Na wyjeździe #18

19 grudnia 2014 13:53 / 7 osobom podoba się ten post
moi kochani mój pobyt w opiekunkowie jak i de dobiega konca.mineło szybko bez wiekszych zgrzytów.wczoraj postanowiłam sie spakowac,bo tak jak Orim spac mi sie niechciało,zostało mi jeszcze pare drobiazków spakowac.kasa na koncie wszystko gra i buczy ja spakowana i niedziela godz 7.30 ruszam kiedunek Polska juz niemoge sie doczekac.bedze cudnie swieta w domku.prezety juz mam dla wszystkich:))) szopke kupilam na allegro figurki tez bede stroic domek i poczuje wkoncu atmosfere swiat.cudnie
19 grudnia 2014 14:34
kacha25

moi kochani mój pobyt w opiekunkowie jak i de dobiega konca.mineło szybko bez wiekszych zgrzytów.wczoraj postanowiłam sie spakowac,bo tak jak Orim spac mi sie niechciało,zostało mi jeszcze pare drobiazków spakowac.kasa na koncie wszystko gra i buczy ja spakowana i niedziela godz 7.30 ruszam kiedunek Polska juz niemoge sie doczekac.bedze cudnie swieta w domku.prezety juz mam dla wszystkich:))) szopke kupilam na allegro figurki tez bede stroic domek i poczuje wkoncu atmosfere swiat.cudnie

nie doluj mnie. :(
19 grudnia 2014 14:37 / 1 osobie podoba się ten post
"paczta" co znalazlam :D



DZIEŃ DZISIEJSZY

Prof. Jan Miodek:

Jest to wyrażenie, które mnie wyjątkowo irytuje. Oczywiście, jeśli pracownik banku powie mi, że stan Pana konta na dzień dzisiejszy jest taki a taki, to ja to akceptuję. Ale jeśli znany sportowiec obwieszcza, że on „dopiero na dzień dzisiejszy trenuje po kontuzji” (a chciał powiedzieć, że dopiero od dziś trenuje, bo był kontuzjowany), jeśli jakiś urzędnik się skarży na dyrekcję fabryki, że „na dzień dzisiejszy nie dostarczyła mu sprawozdania” (a ona do dziś mu tego sprawozdania nie dostarczyła), to wtedy trudno o zachowanie spokoju. Jak można rezygnować z jednoznacznych, precyzyjnych określeń od dziś, do dziś (od dzisiaj, do dzisiaj)?! Z ubolewaniem stwierdzam, że wiele osób myśli, ze to nieszczęsne na dzień dzisiejszy to swoista przepustka do wyższego językowego stylu. Przepraszam, że się zdenerwowałem. Jestem na ogół cierpliwy, ale to wyrażenie bywa wyjątkowo irytujące – zwłaszcza gdy wypiera tradycyjne syntagmy.



TAK: od dziś (od dzisiaj), do dziś (do dzisiaj)

NIE: na dzień dzisiejszy

I co na fejsie mozna sie nauczyc ? Mozna :D
19 grudnia 2014 14:41 / 2 osobom podoba się ten post
kacha25

moi kochani mój pobyt w opiekunkowie jak i de dobiega konca.mineło szybko bez wiekszych zgrzytów.wczoraj postanowiłam sie spakowac,bo tak jak Orim spac mi sie niechciało,zostało mi jeszcze pare drobiazków spakowac.kasa na koncie wszystko gra i buczy ja spakowana i niedziela godz 7.30 ruszam kiedunek Polska juz niemoge sie doczekac.bedze cudnie swieta w domku.prezety juz mam dla wszystkich:))) szopke kupilam na allegro figurki tez bede stroic domek i poczuje wkoncu atmosfere swiat.cudnie

U mnie pakowanie odstawię jutro, a kierunek na domek obieram w niedzielę o 17, Już mam potwierdzenie z busa z czego cieszę się niemiłosiernie. Tak, że wysiadając juz z busika pomyśl, że w DE kolejna duszyczka pakuje swoje 4 litery w podróż do domciu ;))))
19 grudnia 2014 14:41
Jolek

nie doluj mnie. :(

głowa do góry wszystko jest do przezycia i przejscia Jolu duzo wytralosci samozaparcia i wiary w siebie gaz do dechy i do przodu niemam mazania sie :))))
19 grudnia 2014 14:42 / 1 osobie podoba się ten post
kacha25

głowa do góry wszystko jest do przezycia i przejscia Jolu duzo wytralosci samozaparcia i wiary w siebie gaz do dechy i do przodu niemam mazania sie :))))

No dobraaaa :D
19 grudnia 2014 14:49 / 3 osobom podoba się ten post
WSTENGA

U mnie pakowanie odstawię jutro, a kierunek na domek obieram w niedzielę o 17, Już mam potwierdzenie z busa z czego cieszę się niemiłosiernie. Tak, że wysiadając juz z busika pomyśl, że w DE kolejna duszyczka pakuje swoje 4 litery w podróż do domciu ;))))

pomysle o wszystkich wujezdzjacych i przyjezdzajacych by szczesliwie dojechali i wyjechali
ja jade autem prywatnym takze szybko bede mam nadzieje choc moze byc wariactwo na autostradzi bo to ostatni wekend przed swietam i i duzo bedzie jechac do pl
kto jeszcze wraca w niedziele do pl?
19 grudnia 2014 15:31 / 2 osobom podoba się ten post
kacha25

pomysle o wszystkich wujezdzjacych i przyjezdzajacych by szczesliwie dojechali i wyjechali
ja jade autem prywatnym takze szybko bede mam nadzieje choc moze byc wariactwo na autostradzi bo to ostatni wekend przed swietam i i duzo bedzie jechac do pl
kto jeszcze wraca w niedziele do pl?

Ja akurat w poniedziałek, podejrzewam nie mniejszy kocioł na drogach....
19 grudnia 2014 17:23 / 3 osobom podoba się ten post
Pogadałam sobie dzis z córka nt zmiany łózka babci-teraz ma zwykły tapczanik ,dorobiona do niego taka podpórke ,żeby mogła sie złapać i dwa materace ,jeden na drugim ,zeby niby wyżej było.Ale kłopot zbabcia polega na tym ,że ona bez pomocy nie chodzi,trzeba ja za rece zalpać i "ciągnąć" lub pod pachy i "pchać"-nogi ledwo podnosi..Za to rwie się sama do wstawania z tego wyrka ,nie ma siły i zsuwa się na podłogę-mi jeszcze nie ,ale zmiennikowi podczas jego przerwy tak zrobiła.Wczoraj przyszłam z przerwy w ostatnim momencie i ja złapałam.Mówię więc dzis córce ,że to bardziej ona jak chodzacy samodzielnie jeszcze dziadek powinna to specjalne łózko miec ,bo jak ja ide na przerwę to nie biore odpowiedzialności za to co sie stanie podczas mojej nieobecności.Ona na to ,że wie i ze z dr musi pogadac bo to on daje na łóżko zlecenie...i ze mam się nie matrwić bo oni wiedza ,że babcia tak robi...Powiedziałam,że moim zdaniem to jest niebezpieczne bo co z tego ,że przed wyjsciem ich kładę/dziadka zamykam/ jak babcia wstaje i jeszcze krzywde sobie zrobi...Wiedza wiedzą ,nie szkodzi ,nic nie zrobisz,nie martw się...Noz kurde ,witki "opadowywujom".......
19 grudnia 2014 17:51
kasia63

Pogadałam sobie dzis z córka nt zmiany łózka babci-teraz ma zwykły tapczanik ,dorobiona do niego taka podpórke ,żeby mogła sie złapać i dwa materace ,jeden na drugim ,zeby niby wyżej było.Ale kłopot zbabcia polega na tym ,że ona bez pomocy nie chodzi,trzeba ja za rece zalpać i "ciągnąć" lub pod pachy i "pchać"-nogi ledwo podnosi..Za to rwie się sama do wstawania z tego wyrka ,nie ma siły i zsuwa się na podłogę-mi jeszcze nie ,ale zmiennikowi podczas jego przerwy tak zrobiła.Wczoraj przyszłam z przerwy w ostatnim momencie i ja złapałam.Mówię więc dzis córce ,że to bardziej ona jak chodzacy samodzielnie jeszcze dziadek powinna to specjalne łózko miec ,bo jak ja ide na przerwę to nie biore odpowiedzialności za to co sie stanie podczas mojej nieobecności.Ona na to ,że wie i ze z dr musi pogadac bo to on daje na łóżko zlecenie...i ze mam się nie matrwić bo oni wiedza ,że babcia tak robi...Powiedziałam,że moim zdaniem to jest niebezpieczne bo co z tego ,że przed wyjsciem ich kładę/dziadka zamykam/ jak babcia wstaje i jeszcze krzywde sobie zrobi...Wiedza wiedzą ,nie szkodzi ,nic nie zrobisz,nie martw się...Noz kurde ,witki "opadowywujom".......

Mojej zmienniczce Babcia sie przewrocila i byla w szpitalu.Od tej pory ma na noc barierki zakladane.
19 grudnia 2014 17:52
babuszka

Mojej zmienniczce Babcia sie przewrocila i byla w szpitalu.Od tej pory ma na noc barierki zakladane.

Dlatego optuję tak za tym łózkiem ,jak bym barierki zamkneła tak jak dziadkowi to bylabym spokojniejsza ze mi babcia nie fiknie.
19 grudnia 2014 18:16
kasia63

Dziwne i zycie utrudniajace:(Na dodatek nie ma tu zasięgu na komorke:(Tzn w domu i dookoła domu-wiekszośc tlefonów zalatwiam pod sklepem,hi hi hi - żulia telefoniczna:) ,bo tam 5 kreseczek a w domu jak złapie jedna to cud...buuuuuuuuuuuuuuu

Kasiu, dlatego dopytywałam, bo wydaje mi się wręcz niemożliwe.. Mam koleżanki w różnych miejscach w Bawarii (oprócz dziewczyn z forum, które o tym piszą) i nigdy nie spotkałam się z tym, że gdzieś nie działało Country Flat. 
 
19 grudnia 2014 18:54
salazar

Kasiu, dlatego dopytywałam, bo wydaje mi się wręcz niemożliwe.. Mam koleżanki w różnych miejscach w Bawarii (oprócz dziewczyn z forum, które o tym piszą) i nigdy nie spotkałam się z tym, że gdzieś nie działało Country Flat. 
 

No kurde nie działa:(Ta ichnia telefonia sie nazywa mniej wiecej Stadtwerke Trostberg telefon -taka jakby jakas lokalna centrala ,nie mam pojecia-tez mnie dziwi że nie ma ale nie ma-ja synowi na kartce napisałam jak się tania linia nazywa i on mówi ,ze w tej centrali twierdza ze u nich to nie funkcjonuje....niczym w CH:He he,Te cudactwa co mu tam zapodali tez nie działaja i ja powiedziałam ze jak tak to moje doładowanie do Lycy 10 e.tygodniowo...Reakcji póki co nie bylo.......
19 grudnia 2014 19:21
kasia63

No kurde nie działa:(Ta ichnia telefonia sie nazywa mniej wiecej Stadtwerke Trostberg telefon -taka jakby jakas lokalna centrala ,nie mam pojecia-tez mnie dziwi że nie ma ale nie ma-ja synowi na kartce napisałam jak się tania linia nazywa i on mówi ,ze w tej centrali twierdza ze u nich to nie funkcjonuje....niczym w CH:He he,Te cudactwa co mu tam zapodali tez nie działaja i ja powiedziałam ze jak tak to moje doładowanie do Lycy 10 e.tygodniowo...Reakcji póki co nie bylo.......

Kasia, oplaca sie teraz zlajki dzwonic do Polski, wiec sobie doladuj ;) I 10 erikow starczy Ci na dluzej niz tydzien.
19 grudnia 2014 19:51 / 1 osobie podoba się ten post
Jolek

Kasia, oplaca sie teraz zlajki dzwonic do Polski, wiec sobie doladuj ;) I 10 erikow starczy Ci na dluzej niz tydzien.

Mam załadowane od 8ego i jeszcze mi 3 euro zostało:)hi hi hi.Oczywiscie ze sobie doladuje:)Jak tylko zadecydują ,że mi bedą zwracac:)Dycha to mi na 2 tyg starcza:)