Na wyjeździe #11

08 lipca 2014 21:46 / 1 osobie podoba się ten post
2 jeże :)))
08 lipca 2014 21:49 / 2 osobom podoba się ten post
bieta

Wiecie co, zawsze o 22.00 przychodzi pod mój taras takich dwóch darmozjadów,
daję im jedzenie i picie. Dzisiaj pewnie też przyjdą :)

Dobra z ciebie kobieta głodnego nakarmi a spragnionego napoi!!i nie wazne czy to zwierzak czy człowiek liczy sie intencja
08 lipca 2014 21:50
jezy jeszcze nie dokarmialam,a co im dajesz
08 lipca 2014 21:52 / 1 osobie podoba się ten post
Do mnie przychodzi kot sąsiadów, co to nikomu nie daje się głaskać, a do mnie cholera przyłazi;) ale kota tego domowego PDP to mam serdecznie dość , godz. 6:30 i drze się jakby ze skóry obdzierali, no cóż powoli zaczyna na mnie reagować jak koty moich rodziców, czyli ja wchodzę a koty 'na wstecznym' lecą z domu, a tego od sąsiadów jeszcze znoszę, może dlatego, że taki zdystansowany do ludzi z ograniczonym zaufaniem i i mu się bliska wydałam ;)
08 lipca 2014 21:54 / 2 osobom podoba się ten post
bieta

2 jeże :)))

Wiecie, że kiedyś, jako dzieciak przytaszczyłam do domu jeża, tuż przed zimą i karmiłam go jajkami bo mama jeszcze kury miała, to jajka za free, ale się dowiedzieli i kazali mi go wynieść z domu... :( 
08 lipca 2014 21:55
nianta

Do mnie przychodzi kot sąsiadów, co to nikomu nie daje się głaskać, a do mnie cholera przyłazi;) ale kota tego domowego PDP to mam serdecznie dość , godz. 6:30 i drze się jakby ze skóry obdzierali, no cóż powoli zaczyna na mnie reagować jak koty moich rodziców, czyli ja wchodzę a koty 'na wstecznym' lecą z domu, a tego od sąsiadów jeszcze znoszę, może dlatego, że taki zdystansowany do ludzi z ograniczonym zaufaniem i i mu się bliska wydałam ;)

do mnie przytelepie sie kazdy kot,chyba wyczuwaja bratnia dusze,sama nie mam,ale kotu dam.W torebce zawsze sie cos znajdzie
08 lipca 2014 21:57
siwa

jezy jeszcze nie dokarmialam,a co im dajesz

Np. resztki mięsa z obiadu (drobno pokrojone, orzeszki, herbatniki, ser),
do picia : woda (musi być zawsze czysta).
08 lipca 2014 22:00
siwa

do mnie przytelepie sie kazdy kot,chyba wyczuwaja bratnia dusze,sama nie mam,ale kotu dam.W torebce zawsze sie cos znajdzie

Z tym, że ja nie nawidzę kotów, krzywdy raczej nie zrobię, ale lepiej niech mi z drogi schodzą,serio, jak płachta na byka... 
08 lipca 2014 22:01 / 1 osobie podoba się ten post
bieta

Np. resztki mięsa z obiadu (drobno pokrojone, orzeszki, herbatniki, ser),
do picia : woda (musi być zawsze czysta).

to juz teraz wiem co wypijalo wode na poprzedniej stelli.Zawsze wieczorem wystawialam czysta wode dla kotow bo bylo goraco i myslalam ze to one wypijaja,a kiedys widzialam tam jeza,czyli prosty wniosek ze prawdopodobnie to on gasil pragnienie
08 lipca 2014 22:02
nianta

Wiecie, że kiedyś, jako dzieciak przytaszczyłam do domu jeża, tuż przed zimą i karmiłam go jajkami bo mama jeszcze kury miała, to jajka za free, ale się dowiedzieli i kazali mi go wynieść z domu... :( 

Jako dziecko miałam jeża, ale to było tylko przejciowo...pamiętam, że w nocy bardzo głośno tupał :)))
08 lipca 2014 22:03 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

a tak po ludzku i z kompromisem dogodnym dla obu stron to sie nie da ???? Karkowka z miodem i imbirem do tego czerwone wino.A nie placek z zielskiem i do szafy !!!!!! Prosze cie 

Oj ORIM, ale Ty sie prosisz....przezyc nie mozesz tej mojej szafy.....czy nalesnikow...... hahhaaaaaaa
 
08 lipca 2014 22:04 / 3 osobom podoba się ten post
siwa

do mnie przytelepie sie kazdy kot,chyba wyczuwaja bratnia dusze,sama nie mam,ale kotu dam.W torebce zawsze sie cos znajdzie

"ale kotu dam"  miałłłłłłłłł
08 lipca 2014 22:04 / 1 osobie podoba się ten post
Dzisiaj wszyscy chca do szafy, albo z szafy..... to przez ten deszcz, czy co........buuuuuuuuuuuuuuuuuu
08 lipca 2014 22:05
ORIM

"ale kotu dam"  miałłłłłłłłł

uciekam spac bo mnie glupawka lapie hihi to przez filmy na youtube
08 lipca 2014 22:05 / 2 osobom podoba się ten post
bieta

Jako dziecko miałam jeża, ale to było tylko przejciowo...pamiętam, że w nocy bardzo głośno tupał :)))

U mnie był wykładzino-dywan na podłodze, ale jak wchodził do swojego kartonu w którym były gotowe dla niego skradzione z lodówki jajka, to czasem sobie wyobrażałam, że on te jajka to chyba młotem pneumatycznym rozwala:D tak, nie był kulturalny, raczej posiłki spożywał z rozmachem;)