala mu na kartce:1 kg cukru,20 dkg szynki,paczka makaronu,mleko i policz czy dobrze wyadał ci resztę ten stary oszust.
19 września 2014 20:45 / 6 osobom podoba się ten post
Rybak złowił złotą rybkę. Ta mówi:
- Puść mnie, a spełnię Twoje jedno życzenie.
- Ok. Chcę najnowszego mercedesa.
- A jak wolisz - za gotówkę czy na raty?
- A Ty jak wolisz - na oleju czy na masełku?
19 września 2014 21:35 / 5 osobom podoba się ten post

Facet powinien pamiętać:
- datę, kiedy się poznał z kobietą,
- datę pierwszej randki,
- kiedy pierwszy raz poszli do restauracji,
- dzień pierwszego pocałunku,
- dzień pierwszego seksu.
Ale nie ma facetów, którzy by zapamiętali tyle dat.
Dlatego starają się zrobić to wszystko jednego i tego samego dnia.
20 września 2014 07:50 / 3 osobom podoba się ten post
Na bezludnej wyspie mieszkał facet z wielbłądzicą. Jako że nie miał kobiety, a był spragniony seksu, cały czas robił podchody do wielbłądzicy, a ona cały czas mu się wymykała.
Pewnego dnia facet, uganiając się bezowocnie za wielbłądzicą, zobaczył, że fale oceanu wyrzuciły na brzeg piękną, nieprzytomną kobietę. Pomógł jej, ocucił i przywrócił do życia.
Wtem kobieta mówi:
- Uratowałeś mi życie, za to spełnię twoje jedno życzenie
Facet na to:
- Kobieto, bądź człowiekiem, przytrzymaj wielbłądzicę!
20 września 2014 20:35 / 9 osobom podoba się ten post
Koniec dnia co prawda,może jednak nieco uśmiechu nikomu nie zaszkodzi przed snem?


Dyrektor więzienia podczas inspekcji pokazuje celę, w której przebywa jeden z więźniów i mówi:
- A tutaj mamy naszego najzdolniejszego więźnia.
- Dlaczego pan sądzi, że jest najzdolniejszy?
- Kiedy trzy lata temu siedział tu za włamanie, to nie umiał czytać ani pisać. Nauczyliśmy go i teraz odsiaduje wyrok za fałszowanie dokumentów.







Złapali trzech przestępców i skazano ich na karę śmierci. Wchodzi pierwszy do celi egzekucji i pytają go:
- Jak chcesz umrzeć?
- Może krzesełko?
- Ok.
Siada na krzesełku, podłączają go i się okazuje, że jest zepsute.
- No, masz szczęście. Skoro krzesełko zepsute, jesteś wolny.
Tamten wychodzi i mówi do następnego w kolejce:
- Krzesełko zepsute.
Tamten wchodzi, wybiera krzesełko i go wypuszczają. Wychodząc mówi do ostatniego więźnia:
- Krzesełko zepsute.
Tamten wchodzi. Pytają go, jaką chce wybrać śmierć. On na to:
- No, krzesełko zepsute... To może rozstrzelanie?





- Co robisz w Sylwestra?
- Idę do więzienia.
- Znów wpadłeś?
- Nie, ale Nowy Rok należy spędzić z rodziną.





Dyrektor zwołuje więźniów na apel:
- Który z was skacze najwyżej? - pyta.
Nikt się nie zgłasza. Podchodzi do pierwszego i pyta:
- Ile skoczysz?
- Metr.
- Dać mu bochenek chleba.
- A Ty? - pyta drugiego. Ile skoczysz?
- Dwa metry.
- Dać mu dwa bochenki chleba.
Trzeci myśli - jak powiem, że trzy metry to dostanę trzy bochenki chleba...
- No a Ty ile skoczysz? - pyta trzeciego.
- Trzy metry.
- Dać mu łańcuch i kulę do nogi, bo mur przeskoczy.







Strażnik do strażnika:
- Ej! Dzisiaj w nocy uciekł Emil śliwa
- Nareszcie, już miałem dość tych odgłosów piłowania!









Z pamiętnika mafioza:
Adwokaci tak zdrożeli, że ostatnio taniej wychodzi kupić sędziego.





Małżonka jednego z więźniów poszła do naczelnika więzienia prosić o lżejszą pracę dla męża.
- Ależ szanowna pani, przy klejeniu papierowych toreb jeszcze nikt się nie przemęczył!
- Tak, ale on po tej pracy całymi nocami musi jeszcze kopać jakiś tunel...

20 września 2014 20:40 / 7 osobom podoba się ten post
Babcie rozmawiają o swoich wnukach:
- Mój będzie ogrodnikiem, bo cały dzień siedzi w ogródku i grzebie w ziemi.
- Mój będzie lekarzem, bo cały dzień bandażuje lalki.
- A mój będzie pilotem, bo cały dzień macza szmatę w benzynie, wącha ją i mówi - Babciu, ale odlot...
20 września 2014 20:41 / 7 osobom podoba się ten post

Do Kowalskich przyjechała z wizytą babcia i pyta Pawełka:
- Wnusiu, dobrze się chowasz?
- Staram się. Ale mama i tak zawsze mnie w końcu znajdzie i wykąpie.





Syn pyta ojca:
- Tatusiu, wiesz może co się dzieje z ludźmi kiedy umrą?
- No cóż synku... Prawda jest taka, że zamieniają się w proch i kurz.
- To wygląda na to, że pod moim łóżkiem już paru umarło.


- Synku, przed godziną w szafce były dwa ciastka, teraz jest tylko jedno. Co się stało?
- To nie moja wina. Było ciemno i nie zauważyłem tego drugiego.

21 września 2014 07:50 / 5 osobom podoba się ten post

Na dzień dobry humor z zeszytów szkolnych:



W zimie należy dokarmiać leśne zwierzęta, aby były smaczne na wiosnę.

Skowronek,to taki ptak co wisi w powietrzu i drze mordę.




W lesie rosną różne drzewa, a mianowicie wysokie, średnie i małe