Na wyjeździe

20 grudnia 2011 12:23
Mamy Mikołaja i Mikołajową. Super. Teraz czekmy na same miłe wieści. Napiszcie, co dobrego Wam sie dzisiaj wydarzyło. Ja muszę się chwilę zastanowić.
20 grudnia 2011 13:49
Hejka wszystkim,a ty gdzie jestes andra tzn:w jakim miescie.
20 grudnia 2011 16:17
A taam. Wolę, abyście myśleli, że jestem ładniejsza, niż jestem. To interesujące mieć Was w pamięci bez woalki wyglądu. Tak jest dobrze..
20 grudnia 2011 18:33
Andrea - tak mi mów, tak mi dobrze.
20 grudnia 2011 19:33
Witam wszystkich!

Jestem po robocie chwila odpoczynku przed komputerem więc Was odwiedzam.

W święta będę myślała o was bo wiem jak to jest bo w zeszłym w roku sama spędzałam poraz pierwszy święta w pracy i strasznie to przeżyłam.

Pozdrawiam!
20 grudnia 2011 20:35
Ja nie cierpię świąt spędzać w domu... Dobrze że jestem za granicą.
21 grudnia 2011 06:32
Witam Was ciepło. Za oknem wspomnienia wczorajszego śniegu. Błoto i szaro. Ale zrobię sobie fajny dzień - skupię się na tym, co dobre i miłe. Słońca Wam życzę i miłego dnia .
21 grudnia 2011 08:07
andrea said:
ale ty jestes antyswiateczny-co sie takiego stalo,ze tak do swiat podchdzisz.nic z niczego sie nie bierze.

A może bierze się stąd, że nie mam wypranego mózgu jak większość ludzi i nie dałem sobie wmówić, że kilkudniowe obżarstwo, chlanie i oglądanie "Kevina samego w domu" jest czymś fajnym - dla mnie nie jest, bo patrzę na to z odpowiedniego dystansu. 

21 grudnia 2011 09:24
Witam wszystkich!Ja tez tesknie za tym zapachem swiat w rodzinnym domu ,wlasnie polskimi swietami z tradycjami i jak psze Anrea spedzenie go w gronie rodzinnym.Niestety za kazdym razem Kogos brakuje przy stole...Ale to jest :Zycie:
21 grudnia 2011 09:34
Nie idźcie w smutki, bo będzie mokro od łez. Pochwalę się, jako że dziś skupiam się na plusach: za mną pierwsze zakupy - w aptece. Wiecie, że w aptece podaje się nazwisko pacjenta ? Ja dowiedziałam się tego dzięki internetowym lekcjom ATERIMY. Do apteki szłam z kartką w ręku i powtarzałam, co powiem. Na szczęście w aptece nikogo nie było, a pani była wyjątkowo miła. Hurra !! Ale się cieszę !
21 grudnia 2011 11:39
Tak, jak mało czasami potrzeba człowiekowi do szczęścia.
21 grudnia 2011 17:59
A ja we Wigilię jadę na ryby, bo babcię rodzinka zabiera :-D

Kolejny plus jazdy samochodem do Niemiec - sprzęt mam ze sobą :-D
21 grudnia 2011 19:06
Na ryby - nie moja bajka. Jescze w zimie - za nic w świecie. Ale to ja - Wy bawcie się dobrze. Mi brak instruktora jogi, maty i kijków do nordika. Czemu nie wzięłam ?
21 grudnia 2011 19:28
Wy tu o rybach a mnie sie marzy karpik na swiatecznym stole!!! Mam wiadomosc dla wszystkich RADOSNA nas pozdrawia i teskni za namiNiestety ma problem z dostepem do netu.Zycze spokojnej nocy.
21 grudnia 2011 20:31
Dzieki gosh za pozdrowienia od radosnej,pozdrow ja tez i powiedz jej niech proboje z tym netem,ja tez mialam troche problemu ale teraz jest oky andrea pewnie ze razem w swieta damy rade,moje tez to sa pierwsze swieta na obczyznie bez rodziny,bede tu sama jak kolek doslownie bo babinka jest z demncja ilezy a rodzinka byc moze zajrzy na 10minut (albo i nie) zeby sie przekonac czy ona jeszcze zyje.Przykre to jest ale prawdziwe.Takze zostaliscie mi wy kochana forumowa rodzinko,no i oczywiscie moja rodzina na skajpie.pozdrawiam wszystkich serdecznie i zycze spokojnej i przespanej nocy.