Na wyjeździe #12

09 sierpnia 2014 19:40
ivanilia40

O kilka decybeli za głośno,a poza tym to faktycznie wszystko mnie drażni,właśnie przed babcią schowalam się w moim pokoju i drzwi zamknęłam ,a ona siedzi w kuchni i dalej gada. Siada mi psychika całkiem.

Nie rób tak.... idż do niej-teraz !!!i pogłaskaj ją np.po ręce (trochę cierpliwości) Zobaczysz, to działa
09 sierpnia 2014 20:24 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

O kilka decybeli za głośno,a poza tym to faktycznie wszystko mnie drażni,właśnie przed babcią schowalam się w moim pokoju i drzwi zamknęłam ,a ona siedzi w kuchni i dalej gada. Siada mi psychika całkiem.

Napij sie podwójnego imbiru ;-)))  W Twoim przypadku, przy takim długim pobycie to juz Ci chyba nic nie pomoże ;-))))))  Nie poddawaj się, jeszcze troszkę Ivanilcia !!!!
09 sierpnia 2014 20:30 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Wiecie co,znienawidziłam dzwony kościelne do końca życia. W pobliżu są dwa kościoły i dzwonią co 15 minut,ale to nic,kiedy przyjdzie wochenende można oszaleć,bo raz jeden wali 15 minut i za chwile drugi tyle samo. W domu przy zamknietych oknach jest tyle decybeli co głośniki 100 V odkręcone na 7 poziom.Potrafią tak cały dzień co pół godziny aż do samego wieczora,ostatnie bicie 15-minutowe jest o 21-j. A śmieją się z Poaków,że mamy państwo kościelne,a tu ciągle jakieś święta mają jak nie ewangelicy to katolicy i tak cały czas.

Iwanilcia, wylacz sluch i wzrok, wlacz wyobraznie...........
09 sierpnia 2014 20:59
Znowu musze sie pochwalic :D ( fajnie pisac cos dobrego, zamiast poskarzyjek, szkoda, ze to tylko dlatego ze moja PDP jest w szpitalu i mam luzik). Znalazlam dzis w Lidlu kielbase krakowska. Ogorkow kiszonych jak na razie nie namierzylam ;) ale jedzac dzisiejsza kolacje prawie przezylam orgazm :P w koncu jakis znany smak, a nie te wszystkie wynalazki :D ogolnie jestem wyluzowana, niewiele robie i jeszcze to. zyc nie umierac :D
09 sierpnia 2014 21:02
scarlet

Co za h....wa pogoda u mnie.
30 stopni i wiatrzysko.
Wieczorkiem chyba jakaś nawałnica przyjdzie.

Właśnie wróciłam z zakupków,
byłam nabyć padsy do ekspresu,
bo wczoraj OPA zakupił mi do pokoju na górkę ekspres DeLonghi.
Stwierdził, ze mi się przyda wczesnym rankiem, jak spać nie mogę.
Ale miałam minę jak wkroczył z kartonem, bo nic nie mówił, ze jedzie kupić,
miła niespodzianka, do tej pory miałam czajniczek.

Od jutra się raczę od rana kawką waniliową i czekoladową mniammmmm.....

taki podopieczny to skarb :) wszystkim forumowiczom takich zycze!!!
09 sierpnia 2014 21:05
ivanilia40

Wiecie co,znienawidziłam dzwony kościelne do końca życia. W pobliżu są dwa kościoły i dzwonią co 15 minut,ale to nic,kiedy przyjdzie wochenende można oszaleć,bo raz jeden wali 15 minut i za chwile drugi tyle samo. W domu przy zamknietych oknach jest tyle decybeli co głośniki 100 V odkręcone na 7 poziom.Potrafią tak cały dzień co pół godziny aż do samego wieczora,ostatnie bicie 15-minutowe jest o 21-j. A śmieją się z Poaków,że mamy państwo kościelne,a tu ciągle jakieś święta mają jak nie ewangelicy to katolicy i tak cały czas.

moj ex tesc byl organistom i koscielnym- mieszkalismy 10 m od kosciola( za sciana mieszkal proboszcz). wszystko bylo slychac, kazde nabozenstwo, kazdy spiew, dzwony. wyobraz sobie jakie to bylo dekoncentrujace jak chcialas wtedy np. pic wodke i grillowac z rodzinka, albo jak uprawialas seks... :/ no i ciekawie tez sie spi w okolicach krakowskiego rynku. ale oprocz turystow, dzwonow jest jeszcze hejnal co godzine- w nocy tez ;) zywcem spac sie nie da. ale fajnie jest obserwowac co w nocy robi hejnalista :D
09 sierpnia 2014 21:06 / 2 osobom podoba się ten post
użytkowniczka niegdyś znana jako debiutantka

Znowu musze sie pochwalic :D ( fajnie pisac cos dobrego, zamiast poskarzyjek, szkoda, ze to tylko dlatego ze moja PDP jest w szpitalu i mam luzik). Znalazlam dzis w Lidlu kielbase krakowska. Ogorkow kiszonych jak na razie nie namierzylam ;) ale jedzac dzisiejsza kolacje prawie przezylam orgazm :P w koncu jakis znany smak, a nie te wszystkie wynalazki :D ogolnie jestem wyluzowana, niewiele robie i jeszcze to. zyc nie umierac :D

Ja tą kiełbaską delektuję się od kilku dni.
Pycha!!!
 I ten swojski aromat...... bezcenny.....
09 sierpnia 2014 21:06 / 2 osobom podoba się ten post
romana

Dziwne, wydawało mi się, że Szwajcarzy są praktyczni, a jaki jest sens w takim dzwonieniu co chwila? Swego czasu, w dawnym Dojczlandzie, bodajże w czwartki chodził facet i przypominał głośno panom o obowiązku zaspokojenia tego dnia żony w łózku. Przynajmniej raz w tygodniu miała to zapewnione, że tak powiem ustawowo. Ale dzwony? A jeśli też w tym celu?
 
Ty się lepiej Ivanilia dopytaj! 

ooo a to to bylo dobre ;)
09 sierpnia 2014 21:08 / 1 osobie podoba się ten post
użytkowniczka niegdyś znana jako debiutantka

taki podopieczny to skarb :) wszystkim forumowiczom takich zycze!!!

Haaa...  Opcia nie jest podopiecznym, jest dodatkiem do PDP,
ale jakim......
09 sierpnia 2014 21:12
scarlet

Haaa...  Opcia nie jest podopiecznym, jest dodatkiem do PDP,
ale jakim......

dodatek, czy nie- super sie zachowal. milo chyba, jak ktos Cie tak doceni co? pewnie jestes tam juz na stale?
09 sierpnia 2014 21:21 / 4 osobom podoba się ten post
Mieszkanie w Rynku jest dobre wyłącznie dla imprezowiczów. W moim mieście ludzie są rozdrażnieni faktem, że jak nie koncert pod domem, to impreza sportowa, decybele o mało szyb z okien nie wywalą i tak w świątek i piątek.

Mozna się zdrzaźnić i ja Ciebie Ivanilia świetnie rozumiem! Osobiście mieszkam w domku, gdzie żyją wokół spokojni ludzie, a jak chcemy poszaleć, to idziemy do Rynku zrobić kuku tym biedakom, którzy maja tam mieszkania. Zresztą najdroższe w mieście, bo to ścisłe centrum.

Ironia losu, nie uważacie?
09 sierpnia 2014 21:53 / 6 osobom podoba się ten post
użytkowniczka niegdyś znana jako debiutantka

dodatek, czy nie- super sie zachowal. milo chyba, jak ktos Cie tak doceni co? pewnie jestes tam juz na stale?

Tak jestem tutaj na stałe.
Przyjechalam w  2 lipca ubiegłego roku, moja pierwsza praca w DE.
Pełne portki strachu.
Na miejscu okazało się że zmienniczki juz nie ma, choć firma zapewniała że będzie.
Po czasie okazało się ze pani miała problem alkoholowy.
Zjechała po wielkiej awanturze,
a wszystko miała pretensje, że roboty tak dużo /4 razy w tygodniu jest putzfrau, pierze, sprząta, prasuje, do ogrodu jest ogrodnik/,
wyzywała pana ze się spóźnia na obiad /Opcia mimo 77 latek prowadzi jeszcze fimę/.
Dzwonila potem w sierpniu ze chce wrócić, Opcia, że nie ma takiej możliwości.
Pierwszy rok siedziałam tutaj 12 -cy  z przerwa we wrzesniu 10 dni /wesele/ i Boże Norodzenie 17 dni,
firma nawet o tym nie wiedziała, Opcia płacił cały rachunek.
Mnie to bardzo pasowało, oddech komorników na karku..... brrr...
 
Teraz  jestem 3/1, mam zmienniczkę , która ma też stałe miejsce, ale 2/2, chce dorobić w tym czasie,
wtedy przyjeżdza tutaj na m-c, super sprawa.
 
Każdemu życzę takiego miejsca, kasa na życie bez ograniczeń, autko specjalnie kupione dla opiekunki,
kuchnia tylko moja, zakupki moje, zero wtrącania się.
 
Do tego jak na warunki DE Opcie młodzi 77 latek dopiero.
 
09 sierpnia 2014 23:53 / 1 osobie podoba się ten post
romana

Mieszkanie w Rynku jest dobre wyłącznie dla imprezowiczów. W moim mieście ludzie są rozdrażnieni faktem, że jak nie koncert pod domem, to impreza sportowa, decybele o mało szyb z okien nie wywalą i tak w świątek i piątek.

Mozna się zdrzaźnić i ja Ciebie Ivanilia świetnie rozumiem! Osobiście mieszkam w domku, gdzie żyją wokół spokojni ludzie, a jak chcemy poszaleć, to idziemy do Rynku zrobić kuku tym biedakom, którzy maja tam mieszkania. Zresztą najdroższe w mieście, bo to ścisłe centrum.

Ironia losu, nie uważacie?

W Szczecinie takim imprezowym miejscem jest Deptak Bogusława. Tam rządzi clubbing. Same dyskoteki, puby, ogródki piwne...ale też i mieszkania. Mieszkańcy skarżą się na hałas... zwłaszcza, że wielu z nich mieszka tam od wielu, wielu lat, jeszcze zanim powstał deptak :)
10 sierpnia 2014 08:05 / 3 osobom podoba się ten post
Dzien doberek !! Polerzało by sie jeszcze w łozeczku jakas leniwa dzis jestem!! a tu jakies ciasto trzeba zrobis ,dobrze ze wymyslalysmy mało praco chłonne hehe kupilam biszkopt,budn w 3 min na zimo!! truskawki guss i koniec pracy!! kto mi podrzuci troszeczke energi pozniej oddam ale na chwile obecna potrzebuje!! Smacznej kawki,imbirku!! No i Niezapomnianej wspaniałej niedzieli wszystkim zycze::::::::::::::}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}@@@@@@@@@@@@@
10 sierpnia 2014 08:47 / 9 osobom podoba się ten post
Ja podrzucam energię z kawy z kardamonem i cynamonem, co gotuje się z mlekiem przez parę minut.

Witajcie dzieciny, kobiety upadłe (na duchu) i mężczyźni podupadli (na zdrowiu)!

Nie wyspałam się dzisiaj, bo za długo imprezowałam przy komputerze, choć rozsądek krzyczał - idź już, cholero jedna, do łóżka! Ale u mnie jest tak pięknie, że babcia po śniadaniu śpi dobre 2 godzinki i wtedy mogę albo iść na godzinkę na dwór pohasać, albo pospać.
Jeśli nie macie dziś dobrego nastroju polecam Russia Gypsy Music czyli pełną życia muzykę cygańską z you tube. Są tez Cyganie z innych krajów, pod nazwami -Hungarian, Macedonian, Serbian, a nawet Polish. Sześdziesiąt minut
energii, mozna przy okazji biustem pokręcić i spódnicą pomachać pół zdechłej babci albo dziadkowi pod nosem...

A teraz zmykam tłumaczyć Kapuścińskiego.
Miłego dnia, robaczki!