Jak minął dzień

20 marca 2017 21:59 / 4 osobom podoba się ten post
magdzie

No chwała,jakoś )) Babcia przed południem z córką do lekarza pojechała .Nie było ich ponad 2 h ,jaka cisza panowała w domu,aż chciało się wołać: chwilo trwaj !! Jednak wszystko co dobre......Niestety))) Po przyjeździe babcia była tak zmęczona,że Zara powędrowała do łóżka ,fakt tylko godzinę ,bo o 15 miała przyjść pomoc ((( Zrobiłam kawę,ciasto córka przyniosła wcześniej,bo zostało jej z gości .Zasiadlysmy : babcia,pomoc która przyszła ,no i ja.Gadka tralala .Przed 16 zebrałam talerze, wrzuciłam do zmywarki ,idę na górę i widzę ,że pomoc obcina babci paznokcie.Usiadlam i czekam co będzie dalej po skończeniu.Probonuje babci chińczyka ,jest pomoc to może coś posprzątać.A gdzie tam !!! Ona też będzie grać!! Widzę wyraz twarzy babci istne wku.))), Nic się nie Odzywaj,babcia tylko do mnie syknela,żeby tamta nie grała ,a wzięła się za robotę .No co ? Ja mam coś mówić ,zwracać uwagę ,to ona powinna ,ona jej płaci .Babcia chwilowo przegryzla sytuację.Po 17 robię kolację ,a pomoc do mnie mówi: Mi nie rób,nie będę jeść ,wypije tylko wino.A ja wcale nie chciałam tobie robić nic,chcesz to że rób.Ludzie świata ,to trzeba mieć tupet. Skasowala 25 ojro i jeszcze pojadla ciasta ,kawy wypiła ,i wino. Żyć nie umierać. Jutro wolne mam,a pomoc niech robi co chce.)!

Tupeciara z niej,nie ma co,ale ma przyzwolenie babci na takie zachowanie. Ja to ci radzę się faktycznie nie odzywać,nie twój cyrk ,nie twoje małpy... niech sobie robi co chce,byle tobie nie dokuczała.
20 marca 2017 22:49 / 5 osobom podoba się ten post
Cóż, wiosna przyszła, ptaszki kwilą i listki się zielenią, u mnie już nawet motylki latają, fajnie jest :D ;).
20 marca 2017 22:53 / 4 osobom podoba się ten post
salazar

Cóż, wiosna przyszła, ptaszki kwilą i listki się zielenią, u mnie już nawet motylki latają, fajnie jest :D ;).

Motyla?...A ja tylko jednego trzmiela widzialam. Byl bardzo niemrawy i nie chcial sie ode mnie odfranzolic. Chyba pojade na troche do Monachium. Tam chyba fajniej jest
20 marca 2017 23:03 / 2 osobom podoba się ten post
fioletowa.mysz

Motyla?...A ja tylko jednego trzmiela widzialam. Byl bardzo niemrawy i nie chcial sie ode mnie odfranzolic. Chyba pojade na troche do Monachium. Tam chyba fajniej jest:-)

Przyjeżdżaj Myszo Fioletowa, cudnie jest i tylko motyle fruwają, choć one też włochate jak trzmiele i dość natrętne jednak :D.
20 marca 2017 23:06 / 8 osobom podoba się ten post
Mnie minął dzień nawet całkiem spokojnie,poza oczywiście wpadką z czosnkiem..
Przed południem przyszła sąsiadka,zeby się zemścic na mnie za to,że pan student poprosił syna dziadka,żeby ona tu podczas jego wizyt nie przychodziła. Jest przekonana,że to moja robota ....Przyszła "prosić" mnie żebym umyła tonę,bo jest brudna,a dziś akurat zabierali śmieci,więc jest okazja. Powiedziała żebym użyła wodę z szuszarki na ubrania,którą ona skrzętnie zbiera,woda stoi u niej w piwnicy. No ok,mogę umyć bo i tak to dziadkowe pieluchy zajmują 80% kubła.
Po południu wzięłam z jej piwnicy wodę,szczotę,przyszła uradowana sąsiadka,że ją posłuchałam,pomagała mi tą wodę z pojemników wlewać. Jak już wszystko było zrobione,pyta mnie skąd ta woda? No z jej piwnicy mówię,a ona,że tam była specjana woda żródlana do picia,a woda z suszarki stała obok i ja wzięłam tą czystą zamiast tamtą. Za chwile zaczęła tak się smiać,że wodą żródlaną kubeł na śmieci umyłam,że aż się zanosiła
Chyba ona ma jednak poczucie humoru...jak nie złapie ją demencja oczywiscie.
20 marca 2017 23:09 / 6 osobom podoba się ten post
Odwaliłem zakupy, obiad szybciorem pomidorowa na drugie budyń z pudełka. Przed domem stoi jak stało bo pogoda do kitu. Stefek wyczyszczony, ogolony. Panda podzwonił, popisał. Matula zadowolona tylko pyta czy jem i czy skóra i kości nie zostały a u mnie odwrotnie,, bruszek rośnie musze poćwiczyć.
20 marca 2017 23:25 / 3 osobom podoba się ten post
salazar

Przyjeżdżaj Myszo Fioletowa, cudnie jest i tylko motyle fruwają, choć one też włochate jak trzmiele i dość natrętne jednak :D.

Dodzia nie chciala mnie zabrac jako bagaz podreczny, powiedziala,ze za duzo waze i nie bedzie mnie ciagac za soba
20 marca 2017 23:41 / 4 osobom podoba się ten post
fioletowa.mysz

Dodzia nie chciala mnie zabrac jako bagaz podreczny, powiedziala,ze za duzo waze i nie bedzie mnie ciagac za soba:-)

Się na Dodzię nie oglądaj, tylko pakuj fioletowe manatki i przybywaj :D! Doda schudła 4 kilo, ja też cuś koło tego, to Cię gdzieś, jakos upchamy, maliznę maleńką :D :*.
21 marca 2017 11:23 / 5 osobom podoba się ten post
Malizna malenka To najlepszy tekst jaki o sobie uslyszalam od nie wiem kiedy. Dla samego tego powinnam spakowac manele i na Monachium sie bujnac. Ale jak sobie pomysle o tym upychaniu to kule sie cala w sobie. Bojem siem!
21 marca 2017 12:01 / 3 osobom podoba się ten post
salazar

Cóż, wiosna przyszła, ptaszki kwilą i listki się zielenią, u mnie już nawet motylki latają, fajnie jest :D ;).

Ja motylka jeszcze nie widziałam, ale krokusy już są. Jest też pierwsze wiosenne przeziębienie i kaszel :-/
21 marca 2017 22:21 / 5 osobom podoba się ten post
Jak minął?
Ano co dzień wydarza się coś nietypowego. Dzisiaj na ten przykład przyszedł młody pociąć drrwa. No obiad postawiłem, nawet dziękuję nie usłyszałem, tylko cmokanie i że dobre w smaku. Nic to,  wstaje on i mówi, że do pracy idzie, bo praca czyni szczęśliwym. Na co mnie się wyrwało, że .... arbeit macht frei.
O matuleńko kochana, gdyby wzrok mógł zabijać, to już by mnie nie było.
A to jest sarkazm-mnie zaatakował. Dlatego idę odpocząć - odparłem. . 
21 marca 2017 22:28 / 1 osobie podoba się ten post
Knorr

Jak minął?
Ano co dzień wydarza się coś nietypowego. Dzisiaj na ten przykład przyszedł młody pociąć drrwa. No obiad postawiłem, nawet dziękuję nie usłyszałem, tylko cmokanie i że dobre w smaku. Nic to,  wstaje on i mówi, że do pracy idzie, bo praca czyni szczęśliwym. Na co mnie się wyrwało, że .... arbeit macht frei.
O matuleńko kochana, gdyby wzrok mógł zabijać, to już by mnie nie było.
A to jest sarkazm-mnie zaatakował. Dlatego idę odpocząć - odparłem. . 

Pieprzu więcej używasz? Tak jakos zaostrzyłeś języczek...
21 marca 2017 22:31
hawana

Pieprzu więcej używasz? Tak jakos zaostrzyłeś języczek...

Zamieniłem na cayenne.
21 marca 2017 22:33 / 1 osobie podoba się ten post
Knorr

Zamieniłem na cayenne.

O kurczątko, już czaje baze...
21 marca 2017 22:47 / 5 osobom podoba się ten post
A i jeszcze zapomniałem, bo spotkałem dzisiaj koleżankę w REWE. I przez ca 7 minut naszej znajomości, dowiedziałem się co, gdzie i jak kobitkę boli.
Od samego słuchania sam byłem chory przez następne minut 10.