bardzo ciekawy artykuł.dobrze ,ze zaczynaja o nas tez myslec zebysmy my mieli tez wyzsze emerytury,a nie tylkokorzys dla firm(teraz jest to duzy orzech do zgryzienia dla firm i musza myslec jak to rozwiazac by "wilk był syty i owca cala",a wiadomo ze kontrole beda i bardzo dobrze.jak sie firmy niewywiarza zaczna nas kroic to duzo opiekunek bedzie uciekało do samo zatrudnienia.,albo zatrudnienia bezposrednio przez rodzine.a rodzina bedzie skłonna do tego bo jezeli bedzie miała firmie zapłacic wiecej to zgodzi sie zatrudnic opiekunke
nie koniecznie wtedy zarobisz wiecej netto.Zależy to np od twojego wieku.Moim zdaniem lepiej zatrudnic sie w niemieckiej firmie i pozegnac sie z rozliczeniami finansowymi oraz z ZUS w Polsce
Myślę że zwiększy się szara strefa i tyle. Jak firmie, rodzinie, albo samej opiekunce nie będa się podobały opłaty, zarobki i koszty to zacznie się ucieczką w pracę na czarno.
Moja koleżanka powiedziała mi, ze w jej firmie panie coś wspominały, że dla nas opiekunek może się zmienić o tyle, że ZUS będzie musiał być wszędzie odprowadzany od średniej krajowej, a czas pracy będzie rozliczany godzinowo (ściema dla ew. kontroli urzędów, o trudno żeby liczyli naszą pracę po 24 godziny na dobę po 8,5 euro netto). Wyjdzie więc na to samo, ale w ręce kasy mniej, bo jak ktoś miał ZUS od najniższej (chyba w tej chwili najlepsze rozwiązanie), to po prostu do ręki dostanie kasę pomniejszoną o różnicę pomiędzy ZUSem od średniej a najniższej.
Jeżeli godzinowo - to badźcie dziewczyny cwane i prowadźcie tagesbuch - PDP lub rodzina potwierdza co tydzieńi nie idzie tutaj o potwierdzenie ilości godzin ale o pracę w soboty i niedziele i nocki - albo odbierasz wolne - co w naszej sytuacji jest niemozliwe - albo muszą zapłacić .Jak do miesięcznego rozliczenia do firmy poślesz podpisamy przez PDp lub rodzinę wykaz i bedą tam godziny nocne , soboty i niedziele to musza one być zapłacone wg obowiązujących stawek .
Ja pracuje w prywatnym domu opieki, jednym z lepszych w mojej oklicy. Cena srednio nie mniej niz ok. 3500 euro. Nie chce sie rozpisywac, warunki sa dobre ale to jest poczekalnia na smierc, szczegolnie dla osob juz naprawde choreych i niedoleznych. I prawda jest taka ,ze jak rodzina nie zaplaci za przyslowiowe klepniecie babcie czy dziadka po plecach to nic poza tym co jest w tzw. standarcie pacjent nie ma. Wszystko kosztuje, doslownie wszystko.Kogo nie stac na fizjoterapeute, to lezy latami bez tego.
Nnatopmiast osoby , ktore sa sparwne fizycznie i intelektualnie maja dosyc ciekawie zorganizowany pobyt, caly czas cos sie dzieje[ oczywiscie tez odpowiednio kosztuje]. Pozdrawiam Iza
Moja koleżanka powiedziała mi, ze w jej firmie panie coś wspominały, że dla nas opiekunek może się zmienić o tyle, że ZUS będzie musiał być wszędzie odprowadzany od średniej krajowej, a czas pracy będzie rozliczany godzinowo (ściema dla ew. kontroli urzędów, o trudno żeby liczyli naszą pracę po 24 godziny na dobę po 8,5 euro netto). Wyjdzie więc na to samo, ale w ręce kasy mniej, bo jak ktoś miał ZUS od najniższej (chyba w tej chwili najlepsze rozwiązanie), to po prostu do ręki dostanie kasę pomniejszoną o różnicę pomiędzy ZUSem od średniej a najniższej.
Ja mowie ja jest u mnie, mam 5 pacjentow, z czego jedni sa lezacy w lozku, drudzy ,np. na wozku.Tutaj jest tak, ze srodkow czystosci ani higienicznych nie brakuje.Na zmianie jest nas 4 osoby i kazda ma po rowno,niemeickie kolezani szybko mnie wyprostowaly ,ze nie lecimy na kazde zapalenie sie czerwonej lampki nad pokojem pacjenta. Ze kazda pilnuje swoich pacjentow.. z.B F.r Helaga prosi , chce do toalety-moja uprzejma odpowiedz;przykro mi, prosze poczekac przekaze kolezance , ktora sie pania opiekuje a nie lece z babka do tolalety.Wszystko bardzo miło i uprzejmie ale nia ma zmiłuj- Niemki sie nie lubia przepracowywac.
Zreszta nie ma ich za wiele .