Moze to jedyna okazja w zyciu.Nad czym sie zastanawiac? Wlasna rodzina zawsze najwazniejsza-to rzecz pewna.Ale Majorka-piekna.Ale wybrac musisz sama.
Moze to jedyna okazja w zyciu.Nad czym sie zastanawiac? Wlasna rodzina zawsze najwazniejsza-to rzecz pewna.Ale Majorka-piekna.Ale wybrac musisz sama.
Ja już od soboty na Majorce. Decyzje podjęłam już wcześniej, ale miałam takie rozważania przed wyjazdem. Teraz jestem tutaj, jest inaczej niż w Niemczech, bardziej tętni życie , piękne widoki,no i cieplej. PDP dalej ta sama, taka sama obsługa. Jestesmy tutaj tylko we dwie.
Tutaj, w pierwszy dzień , nie wiem dlaczego, porównywałam sobie te widoki ze złota polską jesienią, z takim obrazkiem , jak siedziałam w moim lesie, na powalonym drzewie, słońce przebijało i dawało takie proste smugi, stukot dzięcioła i taka błoga cisza. Ja byłam wtedy szczęśliwsza i to , co mnie otaczało było piękniejsze.
Romantyczka z ciebie?Pojechalas jednak,ale czy zalujesz? Zobaczysz troche innego swiata.A pieknie to jest.Trzymaj sie.
Dzień minął bardzo sympatycznie ,poznałam na wyjeździe dziewczynę Polkę ,która jak się okazało mieszka w tym samym wsio-miasteczku co ja . Zaprasza mnie do siebie jak tylko będę miała czas i była tak uprzejma,że podwiozła mnie tzn. jej men z dworca pod same drzwi. Wiara w człowieka mi się wróciła. Dzień był syty ,pozwoliłam sobie na dwa razy azjatyckie obiadki, lody ,jedyny mankament to wróciłam "szczuplejsza" o sporą kasę- kupiłam dziecku sportowe wdzianko i buty Nike a sobie -Cevina Kleina , a żeby nie było zaliczyłam również Kik-a i zakupiłam ręczniczek za jedynie 1,80-poszalałam.
zakupy,zakupami,ale zastanawiam sie dlaczego az dwa obiadki ,same surowki zamowilas czy jak?;-;-;
Miałam dziś dzień obżarucha tak więc zaczęłam 0 11,15 -dwie sajgonki i ryż z warzywami a potem o 15 .00 kurczak z makaronem z sosem slodko-pikatnym do tego dwa razy suszi- dwie krewetki z ryżem i z jakimś pikantnym dodatkiem ,za cholerę nie wiedziałam co to jest -bylo dobre. mam czasami takie napady ,tym bardziej ,że oma nie przepada za skośnookim jedzeniem.
no.no.wiesz chyba jakbys byla na moim utrzymaniu wolalabym cie ubierac w kik jak zywic ha,ha,aha,ha,ha;-;-;-;-;-;-
ps,dobrze ze sprawilas sobie radosc;-;-;-;-
Takie napady mam nizbyt często ,ale lubię je ,dzięki za miłe słowa.-tak aby dniu obżrtucha stało sie zadość kończe ten przefajny dzień tabliczką czekolady,ciastkami Bahlsen-Afrika i Erfrischungsstabchen-długa nazwa .szybko się je .
Miej dla siebie litość-)))))Jutro będziesz siedzieć w temacie"dieta dla poczatkujących"-)))))))))))))