Na wyjeździe #18

29 grudnia 2014 19:47 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Tu mam przykazane dzwonić do dzieci-dodzwoniłam się do syna własnie-juz zmierza do nas.Moczu nadal nie ma:(I oddech się dziadkowi świszczący zrobił.....Gdybym to ja decydowała wewałabym pogotowie-trzeba go spróbowac nawodnic i udroznic w arunkach szpitalnych.W tym stanie jak teraz domowe pojenie nic nie da-za szybko to idzie....Czekam na syna-napisze co zdecydował.... 

No to nieciekawie - współczuję.Jakkolwiek się dalej wszystko potoczy , stresu Ci nie zabraknie . Trzymaj się .
29 grudnia 2014 19:50 / 4 osobom podoba się ten post
Andrejka! Ja tylko się staram, a bywa różnie. Przeważnie jednak się udaje. Nie wiem czy przez  pracę w opiece, czy przez brak poważniejszych problemów stałam się oazą cierpliwości i rzadko komuś udaje się wyprowadzić mnie z równowagi. Najbardziej wkurza mnie dopatrywanie się złych intencji tam gdzie ich w ogóle nie ma, brak umiejętności czytania ze zrozumieniem, przeinaczanie cudzych słów, toporny żart oraz strofowanie wszystkich i za wszystko.
29 grudnia 2014 19:51
kasia63

Tu mam przykazane dzwonić do dzieci-dodzwoniłam się do syna własnie-juz zmierza do nas.Moczu nadal nie ma:(I oddech się dziadkowi świszczący zrobił.....Gdybym to ja decydowała wewałabym pogotowie-trzeba go spróbowac nawodnic i udroznic w arunkach szpitalnych.W tym stanie jak teraz domowe pojenie nic nie da-za szybko to idzie....Czekam na syna-napisze co zdecydował.... 

Myśle,że to jest bezwzglednie potrzebne.Napieraj na syna.Powiedz jakie są konsekwencje co moze sie stać z nerkami a potem mozgiem.Przeciesz Ty wiesz to najlepiej.Dlaczego w swieta i geburstaki* im serca miękną i otwieraja sie portfele.Byłam w takie rodzinie gdzie było oszczednie a w te dni,ktore wymieniłam "po pachy".
Zabieralam pdp namiar ciasta czy innych art.i mowiłam,że w nocy bedę dzwonić.Najcześciej przyjmowali to do wiadomości.
29 grudnia 2014 19:52 / 1 osobie podoba się ten post
mozah aM

No to nieciekawie - współczuję.Jakkolwiek się dalej wszystko potoczy , stresu Ci nie zabraknie . Trzymaj się .

Mnie to nie stresuje,raczej sie martwię jaki będzie rozwój wydarzeń- rodzina niby współpracująca ,nawet rano syn mówił że jak trzeba to sie kroplówki załatwi ale jaka naprawde reakcja będzie to nie wiem.No i jakby co to babcia tez będzie zdenerwowana....A ja się nie denerwuję,na ciąg dalszy wpływu nie ma zadnego-poinformowałam,zadanie wykonane.Czekam. Do dziadka co 10 min zaglądam i do wora też.Bz.......
29 grudnia 2014 19:54 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Mnie to nie stresuje,raczej sie martwię jaki będzie rozwój wydarzeń- rodzina niby współpracująca ,nawet rano syn mówił że jak trzeba to sie kroplówki załatwi ale jaka naprawde reakcja będzie to nie wiem.No i jakby co to babcia tez będzie zdenerwowana....A ja się nie denerwuję,na ciąg dalszy wpływu nie ma zadnego-poinformowałam,zadanie wykonane.Czekam. Do dziadka co 10 min zaglądam i do wora też.Bz.......

Kasiu! Masz rację, szpital. W warunkach domowych nic nie zdziałasz.  Dziadek będzie się męczyć, a Ty razem z nim. 
29 grudnia 2014 19:56 / 2 osobom podoba się ten post
mleczko47

Myśle,że to jest bezwzglednie potrzebne.Napieraj na syna.Powiedz jakie są konsekwencje co moze sie stać z nerkami a potem mozgiem.Przeciesz Ty wiesz to najlepiej.Dlaczego w swieta i geburstaki* im serca miękną i otwieraja sie portfele.Byłam w takie rodzinie gdzie było oszczednie a w te dni,ktore wymieniłam "po pachy".
Zabieralam pdp namiar ciasta czy innych art.i mowiłam,że w nocy bedę dzwonić.Najcześciej przyjmowali to do wiadomości.

Oczywiście ,że będę napierała:)Oni w temacie,wiedzą jakie konsekwencke moga być-już mówiłam to.Wogole to drugie miejsce gdzie obserwuje troske nie niemiecką:)Nie tylko dzieci,wnukowie też -zreszta w ogóle widac ,że to zżyta dobra rodzina.Mam nadzieje ,że i rozsądna też:)
29 grudnia 2014 19:56
Tosia58

Halooo, jestem w Essingen 73457, może jest tu też jakaś samotna duszyczka. Mam 2 godziny przerwy i chętnie wypiję kawę w towarzystwie opiekunki.

44 km ode mnie (Schorndorf)
29 grudnia 2014 20:00 / 1 osobie podoba się ten post
Gosiap - za daleko nie obróce w 2 godziny szkoda.
29 grudnia 2014 20:04 / 1 osobie podoba się ten post
Pomoc forum1

Mam taki zwyczaj że bany zdejmuje, jak otrzymam od zbanowanego użytkownika maila z wytłumaczeniem przez niego za co go dostał. :-) Dla mnie to informacja, że rzeczywiście przeczytał regulamin, bo usuwanie kolejnych postów i kolejne upominanie o to samo, po pewnym czasie przestaje mieć dla mnie sens i staje się "syzyfową pracą".

I chwała ci Moduś za to że można winę odkupić. Czytałam regulamin ale tego nie doczytałam(było? nie było) Teraz wiem. Oj warto zaległe posty czytać.
29 grudnia 2014 20:08 / 3 osobom podoba się ten post
Wiesz! Wyobraziłam sobie Ciebie jak siedzisz w łóżku w czapce Św.Mikołaja z zaczerwienionym okiem, pociągająca nosem,z  lapkiem i kotką na kołdrze, i stertą chusteczek obok. Nie gniewaj się ale musiałam się uśmiechnąć. Gdybym umiała to bym to narysowała. Mam nadzieję, że się nie gniewasz za mój nadmiar fantazji, a tak serio to życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia.
29 grudnia 2014 20:11 / 2 osobom podoba się ten post
Andrea jak bym własne myśli czytała, chwała Twojej zyciowej mądrości.
29 grudnia 2014 20:16 / 7 osobom podoba się ten post
A z innej troche beczki to dostałam dzis meila od koordynatora,moja nowa poprawiona umowa ponoc idzie....ha ha hajuz prawie półmetek a ja wciąz na wariackich papierach:)Czyli na żadnych.W meilu pytanko czy chce zjechac 2 dni wczesnije czy dzien poźniej-tak maja busy.Uzgodniłam ze zmiennikiem ,ze ten dzien później mnie nie zbawi:)I pytanko nr 2-czy chce z nimi w przyszłosci pracowac?A mnie skąd to dzis wiedzieć :)Jak dostane kase na czas i w umówionej wysokosci i te niesczęsna umowe to pomysle ,choc niekoniecznie bo nie usmiecha mi sie tyle godzin jeździc do D/18/ ,no i firma /byc moze calkiem spoko i porządna-jeszcze nie wiem/ ,troche licho płaci:( A ja rozwydrzona i przyzwyczajona do nieco wyzszych zarobków niż te standardowe 1200....Treaz pojechałam bo po NR mogłabym nic na 1 mc nie znaleźć ,ale czy zdecyduje sie na dłuża współpracę?....Nie wiem.Mostow za soba palic nie będę,odpisze kurtuazyjnie "w przyszłości nie wykluczam" ,ale plany mam nieco inne:)
29 grudnia 2014 20:26 / 4 osobom podoba się ten post
Andrea, tyle, ze czasem nawet PDP trzeba na ziemie sciagnac, zeby za bardzo rozwydrzony, szacunku do opiekunki nie stracil...:P:P:P
29 grudnia 2014 20:30 / 2 osobom podoba się ten post
Masz odemnie w geszenku za ta wypowiedziec flaszke wodeczki :D Wypijesz jak wyzdrowiejesz :)))))))))))))
29 grudnia 2014 20:32 / 1 osobie podoba się ten post
Apropos kataru-pisałm ze 3 dni temu ,ze mnie chyba bierze i polecam na takie początki dawke uderzeniowa Rutinoscorbiny- po 3 tabsy rano i wieczorem i juz nie pamietam ,ze jakis katar sie chciał uczepic:)2 dni i kataru ni ma:):):):)Plus jeszcz epo zabeczku czosnku codziennie:)