Jak szaleć to szaleć haaa.haaa...
;):):):):):)
Jak szaleć to szaleć haaa.haaa...
;):):):):):)
Ostatni myślę młymi garkami... To po ostatnim zleceniu... Było gotowanie tylko na jeden dzień i nie mogło być nawet o jedną łyżkę więcej... Pierwsz raz też jadłam zupę ugotowaną na wodzie w, której gotowały się ziemniaki (na szczęście nie w łupkach)...hihihi W tym domu nic się nie marnowało... Do obiadu jedzonego w salonie, podawałam zawsze też lyżeczki do(od) herbaty,w celu dokładnego wyskrobania talerza ... Dużo mnie kosztowało zachowanie kamiennej twarzy przez dwa i pól miesiąca. Powiadziałam Pani, że nich nie liczy na to, że którakolwiek Polka będzie wycierac nieopłukane naczynia - bo w Polsce się tak nie robi, ale nie umiałam powiedzieć (głupio mi było) , że to tak nieładnie skrobać po talerzu.... hihihi Bałam się, że moja zmienniczka parsknie śmiechem..., ale zrobiła tylko wielkie oczy... hihihiFrankfurterek do kupy było osiem, a synek zjadł cztery - dwa na głowę to czysta teoria...zwłaszcza, że na jedną załapał się jeszcze moj pupil...)))
Dziwne ze nie wpadli na pomysł zeby wylizywać językiem
Wtedy talerze się nie rysuja,to oszczednośc większa
to powiedz jej,że w kuchni jest więcej bakterii niż w kiblu,bo 4-8 w lodowce i pokojowa w kuchni + jedzenie to jest jak posiew na bakterie i my Polacy tego przestrzegamy,temu jesteśmy zdrowi i opiekujemy się nimi własnie:)
ale czemu na chudym,przecież wszyscy wiedzą,ze mózg jest tłuszczem i nie oliwiony obumiera,chude jedzenie,złe tłuszcze iza dużo węglowodanów to więcej pracy dla nas:)