Oj ORIM, ale Ty sie prosisz....przezyc nie mozesz tej mojej szafy.....czy nalesnikow...... hahhaaaaaaa
Oj ORIM, ale Ty sie prosisz....przezyc nie mozesz tej mojej szafy.....czy nalesnikow...... hahhaaaaaaa
"ale kotu dam" miałłłłłłłłł
Orim Ty zberezniku
Wiec sie przyznam, mam oddzielna garderobe=pokoj, sa tam 3 szafy....ale wypas nooooooooooooooooo
A ja koty bardzo lubię - zreszta wszystkie domowe zwierzęta. I nawet kocie zwyczaje typu pobudka poranna mi nie przeszkadzały. A oni czyli rodziny podopiecznych widzą wiecej , niz nam się wydaje. W poprzedniej pracy po 7 tyg w PL wróciłam , wiedząc , że pdp za kilka dni idzie do Heimu. Nie przypuszczałam , że następne 6 tyg będę opiekować się tylko kotem.Rodzina zapłaciła firmie normalną stawkę , ja dzięki temu zarabiałam też normalnie a za to , że zamiast 3 m-cy byłam tylko 2 dostałam jeszcze ekstra pieniadze i byłam na wycieczce na lodowcu.A kuzynka mojej poprzedniej podopiecznej ( też bardzo lubiąca zwierzęta )powiedziała mi , że ponieważ oprócz obowiązków wzgledem pdp troszczyłam się też bardzo o zwierzaki to mam ekstra premię .A i obecną pracę też mi załatwili . Nie liczyłam na to , bo skąd . Ale zachowali sie ładnie.A kontakty utrzymuję z nimi do dziś.
Na podłodze góra naleśników imbirowych a w każdej szafie Orim:):):):):)hi hi hi
2 jeże :)))
Zapomnialas dodac, ze ORIM w szafie zaopatrzony w gumki o smaku imbirowym.
Zapomnialas dodac, ze ORIM w szafie zaopatrzony w gumki o smaku imbirowym.
Miałam cynamonowe, ale imbirowych jeszcze nie... Mówimy o gumach do żucia? :p
Miałam cynamonowe, ale imbirowych jeszcze nie... Mówimy o gumach do żucia? :p
Nianta, o jednorozcach, pakowanych w zlotka przez swistaka.