Na wyjeździe #18

25 grudnia 2014 00:13 / 6 osobom podoba się ten post
a ja byłam u tej córki, podjechał po mnie jej syn, pojadłam rybki, kraba skosztowałam, dostałam balsam do ciała i drewniane grzyby od zięcia córki, teraz muszę wymyślić jak je do polski przytaszczyć, potem chłopaki mnie odprowadzili, bo wszyscy sobie popili oprócz mnie! bo ja raz nie lubię dwa nie mogę, ale fajnie było już nie pamiętam kiedy tyle się naśmiałam :)
25 grudnia 2014 00:37 / 1 osobie podoba się ten post
ORIM

to nie szczescie tylko urok osobisty ha ha ha ha

"...... Jestem piękny i uroczy - popatrzcie w moje oczy         Jestem przecież najpiękniejszy, a na pewno najskromniejszy         To ja, Narcyz się nazywam ......"
25 grudnia 2014 00:51 / 3 osobom podoba się ten post
Czytam i aż żałuję, że nie wyjechałam na Święta :D:D
Tu naszyjnik, tam 100euro i Niemcy mili i sympatyczni, kurczę,
a to błąd popełniłam.
25 grudnia 2014 01:19 / 8 osobom podoba się ten post
slonecznie

Czytam i aż żałuję, że nie wyjechałam na Święta :D:D
Tu naszyjnik, tam 100euro i Niemcy mili i sympatyczni, kurczę,
a to błąd popełniłam.

U mnie cały dzien imprezowo. Tu dzisiaj było 11 osób w tym 3 dzieciaki w wieku 7, 4 i 7 lat. Głośno radośnie i śmiesznie. Mnóstwo prezentów dostawały przede wszystkim dzieciaki. Ale ja też otrzymałam drobiazgi i kopertę z życzeniami i kasą - jestem zadowolona. PDP zdekoncentrowana całkowicie, nie wiedziała, która to jej córka, myliła wnuczki, prawnuki, mnie chwilami nie rozpoznawała, bardzo mało odpoczywała dzisiaj, po prostu nie chciała się położyć i koniec. Siedziała przy stole przez całe popołudnie i wieczór i patrzyła jak rodzina świętuje. Nie było źle, czas przeleciał błyskawicznie, nawet na forum zaglądać nie miałam czasu. Graliśmy z dzieciakami w różne gry: chińczyk, uno, domino. A jak położyłam PDP i dzieciaki poszły spać to graliśmy w kanastę (lubię) do póżnej nocy. Dopiero teraz podczytywałam forum ale już konam więc idę lulać.  
25 grudnia 2014 01:36 / 1 osobie podoba się ten post
Gosiap

U mnie cały dzien imprezowo. Tu dzisiaj było 11 osób w tym 3 dzieciaki w wieku 7, 4 i 7 lat. Głośno radośnie i śmiesznie. Mnóstwo prezentów dostawały przede wszystkim dzieciaki. Ale ja też otrzymałam drobiazgi i kopertę z życzeniami i kasą - jestem zadowolona. PDP zdekoncentrowana całkowicie, nie wiedziała, która to jej córka, myliła wnuczki, prawnuki, mnie chwilami nie rozpoznawała, bardzo mało odpoczywała dzisiaj, po prostu nie chciała się położyć i koniec. Siedziała przy stole przez całe popołudnie i wieczór i patrzyła jak rodzina świętuje. Nie było źle, czas przeleciał błyskawicznie, nawet na forum zaglądać nie miałam czasu. Graliśmy z dzieciakami w różne gry: chińczyk, uno, domino. A jak położyłam PDP i dzieciaki poszły spać to graliśmy w kanastę (lubię) do póżnej nocy. Dopiero teraz podczytywałam forum ale już konam więc idę lulać.  

Gosiu-zazdroszczę i się cieszę, bo też i dużo negatywnego o stellach czytam. A tu tak pozytywnie:):):)
Powiedz mi z jakiej firmy jesteś-jeśli możesz. Bo jeśli ty masz tak fajnie, to jest
szansa, ze to firma rzetelna. Dla mnie takie info jest na wagę złota, bom świeżynka.
25 grudnia 2014 05:18 / 1 osobie podoba się ten post
Tutaj się przywitam,bo "powitajek" nie ma na wierzchu.
Cześć Edi-widzę cie-spać nie możesz jak i ja.
Ponieważ dzisiaj dzień wolny,gazet nie sprzedają,zakupy też odpadają-tu muszę zaraz wyjść na zewnątrz,bo potem to już się nie uda.Ale najpierw kawa.Potem wam napiszę,czy ciepło jest(ale raczej tak,bo okno mam na tzw.kipę-i jest OK.
25 grudnia 2014 08:05 / 7 osobom podoba się ten post
Ja również Wigilią byłam zaskoczona pozytywnie ,fakt nie tak jak u nas w Polsce,ale co kraj to obyczaj.Przyjechała córka z mężem i 2 synów 24 i 22 lata.Przywieźli ze sobą wiklinowe kosze z prowiantem. Byłam zaskoczona,że nic w kuchni nie robiłam ,byłam GOśCIEM. Wszystko tzn.jakieś tam gotowanie,podawanie do stołu itp. zajmował się 24letni wnuk PDP,który studiuje ekonomie w Wiedniu i kiedy przyjeżdża do domu wyżywa się w kuchni.Jedzenia było sporo ale najlepiej smakowała mi zupa krem z kasztanów - pychotka.
Po zjedzonej kolacji przeszliśmy do salonu rozdawać prezenty -upominki dla PDP i dla mnie -od każdej osoby z rodziny osobny prezent,drobnostki ale gest się liczy.Były zdjęcia na pamiątkę -utrwalenie zdziwienia na twarzy podczas rozpakowywania darów.Po rozdanych prezentach deser-pieczone jabłka z orzechami (smak z dzieciństwa)z lodami.Przeżyłam Wigilię bardzo miło,wesoło i długo będę ją wspominać.Język nie był żadną przeszkodą żeby miło spędzić czas,dobrze,że po angielsku umię w miarę na luzie sobobie pogadać. To było by tyle na temat Wigilii.
Natomiast po Wigilii przeżyłam horror -śpię i nie wiem czy mi się to śni czy nie tak jakbym słyszała jak ktoś mnie woła ,głos taki niewyraźny jakby z zaświatów.Była godzina druga w nocy .Szybko wstałam,pomyślałam sobie dziadek ,ale on przecież ma dzwnek jak mam do niego przyjść.A on wybrał się się do łazienki sam i to bez dzwonka, wchodzę do niego i co widzę PDP na podłodze leży z gołym tyłkiem na posadzce,przewrócił się,od razu przebiegła mi myśl jak ja podniosę,przecież nie dam rady ,zaczełam lamentować sama do siebie.Pierwsza,druga próba podniesienia nie udana no i za trzecim razem udało się przy jego pomocy.Biedaczek ,całe szczęście,że nic złego sobie nie zrobił.Tylko zobaczymy co z moim krzyżem będzie bo czuję ból.Zadzwoniliśmy szybko do córki,dziadek powiedział,że leży w łazience.Szybko przyjechał zięć z myślą,że trzeba pomóc wstać teściowi a tu co widzi dziadek w łóżku ,jeszcze dostał opierdziel ,że ściąga i budzi ich w nocy w święta.
Dzisiaj przyjeżdża druga córcia PDP ,no zobaczę jaki będzie dzisiejszy dzień a dzień dłuuugi się zapowiada...
25 grudnia 2014 08:38 / 4 osobom podoba się ten post
Podobnie bylo u mnie.Miło,potem,jak staruszkowie poszli spać grałam z rodziną w karty .Była to jakaś gra "sześć" Tłumaczyli mi zasady i wszystko zrozumiałam .Dzisiaj pęka mi głowa,ale to dalszy ciąg migreny. edytuje mojpost ,poniewaz wlasnieotworzylampudełkoze słodyczami, a tam 100 Euro .zaskoczył mnie dziadek całkowicie :)
25 grudnia 2014 10:59 / 1 osobie podoba się ten post
Przegladam sobie portal oxl i rozbawiło mnie ogłoszenie-oddam za darmo młode patyczaki rogate:)hi hi hi Dla tych co nie słyszeli -to takie robale ,podobne do  patyczków mieszkające w terrarium:)
25 grudnia 2014 11:02 / 2 osobom podoba się ten post
Widać,za bardzo się rozmnożyły ;)))
25 grudnia 2014 11:13
Gosiap

"...... Jestem piękny i uroczy - popatrzcie w moje oczy         Jestem przecież najpiękniejszy, a na pewno najskromniejszy         To ja, Narcyz się nazywam ......"

urok osobisty mojej pdp sprawił ze przylalem ha ha
25 grudnia 2014 11:35 / 6 osobom podoba się ten post
Wszystkiego naj...naj...najlepszego dla opiekunkowa :)))
 
Jeszcze takiej Wigilii nie miałam .....zamiast karpia i kapusty z grzybami -GOLONKA!!! (chociaż nie jestem na Bayerach tylko w BW na granicy szwajcarskiej).
Narobiłam się co niemiara :))))) - nakrycie stołu + Salat (sałata lodowa). 
Miało być typowo dla DE: parówki + Kartoffelsalat + sałata, a tu w przeddzień wieczorem zadzwoniła kuzynka, że zostają sami w związku z tym robią dziadkom niespodziankę i przyjadą do nas -mam nic nie robić, tylko jakąś sałatę :)
Golonka była przepyszna, mięciutka, rozpływająca się w ustach....Kartoffelsalat też niezła (chociaż nie lubię), ale całkiem inna niż dotychczas -nietłusta i bez nadmiaru octu.
Golonki zostało sporo - więc dzisiaj obiad praktycznie z głowy -tylko ugotować kartofelki + Rotkraut, a zaplanowana pieczeń z indyka zostaje na sylwka/Nowy Rok.
Po kolacji kuzynka pomogła mi wszystko sprzątnąć/pozmywać ....o 20.oo się zmyli i miałam luzik - mogłam się skupić na rozmowach z rodziną i znajomymi przez Skypa/komórkę i oglądaniu prezentów.
Były 2 kopertki: 100 i 50e, kilka małych bombonierek, spodnie (które kiedyś mierzyłam w sklepie, ale ich nie kupiłam) + kolczyki - nie noszę:))
Ogólnie miłe zaskoczenie, bo pomagałam dziadkowi kupować i pakować prezenty i wiem, że jeszcze godzinę przed kolacją w "mojej" kopercie było 50e - a tu nagle zielona stówa :)))
 
PS. podobno za Święta nie płacą agencji - ja mam dostać cały dodatek!
 
25 grudnia 2014 11:37 / 6 osobom podoba się ten post
slonecznie

Gosiu-zazdroszczę i się cieszę, bo też i dużo negatywnego o stellach czytam. A tu tak pozytywnie:):):)
Powiedz mi z jakiej firmy jesteś-jeśli możesz. Bo jeśli ty masz tak fajnie, to jest
szansa, ze to firma rzetelna. Dla mnie takie info jest na wagę złota, bom świeżynka.

To nie od rzetelności firmy zależało jak mi się układały stosunki z PDP i rodziną. W dużej mierze zależało ode mnie jak się ustawiałam i organizowałam na stellach. Pisałam tu już, że na jednej stelli odbębniłam swoje zadania i w nogi bo zachowania PDP były dla mnie nie do przyjęcia. I co z tego, że z synem dogadywałam się świetnie jak on sam nie trawił swojej matki. Do młodszej siostry PDP kilka ulic dalej chodziłam na kawę i odreagować stresy. Ja byłam tam 44 dni na zastępstwie, a stała opiekunka była tam długodystansowcem.
Na innej stelli sytuację miałam odwrotną, to ja wracałam do PDP a inne dziewczyny zwiewaly i żadna opiekunka nie przyjechała po raz drugi. Rodzina PDP była fantastyczna a sama PDP okropna. Ale umiałam tam postawić swoje granice, przywołać PDP do porządku i jakoś to funkcjonowalo. 3 razy tam wracałam i byłam po 4 miesiące (chociaż to tam był ten sławetny durszlak).
Tutaj jestem pierwszą opiekunką i jak przyjechałam to też myślałam że będzie źle bo pierwsze co zobaczyłam moimi oczami to dementywną stuletnią babcię i jej depresyjną córkę. Pierwszy tydzień wykonywałam swoje zadania ale bacznie się przyglądałam jak moje damy funkcjonują. I to nie firma ułożyła tu kontakty i relacje między nami. Zakładałam pobyt 2-miesięczny ale teraz wiem że będę tu do końca lutego, czyli 5 miesięcy bo jest gut.
 
25 grudnia 2014 11:39 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

urok osobisty mojej pdp sprawił ze przylalem ha ha

............ przlałeś jej????????..............no wiesz Orim!!!!
:):):):):):):)
25 grudnia 2014 11:44 / 2 osobom podoba się ten post
Gosiap

............ przlałeś jej????????..............no wiesz Orim!!!!
:):):):):):):)

sorry ha ha literowka hihihi ale fajnie wyszlo ha ha ha
przyjąłem