Na wyjeździe #18

24 grudnia 2014 21:25 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

podglądałeś jak pisałam ? -:))))

tak. jednak nie zaszkodzi o tym juz mowic rodzinie.To fajna rzecz.Mialem cos takiego u poprzedniego pdp.Mogl wolac ze Gross ile tylko chcial.Jak mu sie trafilo na raty albo taki "luzak" byl z niego to nawet szelek od liftu nie sciagalem z niego.Powiem ci ze on potrafil sam wstac.Lift to rowniez wygoda przy wytarciu 4 liter 
24 grudnia 2014 21:27 / 3 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

podglądałeś jak pisałam ? -:))))

Basiu czytam i Ci współczuję,jeśli Ci się zrobi lepiej to mnie też dziś bolą ramiona od dżwigania siat z zakupami :). A wogóle to szkoda,że tam wracałaś,no ale to zamieszanie z umowami to może i lepiej ,że przeczekasz,tylko szkoda Twojego zdrowia. Ja też wracam do chytrej babci po Nowym Roku i tez już żałuję hi,hi,no ale dietka po świętach wskazana.  Trzymaj się kochana,choć przed Tobą to coś koło 3 miesięcy chyba? 
24 grudnia 2014 21:31 / 3 osobom podoba się ten post
Orim ma rację.A sugerowałaś rodzinie załatwienie liftu?Może warto ?
Albo inne wyjście-niech rabie wszystko w pieluchy-wtedy trzeba na łózku pokulać,coby obmyć gada(sorki,musiałam tak napisać-mam czarny humor).
Cholerka,jakby nie patrzyć,zawsze sa jakies wyjścia awaryjne,prawda?Tylko nie zawsze udaje się skorzystać-chyba.
24 grudnia 2014 21:37 / 2 osobom podoba się ten post
Damessa

Strzeliłam babola !......powinno być ...Gott  sei Dank !

jak zwal tak zwal...wazne ze dali my rade i cale i zdrowe my som...
24 grudnia 2014 21:41
Jolek

bo po worek trzeba samemu siegnac :Dddddddddddddddd

Tylko siegajac trzeba uwazac, zeby cos w palca nie ugryzlo hihi
24 grudnia 2014 21:43 / 3 osobom podoba się ten post
Impala

Orim ma rację.A sugerowałaś rodzinie załatwienie liftu?Może warto ?
Albo inne wyjście-niech rabie wszystko w pieluchy-wtedy trzeba na łózku pokulać,coby obmyć gada(sorki,musiałam tak napisać-mam czarny humor).
Cholerka,jakby nie patrzyć,zawsze sa jakies wyjścia awaryjne,prawda?Tylko nie zawsze udaje się skorzystać-chyba.

Myślę o waleniu w pieluchy , przed momentem już jej to powiedziałam ! Przestańmy o niej " gadać " , bo co się biorę do odpowiedzi na któregoś posta - to mnie woła !.........Aniołki !!! Lift to tutaj jest i to od dawna ! Operowała nim pod koniec Rumunka , która " cięgiem " siedziała tu 9 m-cy aż wpadła w deprechę ! Mówiłam Pigule ,żeby mnie nauczyła to usłyszałam , że ? że ona nie umie !!!..... Od babeczki , którą ja zastąpiłam , wiedziałam , że podobno mutti nieestetycznie na tych szelkach wyglądała , jak za przeproszeniem świniak w rzeżni i nie mogli się z tym pogodzić !.... W drugie święto będzie cała rodzina to spróbuję pogadać a jak nie przegadam , bo i z tym się liczę to , żeby na kolanach przede mną klękali : NIE WRÓCĘ !!! ....-:)
24 grudnia 2014 21:47 / 3 osobom podoba się ten post
Wlasnie wpakowalam babcie do lozka. Niedzwno wrocilismy z wigilii u corki. Bylo bardzo fajnie. Musze sie pochwalic, ze chyba w tym roku bylam bardzo grzeczna, bo dostalam piekny naszyjnik
24 grudnia 2014 21:47
joannaxd

Tylko siegajac trzeba uwazac, zeby cos w palca nie ugryzlo hihi

jak to jakis waz to niech ugryzie :DDDDDDDD
24 grudnia 2014 21:49
Jolek

jak to jakis waz to niech ugryzie :DDDDDDDD

A jezeli jadowity?
24 grudnia 2014 21:54 / 1 osobie podoba się ten post
joannaxd

A jezeli jadowity?

trudno, sama przyjemnosc :))))))))0
24 grudnia 2014 22:22 / 2 osobom podoba się ten post
Uffff, w końcu mam czas na forum.

Wigilia nawet...nawet... Wiadomo,nie to co u nas,ale wbrew moim obawom było bardzo sympatycznie.
W pewnym momencie glupio mi się zrobilo,bo przed kolacja poprosili mnie do pokoju i dali prezenty niby podziękowania,jeden od babci,drugi od jej córki i męża.
Przypuszczam,ze zorientowali się,ze ja nic dla nich nie mam i zalatwili to w taki sposób.

Jak długo tu jestem,babcia cały czas zarzekała się, ze na wigilię je tylko hirschgulasch,karpia absolutnie.....Gulaszu dziś nie ruszyła w ogóle,karpia zjadła trzy kawałki.


Po kolacji zadzwoniłam do domu,pogadalam z synem (rzadko rozmawiamy,bo on nie ma stacjonarnego tel,a na komórki to tak szybko ;) ). Potem z córką....
Pytam,jak było na Wigilii u dziadków (moich rodziców),a ona,ze bardzo źle,bo beze mnie...no i popłynęła

I kuzwa....teraz tez przez łzy nic nie widze
24 grudnia 2014 22:30 / 3 osobom podoba się ten post
Witajcie Dziewczęta i chłopcy jestem z powrotem cała i wesoła ( a niech tam "szczęśliwa"). Byłam na wigilii u wnuczki mojej pdp Nikoli i jej rodziny. I powiem wam szczerze, że mimo to iż oni chodzą na zwolnionych obrotach i zjadłam ichny gulasz ( czego bym po pierwszym kęsie więcej nie ruszyła) to było bardzo fajnie. Wiecie, że mój niemiecki jest w powijakach, a nawet udało mi się z nimi porormawiać i dostałam pochwałę za to jak gadam w ichnym języku ( czego ja sama siebie bym nie pochwaliła). Mikołaj był też u mnie aż trzy razy podczas tego wieczoru. Prezenty wcale nie wygórowane, ale są a i mnie zrobiło sie bardzo miło. W rezultacie dopiero o 21:30 wróciłyśmy do domu. Teraz moja Helga śpi szczęśliwa. Pisałam wam wcześniej że wzielam naszykowałam pierniczki aby zawieść do tej rodzinki w prezencie, wziełam też ze sobą kawałek piernika, który zaraz zjedli ze smakiem. Więc i ja "prezent dałam" hihihihi Cauje pa
24 grudnia 2014 23:07 / 1 osobie podoba się ten post
Jestem juz po wigilii cała zdrowa i bogatsza o fajny dodatek , na spotakniu wymysliłam 2 kawały i nawet mi wyszło- żebym tylko do jutra nie zapomniała. Coś mi klawiatuara wariaczy.O już przestało.
24 grudnia 2014 23:12 / 4 osobom podoba się ten post
joannaxd

Wlasnie wpakowalam babcie do lozka. Niedzwno wrocilismy z wigilii u corki. Bylo bardzo fajnie. Musze sie pochwalic, ze chyba w tym roku bylam bardzo grzeczna, bo dostalam piekny naszyjnik

Ja  też chyba byłam grzeczna, bo dostałam 100 euro i kosmetyki:). Wigilia była przyjemna, a tak się martwiłam. Okazało się, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Fakt, nie czułam się jak na wigilli, tylko jak na jakimś przyjęciu i może takie nastawienie mi pomogło. Pojadłam, nagadałam się i jeszcze mnie chwalili, że coraz lepiej mówię po niemiecku. Teraz to już z górki. ))))))
25 grudnia 2014 00:01 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

jakos wole aby bylo w grupie ha ha Jednak jak juz sie trzymamy staropolszczyzny to niech tak zostanie.Tak wiec kupą moscipanowie i mosciapanny,w kupie siła nas

.... i kupy nikt nie ruszy .....