W domu :) #3

31 października 2014 18:27
użytkowniczka niegdyś znana jako debiutantka

czytam te fora i rece mi opadaja. tak naprawde wychodzi na to, ze poki cora nie skonczy 18 lat to ja jestem niewolnica mojego bylego meza :( i nic wiele nie moge zrobic.

mozesz wystapic z wnioskiem do sadu rodzinnego..
31 października 2014 18:27
użytkowniczka niegdyś znana jako debiutantka

czytam te fora i rece mi opadaja. tak naprawde wychodzi na to, ze poki cora nie skonczy 18 lat to ja jestem niewolnica mojego bylego meza :( i nic wiele nie moge zrobic.

mozesz wystapic z wnioskiem do sadu rodzinnego..
31 października 2014 18:29 / 1 osobie podoba się ten post
użytkowniczka niegdyś znana jako debiutantka

super- to jeszcze przez 5 lat bede udupiona. tylko sie cieszyc :(

zaplusowalam choc wcale sie nie ciesze,stawiam ze twoj byly zlosliwie  robi ci trudnosci.....nie da sie tego przeszkoczyc,moj potrafil przez rok nie interesowac sie dziecmi ale jak chcialam wyjechac z nimi na urlop do francji i potrzeba bylo paszportow wyrowic oj jaki to byl wtedy tatus zatroskany-z urlopu nici,bylo minelo,przezyjesz i Ty,a dzieci a w tym przypadku  corka twoja-podziekuja tatusiowi,chyba ze dojdziecie do poruziemienia;-;-;-;czego zycze;-;-;-
31 października 2014 18:35
reanata

zaplusowalam choc wcale sie nie ciesze,stawiam ze twoj byly zlosliwie  robi ci trudnosci.....nie da sie tego przeszkoczyc,moj potrafil przez rok nie interesowac sie dziecmi ale jak chcialam wyjechac z nimi na urlop do francji i potrzeba bylo paszportow wyrowic oj jaki to byl wtedy tatus zatroskany-z urlopu nici,bylo minelo,przezyjesz i Ty,a dzieci a w tym przypadku  corka twoja-podziekuja tatusiowi,chyba ze dojdziecie do poruziemienia;-;-;-;czego zycze;-;-;-

paszport juz mam. moze i minie, ale w tym czasie zmarnuje pare lat, ktore moglabym sensownie tam przezyc i pewnie strace osobe, na ktorej mi bardzo zalezy( czyli strace szanse na najwieksze swoje marzenie zyciowe- rodzine). nie chce mi sie nawet o tym myslec. tylko plakac mi sie chce, nic wiecej :(
31 października 2014 18:44 / 1 osobie podoba się ten post
użytkowniczka niegdyś znana jako debiutantka

paszport juz mam. moze i minie, ale w tym czasie zmarnuje pare lat, ktore moglabym sensownie tam przezyc i pewnie strace osobe, na ktorej mi bardzo zalezy( czyli strace szanse na najwieksze swoje marzenie zyciowe- rodzine). nie chce mi sie nawet o tym myslec. tylko plakac mi sie chce, nic wiecej :(

spokojnie nie rozpaczaj,mysl o tym marzeniu-o rodzinie w pozytywnym aspekcie,wiem i rozumie ze jest ci teraz ciezko,przezywasz w pewnym sensie dramat,targasz sie uczuciowo,musisz spokojnie,jesli  tak bardzo ci zalezy i  to jest obustronne to poradzicie sobie 5 lat to nie wiecznosc;-;-;-;-
31 października 2014 19:10
reanata

spokojnie nie rozpaczaj,mysl o tym marzeniu-o rodzinie w pozytywnym aspekcie,wiem i rozumie ze jest ci teraz ciezko,przezywasz w pewnym sensie dramat,targasz sie uczuciowo,musisz spokojnie,jesli  tak bardzo ci zalezy i  to jest obustronne to poradzicie sobie 5 lat to nie wiecznosc;-;-;-;-

5 lat w zwiazku na odleglosc jesli nie jest on trwaly, staly, tylko swiezy- nie do zrobienia. nie przetrwa mimo dobrych checi
31 października 2014 19:13
użytkowniczka niegdyś znana jako debiutantka

5 lat w zwiazku na odleglosc jesli nie jest on trwaly, staly, tylko swiezy- nie do zrobienia. nie przetrwa mimo dobrych checi

no niestety i tak byc moze....zawalcz o pozwolenie wyjazdu dzieci za granice i o swoj zwiazek zawalcz...
31 października 2014 19:29
ania52

no niestety i tak byc moze....zawalcz o pozwolenie wyjazdu dzieci za granice i o swoj zwiazek zawalcz...

bede probowac, ale oba tematy ciezkie. ex na zlosc bedzie zatrzymywal moja corke. a obecny zmeczony jest tylko telefonami, spotkaniami raz w miesiacu( na 3-4 dni). jak sie z kims jest- chcialo by sie z ta osoba byc na co dzien, a nie od swieta. jest odleglosc, moje i jego urazy z poprzednich zwiazkow i 2 dzieci, rodzice tych dzieci-wszystko razem mocno skomplikowana sprawa. wlasciwie chyba nie do przejscia i jeszcze prawo.... pewnie dlugi weekend bedzie moim ostatnim weekendem z nim, jak nie wymyslimy nic sensownego razem :(
31 października 2014 19:29 / 1 osobie podoba się ten post
użytkowniczka niegdyś znana jako debiutantka

5 lat w zwiazku na odleglosc jesli nie jest on trwaly, staly, tylko swiezy- nie do zrobienia. nie przetrwa mimo dobrych checi

Nie wpadaj w panikę tylko postaraj się porozumieć ze swoim exem.
Koleżanka też zabrała do De swoją wówczas 10-letnią córkę choć miała problemy . Tobie też się uda, ale znajdż jakiąs alternatywę,najlepiej chyba wiesz jak rozmawiać z ojcem małej. Spokojnie i dyplomatycznie rozwiąż ten problem.
31 października 2014 19:31
użytkowniczka niegdyś znana jako debiutantka

bede probowac, ale oba tematy ciezkie. ex na zlosc bedzie zatrzymywal moja corke. a obecny zmeczony jest tylko telefonami, spotkaniami raz w miesiacu( na 3-4 dni). jak sie z kims jest- chcialo by sie z ta osoba byc na co dzien, a nie od swieta. jest odleglosc, moje i jego urazy z poprzednich zwiazkow i 2 dzieci, rodzice tych dzieci-wszystko razem mocno skomplikowana sprawa. wlasciwie chyba nie do przejscia i jeszcze prawo.... pewnie dlugi weekend bedzie moim ostatnim weekendem z nim, jak nie wymyslimy nic sensownego razem :(

rozumiem cie ale nie poddawaj sie tak latwo...szkoda stracic takie bycie razem...
31 października 2014 19:46 / 3 osobom podoba się ten post
Ty to jesteś hojna mama:)
Tylko jak te 4 stówki na imprezie przepuści, to jutro w pielęgniarkę będziesz musiała się bawić:)
31 października 2014 19:47
wichurra

Ty to jesteś hojna mama:)
Tylko jak te 4 stówki na imprezie przepuści, to jutro w pielęgniarkę będziesz musiała się bawić:)

Chciałam to samo napisać :)))))
31 października 2014 19:52 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

Ty to jesteś hojna mama:)
Tylko jak te 4 stówki na imprezie przepuści, to jutro w pielęgniarkę będziesz musiała się bawić:)

ale co zaszaleje to jego...zwlaszcza jezeli to chlopak z fantazja jest....bo jezeli po mamusi poszedl to pewnie tak...
31 października 2014 20:04 / 1 osobie podoba się ten post
Obawiam się jednak, że części tego szaleństwa może nie pamiętać:)
31 października 2014 20:19 / 1 osobie podoba się ten post
wichurra

Obawiam się jednak, że części tego szaleństwa może nie pamiętać:)

moze tak byc....ale ja jak wroce do pl to tez zaszaleje za 400 stowy...a co tam...