Jak minął dzień

23 listopada 2014 20:20 / 1 osobie podoba się ten post
Marta

A ja dzis miałam dzien taki troche jak z horroru
Przegladając szpargały,natrafiłam na album ze zdjęciami
Myslę sobie,fajnie,lubię ogladac stare fotografie
I zaniosłam album do swojego pokoju,z zamiarem przejrzenia go na pauzie
Wiec p obiedzie otwieram go a tam...
Na każdej stronie,w rozmaitych ujęciach...
Facet w trumnie.

hahhahahahahahah
no ....trochę horror
kto to?
23 listopada 2014 20:22 / 2 osobom podoba się ten post
Marta

A ja dzis miałam dzien taki troche jak z horroru
Przegladając szpargały,natrafiłam na album ze zdjęciami
Myslę sobie,fajnie,lubię ogladac stare fotografie
I zaniosłam album do swojego pokoju,z zamiarem przejrzenia go na pauzie
Wiec p obiedzie otwieram go a tam...
Na każdej stronie,w rozmaitych ujęciach...
Facet w trumnie.

Powaznie piszesz?
Osobiscie jestem przeciwniczka robienia zdjec umarlym,zadko nawet wchodze do ,,dom pogrzebobowy,,,, pozegnac  umarlego w otwartej trumnie-chce pamietac osoby tak jak zapisaly sie w mojej pamieci,
23 listopada 2014 20:25 / 1 osobie podoba się ten post
Marta

A ja dzis miałam dzien taki troche jak z horroru
Przegladając szpargały,natrafiłam na album ze zdjęciami
Myslę sobie,fajnie,lubię ogladac stare fotografie
I zaniosłam album do swojego pokoju,z zamiarem przejrzenia go na pauzie
Wiec p obiedzie otwieram go a tam...
Na każdej stronie,w rozmaitych ujęciach...
Facet w trumnie.

a przystojny chociaz ???
23 listopada 2014 20:25 / 2 osobom podoba się ten post
Mój dzień dzisiaj to spędziłam w wyrku dosłownie .
Siedziałam z PDP do 11 , przyszła zmiana i troszkę pogadałyśmy , a po 11 ja sruu do swojego pokoiku i do wyrka .
W wyrku poczytałam z godzinkę , a jak zasnełam to wylazłam z wyrka o 17.30 .
23 listopada 2014 20:40 / 5 osobom podoba się ten post
Dzisiejszy dzień- cudowny !A na to złożyło się: byłam na mszy św. w przepięknej katedrze La Seu, pogoda wspaniała ( w południe 26 st.), Pdp. miała rocznice ślubu, co uczciłyśmy w kubańskiej kawiarni, w domu , u dzieci i mamusi wszystko ok.,teraz jestem na spotkaniu z koleżankami z pracy i tak jak napisałam na początku- cudownie.
23 listopada 2014 20:42
alinka1339

Mój dzień dzisiaj to spędziłam w wyrku dosłownie .
Siedziałam z PDP do 11 , przyszła zmiana i troszkę pogadałyśmy , a po 11 ja sruu do swojego pokoiku i do wyrka .
W wyrku poczytałam z godzinkę , a jak zasnełam to wylazłam z wyrka o 17.30 .

Alinka ciekawi mnie Twoj system pracy ,-jesli to nie tajemnica-;;pamietam ze zmienia cie pflege na pare godzin-czyli jak wygalada twoja praca-rozklad dnia;-;-;-;-;-
tylko bron boze nie obraz sie ze pytam;-;-;-;-;-
23 listopada 2014 20:45
Niestety,on jeszcze nie minął.

U mnie niestety jest bardzo nieprzyjemnie,jestem posadzana o wszystko,za głosno zamykam drzwi,za głośno przekręcam zamek w drzwiach do łazienki,mam zwrócić dług finansowy mojej poprzedniczki-bo my z jednej firmy-czyli dług jest mój-nawet o to,że ona musi do domu starców iść-to moja wina jest.
Nie napisałabym tego,ale muszę się uspokoić,bo inaczej natychmiast zorganizuję sobie powrót do domu i rano mnie tu nie będzie.A tak nie można przecież.
Zaproponowano mi nocleg pod mostem,kilkakrotnie wyrzucono mnie z domu przemiłym słowem raus
23 listopada 2014 20:47 / 1 osobie podoba się ten post
margaritka59

Dzisiejszy dzień- cudowny !A na to złożyło się: byłam na mszy św. w przepięknej katedrze La Seu, pogoda wspaniała ( w południe 26 st.), Pdp. miała rocznice ślubu, co uczciłyśmy w kubańskiej kawiarni, w domu , u dzieci i mamusi wszystko ok.,teraz jestem na spotkaniu z koleżankami z pracy i tak jak napisałam na początku- cudownie.

to z Twojej agencji opiekunki też przyjechały na majorkę?.....:))))))))))
23 listopada 2014 20:50 / 3 osobom podoba się ten post
agamor

to z Twojej agencji opiekunki też przyjechały na majorkę?.....:))))))))))

No przecież. Teraz patrze Ci prosto w oko.
23 listopada 2014 20:53 / 1 osobie podoba się ten post
margaritka59

No przecież. Teraz patrze Ci prosto w oko.

I od dwoch dni mam 15 stopni na plusie czyli tylko polskie opiekunki wysylac na Majorke,wszystkim bedzie cieplej;-;-;-;-;-;-;-D
23 listopada 2014 20:54 / 4 osobom podoba się ten post
reanata

Alinka ciekawi mnie Twoj system pracy ,-jesli to nie tajemnica-;;pamietam ze zmienia cie pflege na pare godzin-czyli jak wygalada twoja praca-rozklad dnia;-;-;-;-;-
tylko bron boze nie obraz sie ze pytam;-;-;-;-;-

Renatko  u mnie jest praca nocna , czyli ja pracuję od 18 do 8 , a w ciągu dnia u PDP jest Pflegedienst . Pflege zmieniają się co 5 godz , jedna jest od 8 do 13 , a druga od 13 do 18 . Moja PDP to babcia która ma 100 lat i demencje , cały czzas praktycznie śpi za wyjątkiem przerw na jedzenie  i kawke , ale jest to osoba bardzo fajna , miła , nie mam z nią ani ja ani Pflege żadnych problemów .    A czemu bym miała się obrażać .
 
 
A mój rozkład dnia  ;
więc o 18 zaczynam pracę  i tak około  18.30 -19 robie PDP kolację i podaję jej kolację w łóżku
 po kolacji PDP wraca do spania ,  później daję PDP jeszczze 1/2 banana i Monte  , podobno trzeba jej to podawać ,żeby poziom cukru się utrzymywał na dobrym poziomie . Jak PDP woła ,, ich muss ,, to wysadzam na kibelek toaletenstuchl . Około 23 zmieniam jej pampers jeżeli jest mokry i różnie czasem o 1 czasem o 2 , a bywało że i o4 ja kładę się spać . O 6 rano jestem na nogach i  przebieram PDP pampa i podaję jedną tabletkę , robię śniadanko , kawkę i po zrobionej przez Pflege porannej toalecie ,PDP podaję śniadanie . Ogarniam co do ogarnięcia i czekamy ,ąż przyjdzie Pflegedienst .
 
Bo tutaj jedne Pflege są do pilnowania PDP , a jeszcze inne przychodzą do zrobienia toalety rano i wieczorem .
 
 
I tak wygląda mój dzień od 8 do 18 nic mnie nie obchodzi mam wolne wtedy .
23 listopada 2014 21:01 / 1 osobie podoba się ten post
Marta

A ja dzis miałam dzien taki troche jak z horroru
Przegladając szpargały,natrafiłam na album ze zdjęciami
Myslę sobie,fajnie,lubię ogladac stare fotografie
I zaniosłam album do swojego pokoju,z zamiarem przejrzenia go na pauzie
Wiec p obiedzie otwieram go a tam...
Na każdej stronie,w rozmaitych ujęciach...
Facet w trumnie.

Ja też kiedyś miałam ochote poogladać fotki dziadka z mojej poprzedniej robótki...jak zobaczyłam go w mundurze wermachtu to mi przeszło....a tak mnie po rękach całował...
23 listopada 2014 21:04
Impala

Niestety,on jeszcze nie minął.

U mnie niestety jest bardzo nieprzyjemnie,jestem posadzana o wszystko,za głosno zamykam drzwi,za głośno przekręcam zamek w drzwiach do łazienki,mam zwrócić dług finansowy mojej poprzedniczki-bo my z jednej firmy-czyli dług jest mój-nawet o to,że ona musi do domu starców iść-to moja wina jest.
Nie napisałabym tego,ale muszę się uspokoić,bo inaczej natychmiast zorganizuję sobie powrót do domu i rano mnie tu nie będzie.A tak nie można przecież.
Zaproponowano mi nocleg pod mostem,kilkakrotnie wyrzucono mnie z domu przemiłym słowem raus

Szczerze Ci współczuję.... juz nawet słów brakuje na określenie takiego zachowania. 
23 listopada 2014 21:04 / 3 osobom podoba się ten post
reanata

I od dwoch dni mam 15 stopni na plusie czyli tylko polskie opiekunki wysylac na Majorke,wszystkim bedzie cieplej;-;-;-;-;-;-;-D

No dmucham  w Waszym kierunku ile mam pary w płucach.
23 listopada 2014 21:04 / 1 osobie podoba się ten post
Bożenka

Ja też kiedyś miałam ochote poogladać fotki dziadka z mojej poprzedniej robótki...jak zobaczyłam go w mundurze wermachtu to mi przeszło....a tak mnie po rękach całował...

Eee tam, Bożenka, czepiasz się! Jakby był w gestapo to byłoby coś, wermaht to lajt ;).