Jak minął dzień

23 listopada 2014 21:09 / 1 osobie podoba się ten post
Jak najbardziej poważnie mówie...czy przystojny? A czy nieboszczyk może byc przystojny???
A kto to,nie wiem,pewnie jakiś przodek.
Pytac nie bede,album odnioslam na miejce i przysieglam sobie nie przegladac zadnych rupieci więcej...bo nie wiadomo,co się znajdzie.
23 listopada 2014 21:09
salazar

Eee tam, Bożenka, czepiasz się! Jakby był w gestapo to byłoby coś, wermaht to lajt ;).

Miałam go nawet zapytać co w wojne porabiał ale już nie kumaty był... i tak przyszło mi go pochować nieboraka....dochowałm go do śmierci. 
23 listopada 2014 21:09 / 1 osobie podoba się ten post
salazar

Eee tam, Bożenka, czepiasz się! Jakby był w gestapo to byłoby coś, wermaht to lajt ;).

pokaz takiego co nie byl w HJ lub wermaht
23 listopada 2014 21:10
Impala

Niestety,on jeszcze nie minął.

U mnie niestety jest bardzo nieprzyjemnie,jestem posadzana o wszystko,za głosno zamykam drzwi,za głośno przekręcam zamek w drzwiach do łazienki,mam zwrócić dług finansowy mojej poprzedniczki-bo my z jednej firmy-czyli dług jest mój-nawet o to,że ona musi do domu starców iść-to moja wina jest.
Nie napisałabym tego,ale muszę się uspokoić,bo inaczej natychmiast zorganizuję sobie powrót do domu i rano mnie tu nie będzie.A tak nie można przecież.
Zaproponowano mi nocleg pod mostem,kilkakrotnie wyrzucono mnie z domu przemiłym słowem raus

Impalo, współczuję Ci, toz to wykończyć się idzie z taką podopieczną. Duzo Ci jeszcze zostało tej gehenny?
23 listopada 2014 21:11 / 5 osobom podoba się ten post
Dzień minął spokojnie. Upiekłam dzisiaj marchewkowe ciasto. Babcia była trochę zdziwiona. Smakowało jej jednak. Przyjechała znów córka z mężem. Myślałam jak tylko pojadą z babcią do dziadka robię sobie dłuuugi spacer, ale córka zaproponowała mi, że zabierze babcię do dziadka, a ja z jej mężem pojadę na kawę i ciacho do restauracji w fajnym zameczku. Tak tez uczyniliśmy. Jednak ludzisków było tam dziś tyle jak na dworcu. Pan imprezy jednak się nie poddał i zabrał mnie w inne miejsce. Po powrocie od dziadka do domu pokroiliśmy moje ciacho i wypiliśmy z babcią herbatkę. Martwi mnie babuszka, bo miała dziś Durchfall. Dałyśmy jej przed spaniem tabletkę. Cieszy mnie fakt, że mam tu możliwość gadania z rodziną dziadków, bo często ich odwiedzają. Mój niemiecki wird immer besser. Babcia mnie nie nauczy, bo gada tylko gwarą. Mnie rozumie, ale ja już mam problem. Jak mówię, że nie rozumiem, to wtedy babcia mówi Hochdeutsch. Jutro przyjdzie rano siostra jak zawsze i zostanie do 14tej. Mam wolne. Pojadę sobie do miasteczka. Jedna z córek ma za parę dni urodziny. Kupię jakiś prezencik.
23 listopada 2014 21:11 / 4 osobom podoba się ten post
ORIM

pokaz takiego co nie byl w HJ lub wermaht

Taaa,teraz to wszyscy mówią,że w kuchni pracowali,albo koni pilnowali....Moja też kucharką byla.....
23 listopada 2014 21:12 / 4 osobom podoba się ten post
margaritka59

No dmucham  w Waszym kierunku ile mam pary w płucach.

Dmuchaj ,dmuchaj -kurcze nie wiem czy jestes palaca ale ja mialabym problem z pojemnoscia plucna,niemniej skarbie niech nam w de bedzie ciepelko,aby na BN-do polski  do ,,niedzwiedzi ,,wrocic a wtedy niech sniezek posypie  i mrozik zlapie-chociaz na trzy wspaniale dni;-;-;-;-;-
23 listopada 2014 21:19 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

pokaz takiego co nie byl w HJ lub wermaht

Toteż przeca mówię, że lajt :D.
Pracowałam u jednego, który kiedyś się pochwalił, że był w Krakowie w 1942 (przejazdem na front wschodni, potem dopowiedział ;)) i że mu sie podobało.. Cóż, powiedziałam, że nic dziwnego, bo to piękne miasto jest ;). Też był w wermahcie, ale jakoś pamiątek nie pielęgnował..
23 listopada 2014 21:28 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Taaa,teraz to wszyscy mówią,że w kuchni pracowali,albo koni pilnowali....Moja też kucharką byla.....

Muszę zapytać mojej obecnej babci co porabiała w czasie wojenki...bo wydaje rozkazy w tonie Adolfa H. 
23 listopada 2014 21:33 / 1 osobie podoba się ten post
Bożenka

Muszę zapytać mojej obecnej babci co porabiała w czasie wojenki...bo wydaje rozkazy w tonie Adolfa H. 

Na pewno tylko w magazynie pracowała....:)
23 listopada 2014 21:36
alinka1339

Renatko  u mnie jest praca nocna , czyli ja pracuję od 18 do 8 , a w ciągu dnia u PDP jest Pflegedienst . Pflege zmieniają się co 5 godz , jedna jest od 8 do 13 , a druga od 13 do 18 . Moja PDP to babcia która ma 100 lat i demencje , cały czzas praktycznie śpi za wyjątkiem przerw na jedzenie  i kawke , ale jest to osoba bardzo fajna , miła , nie mam z nią ani ja ani Pflege żadnych problemów .    A czemu bym miała się obrażać .
 
 
A mój rozkład dnia  ;
więc o 18 zaczynam pracę  i tak około  18.30 -19 robie PDP kolację i podaję jej kolację w łóżku
 po kolacji PDP wraca do spania ,  później daję PDP jeszczze 1/2 banana i Monte  , podobno trzeba jej to podawać ,żeby poziom cukru się utrzymywał na dobrym poziomie . Jak PDP woła ,, ich muss ,, to wysadzam na kibelek toaletenstuchl . Około 23 zmieniam jej pampers jeżeli jest mokry i różnie czasem o 1 czasem o 2 , a bywało że i o4 ja kładę się spać . O 6 rano jestem na nogach i  przebieram PDP pampa i podaję jedną tabletkę , robię śniadanko , kawkę i po zrobionej przez Pflege porannej toalecie ,PDP podaję śniadanie . Ogarniam co do ogarnięcia i czekamy ,ąż przyjdzie Pflegedienst .
 
Bo tutaj jedne Pflege są do pilnowania PDP , a jeszcze inne przychodzą do zrobienia toalety rano i wieczorem .
 
 
I tak wygląda mój dzień od 8 do 18 nic mnie nie obchodzi mam wolne wtedy .

o rany... codziennie o jednej porze monte, potem pół banana, o matko jaki schemat........hahhahhah:)))))
to oczywiście żart Alinka
ja też mam o pewnych porach jedzenie, tylko że nie to samo ciągle
 
23 listopada 2014 21:36 / 1 osobie podoba się ten post
Osobiscie widziałam portret -zdjęcie w pięknej ramie żołnierza w mundurze Wermachtu .
i okazało się że i owszem miał 19 lat był na wojennce ale daleko w Rosji.
A wtedy to był dzadzio 90 letni.nie podjęłam tematu bo i po co.Przecież byłem
obywatelem Niemieckim i to był mój obowiązek tak mi odpowiedział.
23 listopada 2014 21:39 / 1 osobie podoba się ten post
Bożenka

Muszę zapytać mojej obecnej babci co porabiała w czasie wojenki...bo wydaje rozkazy w tonie Adolfa H. 

moja babcia, jak byłem we wrześniu i w telewizji leciały wiadomości o drugiej wojnie światowej to mówiła, że nie lubiła tego bo to było tak jak komuna, zamiast cześ to "haj hitla" i że ciągle trzeba było uważać z kim, dlaczego, a po co, zła była
23 listopada 2014 21:41 / 2 osobom podoba się ten post
Impala

Niestety,on jeszcze nie minął.

U mnie niestety jest bardzo nieprzyjemnie,jestem posadzana o wszystko,za głosno zamykam drzwi,za głośno przekręcam zamek w drzwiach do łazienki,mam zwrócić dług finansowy mojej poprzedniczki-bo my z jednej firmy-czyli dług jest mój-nawet o to,że ona musi do domu starców iść-to moja wina jest.
Nie napisałabym tego,ale muszę się uspokoić,bo inaczej natychmiast zorganizuję sobie powrót do domu i rano mnie tu nie będzie.A tak nie można przecież.
Zaproponowano mi nocleg pod mostem,kilkakrotnie wyrzucono mnie z domu przemiłym słowem raus

Coś Ty!!!!!
zabieraj się z tamtąd! nie czekaj!
23 listopada 2014 21:51 / 6 osobom podoba się ten post
Impala

Niestety,on jeszcze nie minął.

U mnie niestety jest bardzo nieprzyjemnie,jestem posadzana o wszystko,za głosno zamykam drzwi,za głośno przekręcam zamek w drzwiach do łazienki,mam zwrócić dług finansowy mojej poprzedniczki-bo my z jednej firmy-czyli dług jest mój-nawet o to,że ona musi do domu starców iść-to moja wina jest.
Nie napisałabym tego,ale muszę się uspokoić,bo inaczej natychmiast zorganizuję sobie powrót do domu i rano mnie tu nie będzie.A tak nie można przecież.
Zaproponowano mi nocleg pod mostem,kilkakrotnie wyrzucono mnie z domu przemiłym słowem raus

Nie bierz do serca - te złośliwości to agresja z lęku przed domem opieki , przed nieznanym . A że skierowana na Ciebie ? Bo jesteś jej najbliższa ....