Ja wracam Eurobusem,dopóki nie muszę nie wsiąde do Sindbada . Ostatnia podróż Eurobusem była co najmniej luksusowa ,sama siedziałam na dwóch seidzeniach,do tego taka odległość od następnego,że można było nogi wyciągnąć wygodnie,już nie wspomnę o cudownym Wi-Fi :))
