Na wyjeździe #13

10 września 2014 10:44 / 2 osobom podoba się ten post
agama

Hej wszystkim!
Ja jak zwykle z problemem.
Wczoraj dowiedziałam sie,że musze czekac dzień dłużej na zmienniczkę.Byłam zła,zmęczona,niewyspana po ''upojnej'' nocy.Byliśmy po południu z babcia u lekarza-córka z męzem jej towarzyszyli a ja mogłam pochodzić po mieście.
chciałam kupić sobie perfumy ale ich nie znalazła.Córka oświadczyła,że ona mi je kupi:).Problem w tym ze tak jest ze wszystkim-płaci za moje prywatne zakupy,kupuje mi to o czym wie że chciałabym kupić.Przed kazdym wyjazdem z babcia daje mi oprócz tego kase ''na zakupy'',papierosy tez mi chce kupować.
Ja niezwyczajna takiego dobrobytu:)
Wypada korzystac czy odmawiać?
Perfumy jednak trochę za drogie na moją kieszeń a bardzo mi sie podobają.

Ze szczodrości niemieckich rodzin ,rzadkiej bardzo wypada korzystać:)Dają trza brać jak to mówią:)Dylematy moralne w tym przypadku sa całkowicie zbędne:)Nie kupi Tobie ,kupi nastepnej:)
10 września 2014 10:44 / 1 osobie podoba się ten post
No sama nie wiem Agama. Z jednej strony jesteśmy tam żeby zarobić i też fajnie jest, jak rodzina o nasze potrzeby dba. Bo wiele dziewczyn ma odwrotny problem - wyliczana kasa na wszystko, a wręcz tej kasy za mało na bieżące potrzeby. Z drugiej jednak strony to tak głupio ciągle coś dostawać. Trochę jak uboga krewna bym się czuła.
10 września 2014 10:46 / 3 osobom podoba się ten post
wichurra

No sama nie wiem Agama. Z jednej strony jesteśmy tam żeby zarobić i też fajnie jest, jak rodzina o nasze potrzeby dba. Bo wiele dziewczyn ma odwrotny problem - wyliczana kasa na wszystko, a wręcz tej kasy za mało na bieżące potrzeby. Z drugiej jednak strony to tak głupio ciągle coś dostawać. Trochę jak uboga krewna bym się czuła.

No co Ty????Dlaczego?Co oni sobie mysla to ich sprawa ,chca prezenty dawac to niech dają.Czy i co chca być może w ten sposób osiągnąć i tak sie wyda przy wyjeździe albo kiedy się dowiedzą ,ze np.tam sie nie wraca ale to już po zawodach będzie:)
10 września 2014 10:46 / 6 osobom podoba się ten post
agama

Hej wszystkim!
Ja jak zwykle z problemem.
Wczoraj dowiedziałam sie,że musze czekac dzień dłużej na zmienniczkę.Byłam zła,zmęczona,niewyspana po ''upojnej'' nocy.Byliśmy po południu z babcia u lekarza-córka z męzem jej towarzyszyli a ja mogłam pochodzić po mieście.
chciałam kupić sobie perfumy ale ich nie znalazła.Córka oświadczyła,że ona mi je kupi:).Problem w tym ze tak jest ze wszystkim-płaci za moje prywatne zakupy,kupuje mi to o czym wie że chciałabym kupić.Przed kazdym wyjazdem z babcia daje mi oprócz tego kase ''na zakupy'',papierosy tez mi chce kupować.
Ja niezwyczajna takiego dobrobytu:)
Wypada korzystac czy odmawiać?
Perfumy jednak trochę za drogie na moją kieszeń a bardzo mi sie podobają.

daja bierz,bija uciekaj :)
10 września 2014 10:49
kasia63

No co Ty????Dlaczego?Co oni sobie mysla to ich sprawa ,chca prezenty dawac to niech dają.Czy i co chca być może w ten sposób osiągnąć i tak sie wyda przy wyjeździe albo kiedy się dowiedzą ,ze np.tam sie nie wraca ale to już po zawodach będzie:)

No nie wiem - ja się czułam niezręcznie dostając prezenty - co innego na wyjazd, czy urodziny, ale jak tak bez okazji to z jednej strony miło, ale z drugiej strony nieswojo. Więc rozumię Agamę.
10 września 2014 10:49
wichurra

No sama nie wiem Agama. Z jednej strony jesteśmy tam żeby zarobić i też fajnie jest, jak rodzina o nasze potrzeby dba. Bo wiele dziewczyn ma odwrotny problem - wyliczana kasa na wszystko, a wręcz tej kasy za mało na bieżące potrzeby. Z drugiej jednak strony to tak głupio ciągle coś dostawać. Trochę jak uboga krewna bym się czuła.

Druga sprawa- im bardzo zależy żebym wróciła.Wszystko robia pod moim katem-nawet remont sie odbedzie zebym nie musiała schodzić z poddasza do babci:)
Może taką postawa myśla,ze mnie zachęcą?
Swoja droga to naprawde dobrzy,życzliwi,normalni ludzie.
10 września 2014 10:51 / 3 osobom podoba się ten post
wichurra

No sama nie wiem Agama. Z jednej strony jesteśmy tam żeby zarobić i też fajnie jest, jak rodzina o nasze potrzeby dba. Bo wiele dziewczyn ma odwrotny problem - wyliczana kasa na wszystko, a wręcz tej kasy za mało na bieżące potrzeby. Z drugiej jednak strony to tak głupio ciągle coś dostawać. Trochę jak uboga krewna bym się czuła.

wichurra, przecież niemcy tak czy siak , uważają , że jesteśmy biedni,Nie żadko zdarza się , że pokazują nam pralki, zmywarki , mikrofale i robią duże oczy ze zdziwienia, że znamy i to nie tylko z reklam Tv , ale jeszcze to cudo potrafimy obsłużyć:)
Jeśli sami dają -jak najbardziej brać! :)
10 września 2014 10:53 / 1 osobie podoba się ten post
agama

Druga sprawa- im bardzo zależy żebym wróciła.Wszystko robia pod moim katem-nawet remont sie odbedzie zebym nie musiała schodzić z poddasza do babci:)
Może taką postawa myśla,ze mnie zachęcą?
Swoja droga to naprawde dobrzy,życzliwi,normalni ludzie.

O właśnie - to też trochę takie przywiązywanie opiekunki do siebie. 
Niezręcznie bym się czuła, że nabrałam prezentów, rodzina tak mnie obdarowywała, bo liczyła na mój powrót, a ja w końcu nie wracam. 
 
Nie to, że chcę Cię zniechęcić do brania, ale chcę podkreślić, że Twoje dylematy rozumiem. 
 
10 września 2014 10:56 / 3 osobom podoba się ten post
wichurra

No nie wiem - ja się czułam niezręcznie dostając prezenty - co innego na wyjazd, czy urodziny, ale jak tak bez okazji to z jednej strony miło, ale z drugiej strony nieswojo. Więc rozumię Agamę.

Uroczo zakłopotana to czemu nie?:)Ale niezręcznie?Iiiiiiii,tam:)
Ile razy dajemy z siebie wszystko i jeszcze więcej nie usłyszawszy nawet "dziękuję"????Wg nie ma tu miejsca na rozterki:)Oni i tak na nas oszczędzają bo heim droższy ,więc jak opd czasu do czasu suvenirkiem rzucą.......
10 września 2014 10:56 / 1 osobie podoba się ten post
nesca_nebesca

wichurra, przecież niemcy tak czy siak , uważają , że jesteśmy biedni,Nie żadko zdarza się , że pokazują nam pralki, zmywarki , mikrofale i robią duże oczy ze zdziwienia, że znamy i to nie tylko z reklam Tv , ale jeszcze to cudo potrafimy obsłużyć:)
Jeśli sami dają -jak najbardziej brać! :)

No niby tak - mnie się nigdy nie zdarzyło odmówić przyjęcia czegoś, a tu się mądrzę:) Ale też nie były to jakieś wielce kosztowne prezenty. Tylko też jak już dostawałam, to już zapakowane, przygotowane dla mnie, więc nie wypada nie przyjąć. Agama z perfumami dostała informację, że córka jej kupi i tutaj już zostaje pole do manewru.      Co do myślenia Niemców o nas, to wiem. Nie znaczy jednak, że trzeba ich w tym utwierdzać. 
 
I też sytuacja Agamy jest trochę nadzwyczajna, bo to nie są już od czasu do czasu jakieś upominki, tylko płacenie za prywatne zakupy, kupowanie tego, o czym wspomni, że chciałaby mieć. Nie mówcie, że nie byłoby Wam nieco niezręcznie przy takich nasilonych Geschenkach:)
10 września 2014 10:59 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

No niby tak - mnie się nigdy nie zdarzyło odmówić przyjęcia czegoś, a tu się mądrzę:) Ale też nie były to jakieś wielce kosztowne prezenty. Tylko też jak już dostawałam, to już zapakowane, przygotowane dla mnie, więc nie wypada nie przyjąć. Agama z perfumami dostała informację, że córka jej kupi i tutaj już zostaje pole do manewru.      Co do myślenia Niemców o nas, to wiem. Nie znaczy jednak, że trzeba ich w tym utwierdzać. 
 
I też sytuacja Agamy jest trochę nadzwyczajna, bo to nie są już od czasu do czasu jakieś upominki, tylko płacenie za prywatne zakupy, kupowanie tego, o czym wspomni, że chciałaby mieć. Nie mówcie, że nie byłoby Wam nieco niezręcznie przy takich nasilonych Geschenkach:)

Jakbym ja w prezencie papieroski dostawała......nawet uroczo nie bylabym zakłopotana,nic a nic:):):)
10 września 2014 11:03 / 2 osobom podoba się ten post
A mi obecny dziadek chciał papierosy kupować:)
Odmówiłam - mam zapas z Polski, a papierosy to używka, którą opiekunka sama sobie finansować powinna.
Wiesz - tu Ci niby kupi, a za chwilę jak coś będzie nie tak, to będzie opowiadał, że fajki mi nawet kupować musiał.
10 września 2014 11:06
Tak było np. ze srodkiem na plamy.Tutaj jest(w domu) taki fajny vanish w zelu.Rozmawiałysmy o tym-poradziła mi że bref jest lepszy.Byłyśmy z babcia na EKG-w pobliskich marketach nie dostałam tego Brefa bo ostatecznie na niego sie zdecydowałam.Na drugi dzień wróciła z pracy i wreczyła mi obydwa środki.Na wspomnienie o zapłacie sie bardzo obruszyła.
10 września 2014 11:06 / 1 osobie podoba się ten post
wichurra

A mi obecny dziadek chciał papierosy kupować:)
Odmówiłam - mam zapas z Polski, a papierosy to używka, którą opiekunka sama sobie finansować powinna.
Wiesz - tu Ci niby kupi, a za chwilę jak coś będzie nie tak, to będzie opowiadał, że fajki mi nawet kupować musiał.

Koleżance rodzina kupuje bo jak mówią -tak jej malo płacą,że żeby spokojnie pracowac musi miec co palić i swoich nie wydawać:)Ale nie wypominają ,ona tam już ponad 7 lat jeździ i pacjęntke ma b.ciężką. U babuszki na droge dostawalam paczuszkę,żeby wstydu kręconymi w busie nie robić:)To jak nie brac jak brać:):):)
10 września 2014 11:09 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

No nie wiem - ja się czułam niezręcznie dostając prezenty - co innego na wyjazd, czy urodziny, ale jak tak bez okazji to z jednej strony miło, ale z drugiej strony nieswojo. Więc rozumię Agamę.

Powiem szczerze, że też czułabym się nieswojo w takiej sytuacji.