Na wyjeździe #17

13 grudnia 2014 20:20 / 1 osobie podoba się ten post
margaritka59

Gdybyś chciał zrobić sobie wycieczkę z Kielc do Katowic, pociągiem relacji Lublin- Wrocław dn. 11.01.15 r. to mógłbyś poznać "margaritkę59", a ona poznałaby "darekra". A może jeszcze kogoś?

A może Margaritka59 będzie mogła być 29 grudnia na spotkaniu "Opiekunek" w Kielcach
13 grudnia 2014 20:21 / 1 osobie podoba się ten post
darekr

A może Margaritka59 będzie mogła być 29 grudnia na spotkaniu "Opiekunek" w Kielcach

Niewykluczone.
13 grudnia 2014 20:22 / 1 osobie podoba się ten post
darekr

Jak już ustalicie ten znak rozpoznawczy dla forumowiczów to może i ja sobie trochę pojeżdżę Sindbadem czy Eurobusem, tak tylko na weekend do D i z powrotem . Może poznam Was więcej, bo do Kielc na spotkanie za 2 tyg. nie wszystkie przecież Dziewczyny dotrzecie :((

Darekr, powiedz chłopie, co w życiu robisz, oprócz czekania na swoją panią i organizowania urlopowego życia opiekunkom :D?
Weszłam na Twój profil i z lekka szczęka mi opadała..
13 grudnia 2014 20:22 / 1 osobie podoba się ten post
margaritka59

Niewykluczone.

No to bardzo czekamy!
13 grudnia 2014 20:24 / 2 osobom podoba się ten post
salazar

Darekr, powiedz chłopie, co w życiu robisz, oprócz czekania na swoją panią i organizowania urlopowego życia opiekunkom :D?
Weszłam na Twój profil i z lekka szczęka mi opadała..

Pracuje zawodowo przeważnie 6 dni w tygodniu po 9 godzin.Nie rozumiem z jakiego powodu szczęka Ci opadła??
13 grudnia 2014 20:24 / 1 osobie podoba się ten post
ANULA62

Och! Margaritka59, Ty juz wiecej nie jedz do tej Hiszpanii, chachacha

Anula 62, dlaczego?
13 grudnia 2014 20:26 / 1 osobie podoba się ten post
margaritka59

Anula 62, dlaczego?

......zarcik taki, chachacha
13 grudnia 2014 20:26
ok trzech miesiecy -koniec marca a poczatek kwietnia musze byc w PLDDDDDDDD
13 grudnia 2014 20:29 / 1 osobie podoba się ten post
darekr

Pracuje zawodowo przeważnie 6 dni w tygodniu po 9 godzin.Nie rozumiem z jakiego powodu szczęka Ci opadła??

Jakoś tak z marszu do tego podeszłam, że jak chłop siedzi na tym forum (nie ukrywajmy, że bardzo specyficznym ;)) i się aktywnie udziela, to jest opiekunkiem :)..
Już rozumiesz?
13 grudnia 2014 20:29 / 3 osobom podoba się ten post
darekr

Pracuje zawodowo przeważnie 6 dni w tygodniu po 9 godzin.Nie rozumiem z jakiego powodu szczęka Ci opadła??

Chodziło koleżance pewnie o to,że opiekunką nie jestes.
13 grudnia 2014 20:31
O moj Boze,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,podziwiamDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
13 grudnia 2014 20:35 / 1 osobie podoba się ten post
ANULA62

......zarcik taki, chachacha

A już pomyślałam, że coś ze mną nie tak.
13 grudnia 2014 20:36 / 1 osobie podoba się ten post
reanata

O moj Boze,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,podziwiamDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

Nie podziwiaj go tak, bo się w pawia zamieni ;-)))) 
13 grudnia 2014 20:39 / 5 osobom podoba się ten post
Wybrałam się dziś niemiecką koleją do Ravensburga. Akurat szczeście miałam ze nie strajkowali :P
Tłumy na jarmarku bożonarodzeniowym i ja między tymi tłumami krążąca jak głucha i ślepa i wkurzona bo kiosku ani spożywczego nie widzę gdyż iż ponieważ nałóg papierosowy się odezwał i trza było fajki kupić.
No więc wykonałam telefon do przyjaciółki i taki oto byl między nami dialog:
Ja- weź sprawdź mi w guglach gdzie w tym cholernym mieście fajki kupić moge
Ona: gdzie stoisz?
Ja- Marienplatz
Ona: nie widze
Ja (spoglądając na jakiś plakat reklamowy kwiaciarni) - no niech bedzie Marienplatz 52
Wychylam się zza winkla i widzę Pennego! Eureka!
Ona: no mam. ale tu nie ma nic.
Ja: pennego mam przed sobą. dobra nie szukaj już.
Wlażę do pennego zadowolona, stoję w kolejce do kasy i zonk! Master Card nie przyjmują. Jeszcze bardziej wkurw. wychodzę i znowu telefon do przyjaciółki.
Ja: weź mi poszukaj jakiś kiosk. Wpisz w gugla Tabakwaren.
Ona: a gdzie teraz jesteś?
Ja: nie widzę szyldu (słowo ocenzurowane). Czekaj podejdę do skrzyżowania.
Ide.
Ja:
bachstrasse.
Ona: o! lidl jest 2km od ciebie. gdzie dokłądnie stoisz?
i jak na złośc żadnego numeru na budynkach! Ale widzę prostopadłą uliće i mwie:
Weinbergstrasse.
Ona szuka trasy. A ja opadam z sil i stwierdzam ze nie będę szła do lidla bo sie pogubie totalnie w tym mieście. I nagle co? Widze przed sobą wileki napis TABAKWAREN! :D Jestem w domu.

Morał: pojechałąm do RV żeby kupić fajki, poznać topografie miasta i oczywiście nakupowac ciuchów. Jarmark bożonarodzeniowy mnie nie zachwycił. I bez GPSa i internetu człowiek jak dziki się porusza po świecie :P
13 grudnia 2014 20:40 / 1 osobie podoba się ten post
Ależ Geronimo, Ty możesz. Jestem pewna, że nawet wtedy Ci nie odbije.