Minął szybko i niepostrzezenie,prawie za szybko-))
Minął szybko i niepostrzezenie,prawie za szybko-))
Spróbuje napisać moja historie związana z butami....
Teraz juz to opowiadam jako anegdotę, ale wtedy bliska byłam załamania.
Jak juz wspomniałam,kocham buty.
Wiele mam/miałam klasycznych ,które nosiłam przez lata. Dużo dobrych firm,z porzadnej skórki.
Mam jeszcze to szczęście,ze mam taką nogę jak moja szwagierka mieszkająca stale w De. Ona ma jeszcze większego bzika,ale jej się buty szybko nudza i mi je podsyła.
Kilka lat temu robilismy generalny remont całego mieszkania. W tym i przedpokoju,gdzie były szafki z butami.
Moje buty zajęły 2 ogromne wory (120l ). Zostały wyniesione do pokoju córki.
Była tam tez cześć rzeczy do wyrzucenia.
Ja byłam w pracy na 2 zmianę.
Telefon z domu.... Niepewny głos mojego męża "Co było w tych dwóch worach pod oknem?"
"Moje buty"
"O,kur.."
Łatwo się domyslec....
Syn z kolegą pobiegł do smietnika,ale juz nic nie było.
Mi zostały 1 pantofle domowe i kozaki,w których byłam w pracy....
O boże ale musiałaś mieć nerwa ,serdeczne spóźnione współczucia.
A dlaczego nerwa? wręcz przeciwnie-))
A dlaczego?
Dzień minął szybko,same przyjemne zdarzenia miały miejsce-))
Dzień minął szybko,same przyjemne zdarzenia miały miejsce-))
Jeszcze nie minął,o 21-ej minie ale mija strasznie powoli i pod znakiem biegunki :((
Nie wiem co to jest ,ale im bliżej końca tym bardziej się wlecze:(
Też tak macie?
Cały dzień mgła na dworze,zimno okropnie:( Nie lubię takiej aury:( A jeszcze komp mi siada,muli koszmarnie-mam antywiry i gadaja ze jest ok a strony się otwierają pooooooooooowoooooooooliiiiiiiiii:(
Dobrze ,że mam jeszcze gazetki do czytania to jakoś wieczór zleci bo o oglądaniu filmów to mogę sobie pomarzyć :(Buuuuu
Pochwal się koleżankom :))
Aaaaaa-- chyba moja głowa słabo reaguje ./DDD ide sie dotlenić
Do południa zaliczyłam fajny spacerek,PDP przy obiedzie nie marudził,3 godz spędziłam z nową kolezanką ,zwiedzając piękny Ladenburg,potem spotkałam jeszcze jedną koleżankę ,a na konieć PDP stwierdzili,że nie jedza dziś kolacji,bo nie są głodni i o 17.15 byłam już na swoich śmieciach.Co chciec więcej?-))