11 sierpnia 2016 14:48 / 3 osobom podoba się ten post
Witam, pracuje w biurze, szef to nie szef tylko tyran, na dodatek moje biurko stoi tak, że ciągle wieje mi zimne powietrze na lewy bok i od tego miałam 6 miesiecy temu atak rwy kulszowej którą odczuwam do dzisiaj, Jestem wypalona zawodowo, Niedawno ukończyłam 1 roczną, podyplomową szkołe Opiekun Medyczny, miałam kilka dni praktyki w Domu Opieki Społecznej, gdzie myłam pacjętki w łózku, karmiłam i zmieniałam pieluchy osobą leżączym, przeważnie niekontaktowym.
Zastanawiam sie czy nie rzucic pracy w biurze i nie wyjechac jako opiekunka do osób staszych w niemczech. Język niemiecki znam w stopniu dobrym, No próbę zgłosiłam sie do dwóch agencji które oddzwoniły i prosiły mnie o przysłanie kwestionariuszy, Jak myslicie czy dam radę, mam 58 lat i biję sie ze nie podołam fizycznie, Z postów na forum wynika że nie jest tak żle. Jezeli praca miała by wyglądac podobnie jak w domu czyli zakupy, gotowanie, sprzatanie, zajęcia z senioem np. pomoc przy myciu , karmieniu, ubieraniu to sie nie boje, ale sa pewnie sprawy takie których sie nie porusza na forum. Nie chce zrobic błędu. No i sprawy finansowe - pracując 2 miesiące za ganica zarobie tyle ile w Polsce przez trzy, czyli 2 miesiące pracy 1 miesiąc odpoczynku gdy w Polsce musze w tym czasie pracowac całe 3 miesiące. Jestem w kropce, nadchodzi zima i mój już nadwyrężony nerw kulszowy znowu pewnie mi da popalic, czy ktoś może się wypowiedzić co o tym wszystkim myśli?