Na wyjeździe

31 marca 2012 11:45
Witam wszystkich! Pogoda okropna,"hula "wiatr.Jestem ospala moja babcia tez! Romana sa rozne teorie na temat jedzenia przez Niemcow.Ja mam wrazenie ze oni nic innego nie robia tylko jedza.Moja babcia ma 94 lata ije tak duzo i tlusto ze zastanawiam sie jak wotroba jej to wytrzymuje.Sama o sobie mowi ze kocha jesc.Gdybym sie zgodzila to cala rodzina chetnie by sie u nas stolowala i tak wiecznie chodza mi po "garnkach".A co do naszych rodakow to tez juz duzo wczesniej zuwazylam ze na "obczyznie"zachowuja sie inaczej.Dlatego nie tesknie za plotkami i intrygami o jakich opowiadaja mi kolezanki i staram sie nawiazywac znajomosci z Niemcami/sasiadka ,ktos z rodziny/.Dzieki temu szkole swoj jezyk i jezdze na wycieczki,zwiedzam okolice.......A dlugowiecznosc -mysle ze zapisana w genach!Zycze wszystkim duuuzo slonca!
31 marca 2012 11:50
emilia said:
Antje: No widzisz, sama juz sobie wytlumaczylas, i tak trzymaj !

A z innej beczki:

W moim sasiedztwie mieszka kilka rodzin polskich lub mieszanych, gdzie jezyk jest w uzyciu. Kilka pan zaczepilo mnie i wyrazilo chec spotkania i pogawedki. Jednak kiedy dzwonie i chce sie umowic na kawke - NIKT nie ma czasu. Ludzie kochani, co siedzi w naszej nacji ze jestesmy tak dziwnie do sieebie nawzajem nastawieni ? Spotkalyscie sie tez z czyms takim?

Emilia ja miałam ostatnio podobną sytuację, popytałam pielęgniarek, które tu przychodzą, czy spotkały gdzieś na terenie mojego miasta jakąś Polkę, po tygodniu przyniosły mi nr telefonu z wiadomością, bym zadzwoniła i ona chętnie się ze mną spotka...więc nie czekając długo zadzwoniłam a jakaś kobieta po drugiej stronie ( do teraz nie wiem kto, bo na starszą osobę za młody głos) powiedziała, że tutaj żadna Polka nie pracuje. Więc powiedziałam do widzenia i się rozłączyłam, jakieś kilka dni temu spotkałam  na poczcie kobietę, kupowała znaczki na listy do Polski, zagadnęłam do niej i okazało się, że też się opiekuje babcią 3 km ode mnie i przyjeżdża rowerem do mojego miasteczka i bardzo chętnie się ze mną spotka, wymieniłysmy się nr telefonów i spotykamy się. Opowiedziałam jej o tamtej sytuacji powiedziała, że zna ta Polkę, ale ona niechętnie chce sie spotykać. A co innego mówiła do pielęgniarek... heh... bardzo dziwna meztalność drzemie w tym naszym narodzie na wyjeździe :)
31 marca 2012 14:24
Taaa, kublow z posortowanymi smieciami - w PL - nie do wyobrazenia sobie, jak nie do strawienia, ze wyprozniaja te kubly wedlug grafiku, nie ma cudow, zeby nie bylo zo zabrane i o ludzkiej porze, a nie bladym switem walenie kublami, ze spac nie mozna.

Kontakty - przeboleje jakos, w koncu nie mieszkam tu na stale, taki temat tylko mi przyszedl do glowy.

Moze to od pogody? Pada snieg, swieci slonce, wszystko w normie....
31 marca 2012 14:42
a w mojej okolicy już wcześniej dziewczyny kwestie towarzyskie rozwiązały w prosty sposób, dzwoniły do koordynatorki lokalnej i przez nią się kontaktowały. Potem, sama z koleżanką miałam taka sytuację, gadałyśmy w sklepie i podeszła dziewczyna i tak poznałysmy nastepną. Nawet jak się zmieniamy, przekazuje się kolejnej kontakty telefony. to jeśli chodzi o inne opiekunki.

Z Polakami miejscowymi miałam podobna sytuację jak Emilka, dlatego mnie to nie dziwi.

natomiast mam 3 razy w tygodniu ćwiczenia językowe z synem mojej seniorki, sąsiadów też już poznałam, zwłaszcza ostatnie cieple dni sprzyjały nawiązywaniu kontaktów.

Chociaz szczerze mówiąc , kiedy mam te swoje 2,3 h wolnego to najchętniej sama szybkim marszem odreagowuję. A teraz mam jeszcze internet, wystarczy.
31 marca 2012 14:48
Mnie się wydaje, że długowieczność to coś więcej niż dieta i geny to też na pewno zdrowy styl życia, zdrowy ruch i unikanie wszlkich chorób i wypadków.
31 marca 2012 14:56
JaninaWasiak said:
Mnie się wydaje, że długowieczność to coś więcej niż dieta i geny to też na pewno zdrowy styl życia, zdrowy ruch i unikanie wszlkich chorób i wypadków.

Do tego zestawu dołożyłabym  zdecydowanie mniej stresujące życie.
31 marca 2012 16:39
ha, ha, ha, ale ja dziś rzecz mocno niestresującą widziałam w tv!!! Jakiś Polak w mieście blisko granicy (nie oglądałam początku, to nie znam nazwy) ma myjnię samochodową, gdzie dwie skąpo ubrane, długowłose panienki, blondynka i brunetka z uśmiechem na twarzy myją auta, a Niemcy walą tam drzwiami i oknami.Klimacik pogodny i fajny, dopóki nie zaczął dziennikarz niemiecki przepytywać okolicznej ludności co o tym sądzi - panowie byli za, a starsze panie wściekłe. Ja się ubawiłam! Fajny pomysł na uczciwe zarobienie pieniędzy, choć obawiam się że będą różne zdania na ten temat.
31 marca 2012 18:18
Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził. A pomysł, jak przynosi dochód - ok.
01 kwietnia 2012 05:14
Witam wszystkich w niedzielny poranek - mam nadzieję że pogoda nam dopisze,w nocy był lekki mrożik ale już słoneczko się nieśmiało pokazuje za chmur,więc życzę pięknej i spokojnej niedzieli!
01 kwietnia 2012 05:51
witam witam -ja bym na pogode nie liczyla - do polowy kwietnai ma byc tak chlodno,patrzylam w necie,i w PL i w D,brrrrrrrrrr polecam stronke pogodowa - tvnmeteo.pędzę po bułeczki świeże dla dziadeczka,Dzis 1.04 - juz mysle czym mnie rodzinka zechce zszokowac/wszystko juz bylo wiec sie musza powysilac zebym uwierzyla,ha ha ha
01 kwietnia 2012 07:27
Nie ma co - jeszcze ostatnie podrygi zimy? Kawusia, a za oknem resztki śniegu i trochę szronu.
01 kwietnia 2012 07:48
Ja tez wszystkich witam w sloneczny poranek i rowniez zegnam na jakis czas!Nie bede miala dostepu do internetu ,bardzo zaluje tez juz jestem uzalezniona od tego forum!A zatem dziekuje za mile towarzystwo ,zycze wszystkim Wesolych Swiat i wytwalosci....Do uslyszenia za miesiac jak bede w Polsce.
01 kwietnia 2012 08:38
Świeża dostawa słońca prosto spod Hamburga, czy ktoś reflektuje?Gosh, wszystkiego dobrego i wracaj do nas, bo gdzie Ci będzie lepiej? Kasia 63, napisz co rodzinka wymyśliła abyś uwierzyła w prima aprilis.
01 kwietnia 2012 09:35
Witam także Wszystkie dziewczyny cieplutko!
01 kwietnia 2012 10:11
Gosh - wracaj do nas szybko! Wesołych świąt!