Chyba delikatnie z tym przyjazdem przesadziła...po pierwsze nie jesteś z rodziny,a po drugie odległośc,no ale bogaci nie liczą się z kosztami,myślą że dla innych to też żaden wydatek.Miło jednak,że pamiętała i dała Ci znać.
Chyba delikatnie z tym przyjazdem przesadziła...po pierwsze nie jesteś z rodziny,a po drugie odległośc,no ale bogaci nie liczą się z kosztami,myślą że dla innych to też żaden wydatek.Miło jednak,że pamiętała i dała Ci znać.
Jadę normalnie w ramach umowy ze swoją agencją, a przed samymi swietami wrócę bezpośrednio do Polski. Na podmiankę przyjedzie córka PDP. Mam mieć dostęp do internetu, więc napiszę jak mi tam będzie.
Chyba delikatnie z tym przyjazdem przesadziła...po pierwsze nie jesteś z rodziny,a po drugie odległośc,no ale bogaci nie liczą się z kosztami,myślą że dla innych to też żaden wydatek.Miło jednak,że pamiętała i dała Ci znać.
Może im sie tak wydaje ,może nie.Zostaw rozkminki-na pewno będzie cieplej niz w D:)I ro juz powód do radości:):):)Może sie uda skorzystac i pozwiedzać?Jesli na miejscu masz w miare przyzwoicie to i na Majorce tak bedzie:)A dodatek za egzotyke dadzą i za święta?:)Jedx i pisz jak Ci tam:)
Dzień zakręcony, bo dużo spraw do załatwienia, przed wyjazdem. Wspominałam już "w odliczaniu", że od soboty będę sprawowała opiekę nad PDP poza Niemcami, a konkretnie na Majorce- do Świąt BN.Nie jest to chyba tak często spotykane w tej pracy, ale ja dostałam taka propozycję. Na początku nawet się ucieszyłam, ale teraz im bliżej wyjazdu, to mam jakieś takie mieszane uczucia. Mam takie nastawienie do tej pracy, że nie chcę aż tak bardzo wiązać się z PDP i rodziną, bo mam swoją.Tutaj nigdy tak nie będzie, bo nie wiążą nas więzy krwi. Tutaj, nie raz słyszałam, ze jestem już ich rodziną."Jednakowoż" pracując już rok tylko w tym miejscu, te nasze relacje jak gdyby zacieśniają się i teraz jeszcze ta Majorka. Trochę mnie to wkurza, że nie mogę spędzać czasu ze swoimi dziećmi, pomimo że są dorosłe, ze swoją mamusią , rodzeństwem.Ja teraz muszę pracować i w sumie ta praca, jako praca, odpowiada mi. Im może się wydaje, że ja jestem już taka szczęśliwa, że będę na Majorce? Może jestem niewdzięcznicą, ale mam takie "rozkminki" w dniu dzisiejszym. Może tam będzie jednak fajniej niż tutaj i powinnam się cieszyć, a "rozkminki" zostawic w spokoju?
Margaritko tylko dowiedz się w agencji jak jest z ubezpieczeniem, bo ja jak byłam ze swoimi PDP we Włoszech musiałam dodatkowe ubez. wykupić, ale może u Ciebie jest to inaczej? Jedź zawsze to co innego:)
Kasia dobrze radzi
W Agencji nic mi nie mówili o dodatkowym ubezpieczeniu. Mam teraz kartę EKUZ, to ona obowiązuje w całej Unii. Decyzja już zapadła i to jeszcze w pażdzierniku, bilety już kupione. Na pewno to będzie co innego.Nauczyłam sie kilka słówek po hiszpańsku, ale tam jest dużo Niemców , więc jakoś się dogadam. Na spotanie opiekunki, to raczej nie mam szans, ale może jakichś Polaków spotkam?.
Ivanilia, wiekszosc z Was dostanie wypowiedzenie, bo musza umowy pozmieniac, zeby pasowaly do nowych dyrektyw unijnych. Swoja droga to ciekawa jestem co wykombinuja:)
No i super:) będzie fajnie, zobaczysz, ja bardzo miło wspominam pobyt z PDP we Włoszech.
Więc nie rozmyślaj za dużo, decyzja podjęta, pakować się i lecieć...Miłego pobytu:)
Zostaw ,, rozkminki,, w spokoju , proszę cię !!!