A i jeszcze zapomniałem, bo spotkałem dzisiaj koleżankę w REWE. I przez ca 7 minut naszej znajomości, dowiedziałem się co, gdzie i jak kobitkę boli.
Od samego słuchania sam byłem chory przez następne minut 10.:kropla potu:
A i jeszcze zapomniałem, bo spotkałem dzisiaj koleżankę w REWE. I przez ca 7 minut naszej znajomości, dowiedziałem się co, gdzie i jak kobitkę boli.
Od samego słuchania sam byłem chory przez następne minut 10.:kropla potu:
Moze zakwasy masz od chodzenia po REWE? Nie trzeba wszystkiego na kolezanke zwalac Knorrku,nie trzeba:-)
Ewentualnie wyczuła , że z Knorrkiem też coś nie teges i se pomyślała : " kto lepiej zrozumie chorego człowieka ?.....zdrowy ....ni chu ...chu ...tylko chory zrozumie ":pomponiara:




Do domu wróciłam bardzo późno (o 22.00) bo jeszcze byłam na pewnym ciekawym spotkaniu. Wczoraj dzień minął mi świetnie. Do 14.00 byłam w domu, ale sama dla siebie. Potem pojechałam do dentysty i tym zabiegiem zakończyłam proces zadbania o uzębienie, przynajmniej na jakiś czas. Następnie śmignęłam do miasta, z czego zamieszczam Wam fotki



Do domu wróciłam bardzo późno (o 22.00) bo jeszcze byłam na pewnym ciekawym spotkaniu.
Super! Co to za miasto jeżeli można wiedzieć ?:)
A ja nie miałam kiedy się podrapać )))pomijam pauze,ale dzięki temu dni lecą mi jak z bicza .Od 19tej mam już zupełny spokój.Babcia zaś wlazla dziadkowi do łóżka i oglądają mecz .))))
No i dziś zaszczyt mnie spotkał ,dziadek pocałował mnie.....W rękę ,pierwszy raz to zrobił ,pomijam Pipi,która często mnie cmoka ((((
Na całe szczęście Pipi tego nie widziała ,bo pewnie byłoby przechlapane ))))
Madzia a kto to Pipi?
To jeszcze nie koniec na dzień dzisiejszy .Babcia była już zmęczona oglądaniem ,drugiej połowy meczu ,więc udała się na spoczynek.Lezac w swojej sypialni ,padł gol.Babcia drze się do niesłyszącego dziadka ,kto strzelił?!!!!!! A że dziadzio nie słyszał ,to wstała i poleciała do dziadka i usiadła dalej kibicować.Bylam tam u nich w przerwie meczu ,dziadek mówi : ja bez okularów widzę lepiej ))) Patrzymy z babcią a on założył sobie okulary do czytania ,a nie do oglądania .Czasem idzie się posikac,jak dzieci )))
Powiem miło)))
Babcia przed południem pojechała z córką na zakupy ,ja zostałam z dziadkiem .Było nawet przyjemnie ))), nikt nie mielił językiem .Cisza spokój,dziadek zajęty czytaniem książki ,a ja zajęta sobą .Po powrocie ,babcia w drzwiach : zapłaciłam za zakupy 103 ojro )),a no odpowiadam.Biore ci ja te torby i idę rozpakować.Rzucam " okiem " - na bank nie ma tyle w towarze ,już nawet przeszło mi przez myśl,żeby zapytać się czy może drugiej połowy zakupów nie zostawiła w sklepie )). No ale pomyślałam ,nie mój cyrk ,nie moje malpy- niech myśli ,że ja taka głupia.Najwazniejsze ,że kupiła dla mnie wszystko to co chciałam) Jak dobrze ugryźć się czasem w jęzor )))
Przy obiedzie babcia mówi zaś o zakupach i ile wydała ,dodając że córka do koszyka włożyła też swoje zakupy ,za które zapłaciła ))))
A po obiedzie wpadłam do Moniki na pogaduchy ,siedzialysmy na tarasie pijąc kawkę ( bo ciasto opierdzieliłam już jak tylko weszłam do niej .Pogoda cudna ,aż się nie chciało wracać ((((
Jutro wolne mam i dziś zaś babcia rzuciła parę ojro na zakupy ,więc muszę kupić sobie coś.
Oby tak dalej ,no a oprócz tego czwartki u mnie są pt: Matki Boskiej Pieniężnej))))
Magdzia jak kupisz znowu coś tak ślicznego jak te bluzeczki ostatnio to mi serducho pęknie:-)nie z zazdrości tylko z żalu że ja nie mogę takich ladnych ciuszkow wynależć:lol1: