No bo im chodziło,,że ta demencja nie taka zawansowana i dziadzio jeszcze pojmuje znaczenie słów.
No bo im chodziło,,że ta demencja nie taka zawansowana i dziadzio jeszcze pojmuje znaczenie słów.
W zeszłym roku opiekowałam sie babcia z demencja(poczatek).Niestety ona prawie nic nie rozumiała po niemiecku!
Wiadomosci w tv to tez było wyzwanie.Przyczyna-poprawny jezyk do rozmowy to dialekt a nie zwyczajny niemiecki:)
W zeszłym roku opiekowałam sie babcia z demencja(poczatek).Niestety ona prawie nic nie rozumiała po niemiecku!
Wiadomosci w tv to tez było wyzwanie.Przyczyna-poprawny jezyk do rozmowy to dialekt a nie zwyczajny niemiecki:)
Już kiedyś pisałam na ten temat ale siępowtórzę -moja oma to też typowy przykład mówienia tylko i wyłacznie w dialekcie-dla mnie horror ale jakoś się dogaduję . O poziomie pojmowania j. niemieckiego przez moją omę świadczy nastepujący przykład . Pytam się -jak jest w j, niemieckim liczba mnoga od słowa telewizor -na to moja oma nie lubiąca sie przyznawać do niewiedzy odpowiedziała,że ona dwóch telewizorów nie potrzebuje.Nauczyłam ją potem mówić poprostu nie wiem. Od tego czasu nigdy się nie pytałam op podstawy gramatyki niemieckiej bo oma nie miała o tym zielonego pojęcia.
Czy Wam też rodziny pdp zadają głupie pytania pod koniec pobytu, czy cieszycie się na wyjazd do domu ? -_-
poza tym siostra pdp (lat 78), stwierdziła, że kicha, że wyjeżdżam, bo tak dobrze się dogadywałam i byłam taka och i ach.
Oni chyba myślą, że całe moje życie się kreci wokół niemieckich staruszków.
Straszne.
Dobrze, że jeszcze niecałe 2 doby i WEG!
Tak, zdarzało się .I kiedy powiedziałam , że tak bardzo się cieszę , to jakoś tego pojąć nie mogli :) przecież tu tak fajnie jest :) Dopiero, kiedy wytłumaczyłam, że w Pl mam syna, męża, to mnie zrozumieli.
Ja mam płacone normalnie za dzień przyjazdu i wyjazdu,bez względu na pore dnia...
Ostatnio jak z firmy byłam to ani za dzień przyjazdu ani za wyjazdu nie liczyli.Kiedyś z innej ,tak samo.Ani ,ani.
ja biletu nie kupuję w żadną ze stron, przychodzi mi na meila, także nie wydaję swoich pieniędzy