Jak minął dzień

07 marca 2016 18:32 / 2 osobom podoba się ten post
anerik

NOOOO Baśkaaa jak ty 40 lat  z tym jak piszesz przypadkem wytrzymałaś........to za życia świętą jesteś..........nic dodać nic ująć.
Ale wybór zawsze był....ten albo inny....teraz albo potem.....wyjechać albo zostać........zapalić tego papierosa, czy nie zapalić  hi, hi ....

Znaczy się do rozwodu dyskretnie namawiasz ? ..... 
07 marca 2016 18:38 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Znaczy się do rozwodu dyskretnie namawiasz ? :-):-):-)..... 

oj nie, w zadnym razie.....ksiądz cię jeszcze z kościoła wypisze........ a to i nie" honor: być  rozwódką......a.panienką i tak już nie zostaniesz......
07 marca 2016 19:09 / 9 osobom podoba się ten post
Marta

Szanuję,bo szanuję ludzi którzy mają w życiu jakiś cel,jakieś reguły,potrafią sobie narzucić zasady których się trzymają...a nie pojmuję,bo nie pojmuję wiary,mój umysł odrzuca wszystko co nieracjonalne a wiara racjonalna nie jest.Obserwacja rzeczywistości i przeżyte lata prowadzą mnie do wniosku że światem rządzi...przypadek.

Żeby mieć cel,reguły i zasady,którymi kierujemy się w życiu, nie trzeba być wierzącym.Wiara to nie przymus ,póki co:) I jakoś nie widzę,żeby ktoś napisał,że szanuje niewierzących ,ale ich nie pojmuje.....Takie moje ,luźne przemyślenia....
07 marca 2016 19:12 / 2 osobom podoba się ten post
Nie zauważyłem,że dzień minął. W tym więźniu, w tej złotej klatce.
07 marca 2016 19:12 / 5 osobom podoba się ten post
anerik

Oj, Tina jak ty to dobrze napisałaś.......wszysko co się dzieje jest konsekwencją naszych wyborów, ale też na mamy wplywu na wybory i czyny innych ludzi.

Wpływać nie możemy, nawet takich ambicji nie mam, ale możemy dac dobry przykład :)
Zresztą tak, czy owak, najpierw nalezy zacząć od siebie :)
07 marca 2016 20:56 / 3 osobom podoba się ten post
Mirka Dz

Mam trochę podobnie jak Ty. Ale to temat bardzo rozległy.

Byłam osobą wierząca... Znam dwa stany... Też mam podobnie i wiem, że to temat bardzo rozłegły, ale nie sadzę żeby światem rządził przypadek ... ))))
07 marca 2016 21:03 / 3 osobom podoba się ten post
Marta

Daleka jestem od odciągania kogoś od religii.Wprost przeciwnie,uważam wiarę za wielki dar,niestety nie wszystkim jest on dany.Zależy o typu umysłu jaki ktoś ma.Mój niestety tak jest skonstruowany że analizuje i niczego nieracjonalnego nie przyjmuje.
Szkoda,żyłoby mi sie może łatwiej i prościej

Marta, ja Ciebie też bardzo szanuję. Widzę po Twoich postach, że jesteś dobrą i mądrą kobietą. Uwierz mi (to moje racjonalne doświadczenie) ja też wiele lat się boksowałam i szmotałam, też próbowałam na rozum to analizować, też miałam paroletni epizod odrzucenia wiary i Pana Boga. Każdy myślący człowiek ma wątpliwości. Jednak spraw duchowych, Pana Boga nie da się pojąć za pomocą szkiełka i oka. Dlatego ta sfera pozostaje w naszym fizycznym wymiarze na poziomie wiary. Masz rację, wiara jest darem. Życzę Ci, abyś ten dar kiedyś otrzymała. 
07 marca 2016 21:07 / 2 osobom podoba się ten post
mleczko1

Czasem tak bywa ,że wyboru nie mamy, niestety :-( a bywa i  tak , że to dzieło przypadku a nie wyboru. Ja tak miewam .

Nie ma przypadków, wszystko jest po coś i ma sens, tylko w danym momencie nie rozumiemy tego......może kiedyś będzie nam dane zrozumieć.
07 marca 2016 21:17 / 1 osobie podoba się ten post
Marta

Człowiek widzi dobro a wybiera zło.
A czemu? Oto jest pytanie,jakby powiedział Szekspir

Dobro nie znaczy dobrze (bezbłędnie), a zło nie znaczy źle (z błedem) ...  My musimy sie właśnie to nauczyc rozróżniać.., ale do stanu zło ja nie przyłażę reki, ale też nie zgodzę się na funkcjonowanie błędu. Zyjemy w świecie, w którym naprawia sie błedy (nawet tak mówimy), a powinnismy żyć w świecie, w którym błąd jest niemożliwy...)))))
07 marca 2016 21:44
Witam dziewczyny nie wiedziałam gdzie napisać więc piszę tutaj zmarła mama naszej koleżanki Eli Chirkowskiej -dzisiaj .Składam jej wyrazy współczucia
07 marca 2016 21:46 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Żeby mieć cel,reguły i zasady,którymi kierujemy się w życiu, nie trzeba być wierzącym.Wiara to nie przymus ,póki co:) I jakoś nie widzę,żeby ktoś napisał,że szanuje niewierzących ,ale ich nie pojmuje.....Takie moje ,luźne przemyślenia....

Kasiu...... nikt tak nie napisał, bo to jest oczywiste, że czlowiek więrzacy szanuje wszystkich ludzi, a jak można rozrożnić człowieka wierzącego od nie wierzącego...przecież nie po tym czy chodzi do kościoła,a nawet jeśli chodzi to wcale nie znaczy, że wierzy, a jeśli nawet jeśli mówi , że wierzy to w co wierzy.
Bez uczynków wiara jest martwa.....jeśli nie kochasz brata którego widzisz to jak możesz kochać Boga którego nie widzisz.....jeśli nie staniesz się jak to dziecko nie wejdziesz do Królestwa Niebieskiego......a w innym miejscu Królestwo Niebieskie jest wśród nas........
Osobiście jeszcze uważam, że są też ludzie którzy mają takie dary i takie proste i dobre zasady życiowe iż nie potrzebują chodzić do kościoła, bo ich Bóg powołał do tej misji wktórej właśnie są i chwała im za to.......
07 marca 2016 21:49 / 5 osobom podoba się ten post
kasia63

Żeby mieć cel,reguły i zasady,którymi kierujemy się w życiu, nie trzeba być wierzącym.Wiara to nie przymus ,póki co:) I jakoś nie widzę,żeby ktoś napisał,że szanuje niewierzących ,ale ich nie pojmuje.....Takie moje ,luźne przemyślenia....

Zgadzam się z pierwszą częścią wypowiedzi natomiast co do szacunku dla niewierzących to wiem że ludzie głęboko wierzący go nie maja. Ateista jest zwykle wytykany jako ten  bezbożnik, bez zasad moralnych i nikt nie patrzy na to ile dobroci i uczciwości w nim jest bo najważniejsze że nie ma go na sumie w niedziele. Szczególnie widoczne to jest w małych społecznościach w których wszyscy się znają. A i naszla mnie też refleksja na temat innych wyznań bo same ostatnio nie moglyscie zrozumieć muzułmanina z pflegedinstu który poszedł się modlić czyli też nie rozumiecie jego głębokiej wiary w Boga. Bo jeden jedyny prawdziwy jest Wasz i tylko on daje siłę i nadzieję na lepsze jutro. To taka moja refleksja na ten temat. I przepraszam za użycie cytatu, bo wypowiedź moja odnosi się do kilku wypowiedzi a wszystkich cytowac się nie da.
07 marca 2016 21:51 / 3 osobom podoba się ten post
Brawkaa

Zgadzam się z pierwszą częścią wypowiedzi natomiast co do szacunku dla niewierzących to wiem że ludzie głęboko wierzący go nie maja. Ateista jest zwykle wytykany jako ten  bezbożnik, bez zasad moralnych i nikt nie patrzy na to ile dobroci i uczciwości w nim jest bo najważniejsze że nie ma go na sumie w niedziele. Szczególnie widoczne to jest w małych społecznościach w których wszyscy się znają. A i naszla mnie też refleksja na temat innych wyznań bo same ostatnio nie moglyscie zrozumieć muzułmanina z pflegedinstu który poszedł się modlić czyli też nie rozumiecie jego głębokiej wiary w Boga. Bo jeden jedyny prawdziwy jest Wasz i tylko on daje siłę i nadzieję na lepsze jutro. To taka moja refleksja na ten temat. I przepraszam za użycie cytatu, bo wypowiedź moja odnosi się do kilku wypowiedzi a wszystkich cytowac się nie da.

:
07 marca 2016 21:55 / 1 osobie podoba się ten post
Dzień mi minął na naukach wiary . Dziewczynki ! może idźta wy do kościoła jakie rekolekcje uskuteczniać ? ...Babcia , kto to jest Ela Chirkowska ? nasza " Mamuelka " ? a kto to by nie był to serdeczne wyrazy współczucia z powodu śmierci MAMY Sorry Mamuelko , zapomniałam , że to nasza Bietka się tak nazywa
07 marca 2016 22:09 / 5 osobom podoba się ten post
Brawkaa

Zgadzam się z pierwszą częścią wypowiedzi natomiast co do szacunku dla niewierzących to wiem że ludzie głęboko wierzący go nie maja. Ateista jest zwykle wytykany jako ten  bezbożnik, bez zasad moralnych i nikt nie patrzy na to ile dobroci i uczciwości w nim jest bo najważniejsze że nie ma go na sumie w niedziele. Szczególnie widoczne to jest w małych społecznościach w których wszyscy się znają. A i naszla mnie też refleksja na temat innych wyznań bo same ostatnio nie moglyscie zrozumieć muzułmanina z pflegedinstu który poszedł się modlić czyli też nie rozumiecie jego głębokiej wiary w Boga. Bo jeden jedyny prawdziwy jest Wasz i tylko on daje siłę i nadzieję na lepsze jutro. To taka moja refleksja na ten temat. I przepraszam za użycie cytatu, bo wypowiedź moja odnosi się do kilku wypowiedzi a wszystkich cytowac się nie da.

I tu się nie zgadzam......jeśli człowiek jest prawdziwie wierzący to ma szacunek dla każdego .......Kachana...... samo chodzenie nie czyni człowieka wierzącego przecież. Ale też masz rację co do osądu........takich niby wierzących.....a jest napisane.........."Nie sądzce ,a nie będziecie sądzeni.."
Kończąc temat  .....dobrego człowieka i knajpa nie zepsuje, a złego i kościół nie naprawi...........