W domu :) #3

24 października 2014 18:49
teresadd

Zagraj w totka .Leć zaraz dają 12 milionów.Ja też puściłam ale narazie jadę do De bo się nasiedziałam
w domu aż 2 tygodnie.Jak wygram to wynajme sobie może pomoc ze wschodu do prowadzenia
domu bo juz nie ogarniam całości.A tak to może sobie poleże a pomoc mnie wyręczy.

Puściłam ;-)))  Jakies mary trzeba mieć.
24 października 2014 18:49 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

Tak na to wychodzi ale dam radę. Damy !!!  bo więcej nas będzie. 

podzielimy sie wirtualnie oplatkiem i bedzie git;-;-;-
24 października 2014 19:02
Mycha

Tak na to wychodzi ale dam radę. Damy !!!  bo więcej nas będzie. 

tak na to wychodzi, że ja też :((, trudno, ale właśnie damy radę:))
24 października 2014 19:28 / 1 osobie podoba się ten post
agamor

tak na to wychodzi, że ja też :((, trudno, ale właśnie damy radę:))

No nie smuć się już za wczasu. Bo takie "trudno, ale damy radę" wesoło nie brzmi. Pomyśl, że będzie inaczej. Tyle świąt miałaś w domciu i z rodzinką, że te będą inne. Ja wolę taką wersję świąt w DE  ;-))
24 października 2014 19:32 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

No nie smuć się już za wczasu. Bo takie "trudno, ale damy radę" wesoło nie brzmi. Pomyśl, że będzie inaczej. Tyle świąt miałaś w domciu i z rodzinką, że te będą inne. Ja wolę taką wersję świąt w DE  ;-))

ok! już się uśmiecham :)))))DDDDDD, 
jeszcze takich świąt nie miałam :)), te pierwsze ::)))
może to i dobrze, bo na każde święta muszę wszystko przygotować sama, z rodziną i nigdzie nie chodzę tylko wszyscy schodzą się do mnie 
mój brat (rodzony), na święta zaprasza mojego ojca (mieszkam z nim), nas nigdy nie..., chyba za dużo jemy haahahahahDDDDDDD
24 października 2014 19:33 / 2 osobom podoba się ten post
Mycha

No nie smuć się już za wczasu. Bo takie "trudno, ale damy radę" wesoło nie brzmi. Pomyśl, że będzie inaczej. Tyle świąt miałaś w domciu i z rodzinką, że te będą inne. Ja wolę taką wersję świąt w DE  ;-))

nie chce zaperzac ale w tym roku po trzech latach chyba spedze swieta w domu,swoja droga w de bedac wiele mnie omijalo z tych negatywnych -pracowitych tradycji zwiazanych ze swietami,jak porzzadki,wielgachne zakupy,prezenty a tym samym sporo pieniazkow zaoszczedzilam,ale tak w tym roku marza mi sie swieta w polsce,zobaczymy;-;-;-
24 października 2014 19:39 / 1 osobie podoba się ten post
reanata

nie chce zaperzac ale w tym roku po trzech latach chyba spedze swieta w domu,swoja droga w de bedac wiele mnie omijalo z tych negatywnych -pracowitych tradycji zwiazanych ze swietami,jak porzzadki,wielgachne zakupy,prezenty a tym samym sporo pieniazkow zaoszczedzilam,ale tak w tym roku marza mi sie swieta w polsce,zobaczymy;-;-;-

Ja tylko jedne święta spędziłam w De,a i tak postanowiłam że muszę w tym roku i w kolejnych latach wrócić,choćby na samego karpia. Renatko,jak masz możliwość to wróc do domku,poświętuj i wracaj do swojego uroczego dziadziusia :) Mam nadzieję,ze nie okazał się Hexą?
24 października 2014 20:01
ivanilia40

Ja tylko jedne święta spędziłam w De,a i tak postanowiłam że muszę w tym roku i w kolejnych latach wrócić,choćby na samego karpia. Renatko,jak masz możliwość to wróc do domku,poświętuj i wracaj do swojego uroczego dziadziusia :) Mam nadzieję,ze nie okazał się Hexą?

Ja też mam jedne święta w DE za sobą. Przecież ktoś tam musi być a trudno wymagać aby to robiła inna opiekunka cały czas. Najlepiej tak w kratkę, raz ja raz ktoś inny. Karpia przeżyję, znaczy się jego brak. Za to następnym razem domowe święta zyskają na ważności ;-))) 
24 października 2014 20:05 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

Ja też mam jedne święta w DE za sobą. Przecież ktoś tam musi być a trudno wymagać aby to robiła inna opiekunka cały czas. Najlepiej tak w kratkę, raz ja raz ktoś inny. Karpia przeżyję, znaczy się jego brak. Za to następnym razem domowe święta zyskają na ważności ;-))) 

Czyli te święta spędzasz w De? 
Ja poprzednie święta bardzo zle zniosłam,być moze dlatego że byłam u berlińskiej babci,a tak jak wiadomo było tagicznie. Może jakbym opiekowała się uroczym dziadziusiem byłoby mi łatwiej,no nie zastrzegam się,zobaczymy co następny rok przyniesie.
24 października 2014 20:20
Dziewczyny nie moge patrzeć jak jedza w Wigilie kotlety wieprzowe.
Wprawdzie córka mojej babci i jej mąż jedli to co ja przygotowałam
na wigilie ale starszyzna została przy kotletach.Teraz wracam na święta
do domu -bo mąż i dzieci sa ważniejsi a tam w De to tylko praca
24 października 2014 20:26 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Ja tylko jedne święta spędziłam w De,a i tak postanowiłam że muszę w tym roku i w kolejnych latach wrócić,choćby na samego karpia. Renatko,jak masz możliwość to wróc do domku,poświętuj i wracaj do swojego uroczego dziadziusia :) Mam nadzieję,ze nie okazał się Hexą?

nie,nie jest ok z josef,ja na swieta i tak od dziadziusia wyjezdzam,a mam troszke inne plany zwiazane z praca i tylko dlatego nie bede miala mozliwosci jesli sie uda wrocic do josefa,a tym samym nie wiem czy aby zjade do polski czy moze nie przetransportuje sie tylko-czekam;-;-;-;-
27 października 2014 12:26 / 7 osobom podoba się ten post
Witam serdecznie z domku :) Tego u mamy ;)
U siebie byłam zaledwie 2 godziny i pojechałam do siostry do Opola na kawkę i małe co nie co :)
Po powrocie z imprezki ,ogarnęłam Ambasadę i spakowałam sie do wyjazdu w Kieleckie ;)
Podróz miałam doś fajną.
TYlko niestety jakieś Polskie grypsko mnie złapało :((
Mój pieseł jak mnie zobaczył to dostał świrka z tęsknoty.
Ale już tego samego wieczoru kolejna imprezka z moim Kochaniem :)
Jestem w domku i bardzo bardzo się cieszę z urlopu ;)
Miłego dnia Wam zyczę :)
28 października 2014 17:42
ivanilia40

Czyli te święta spędzasz w De? 
Ja poprzednie święta bardzo zle zniosłam,być moze dlatego że byłam u berlińskiej babci,a tak jak wiadomo było tagicznie. Może jakbym opiekowała się uroczym dziadziusiem byłoby mi łatwiej,no nie zastrzegam się,zobaczymy co następny rok przyniesie.

Tak, te święta będą w DE ale nie u uroczego dziadka ;-)))  Mam nadzieję, że też będzie uroczo. 
30 października 2014 16:41 / 1 osobie podoba się ten post
hej andrea :))
wypoczywasz?
no to wypoczywaj :)))
30 października 2014 17:45 / 3 osobom podoba się ten post
To właściwie, oprócz zmiany miejsca pobytu, wszystko po staremu. A za podrowienia dziękuję serdecznie.