28 marca 2017 21:52 / 8 osobom podoba się ten post
Dzis pomoc trochę się spóźniła,więc wyszłam po 9 tej,chciałam jeszcze sobie po drodze jarnac ,ale jak się obejrzałam za siebie,to autobus mnie mijał .I już z rana musiałam siarczyscie pod nosem sobie coś powiedzieć.Nic odwróciłam się na pięcie i poszłam na piechotę do miasta.Chciałam być lepsza od Moniki,która mówiła ,że ona zawsze skrótów szuka " Myślę czemu i ja nie mogę poszukać.Tak sobie drogę wybrałam,że sama zła na siebie byłam i zaś siarczyste słowa leciały .Mijalam ulice.uliczki ,bo o powrocie nie bylo mowy,bo bym dopiero spazm dostała.No jakoś udało mi się dobrnąć do centrum,jak się zorientowałam ,to zdobilam " małe kółko )) No nic,spalilam więcej kalorii.Pochodzilam po sklepach,zakupiłam zaś bluzeczkę dla siebie i takie różne duperele.Wypilam sobie kawkę i przyjechałam do domu.Pozniej " miałam" pauze,ale już wtedy nie wychodzę z domu ,więc rzuciłam swoje ciało na kanapę.Iiiiiii jak na złość!!!!! Babcia zaś dzwoni,gada do dziadka który chce spać, nóż kurcze mać!! Myślę sobie .Ale trochę odpoczelam ,bo jednak nogi mnie bolały.Po niby pauzie z dziadkiem pospacerować na balkonie,pod nadzorem oczywiście babci.))) I grałam później z moją panią w chińczyka ,kurna 5 razy!!!!!. Kolacja i łóżko .Dziś babcia wcześniej udała się na spoczynek ,raz że nie spała w południe,dwa że nie było nic ciekawego dla niej w tv.
Jutro też się piękny dzień zapowiada ,skoczymy z Monia na kawkę do ogródków działkowych.Maja jutro otwarte od 11-15 więc pasi nam.
Kurcze chyba za dużo napisałam,pół można wywalić )))
Dobranoc.