Pochwalijki

03 lutego 2015 17:40 / 2 osobom podoba się ten post
moncherie

Alinko, dla mnie jestes ostrozna optymistka:) I nic na to nie poradzisz:)
A ten opis o niemieckich babkach, ktore posiadaja wiedze absolutna i mowia nam ciagle jakie to my zle i glupie... Kurcze, jakas niemiecka babka wkradla nam sie na forum i co jakis czas ferment sieje!!! O zgrozo!! Przeciez forum jest dla nas. To miejsce gdzie mamy sie przed nimi schowac!! Odpoczac! :):):):):)
Wiem, nie takie Twe intencje byly, ale tak mi sie jakos skojarzylo i to skojarzenie juz z glowy wyjsc nie chce:):):)
Wybaczcie, to pewnie ten nadmiar slonca dzisiaj:):):):)

Niemieckim babkom fora ze dwora!!!!
Gdzieżes to słoneczko miała, daj trochę, kocham słońce !!!!
A u mnie nie ma a śnieg trzeba roztopić!!!
03 lutego 2015 17:53 / 2 osobom podoba się ten post
Gosiap, jakiej 80km od Ciebie przepiekne slonce przez caly dzien swiecilo:) Mroz i slonce:) Uwielbiam taka pogode:)
03 lutego 2015 17:54 / 2 osobom podoba się ten post
dorotee

Ja tez moge sie pochwalic, pdp po wszczepieniu rozrusznika dostaje tabletki na sen i uspokajace, pare dni, ale noce przesypia ona to i ja tez. 9 nocy biegania , to nie zycze tak nikomu, nawet jak wymiernie sie oplaci:))

Cieszę się Dorotee, że sytuacja się uregulowała:)
03 lutego 2015 22:25 / 3 osobom podoba się ten post
moncherie

Gosiap, ja tez Cie bardzo lubie:)

Ja też lubię Gosięp :):):) Tak naprawdę w życiu, to ja jestem niepoprawna optymistką i dzięki tej wrodzonej wadzie / zalecie udało mi się w życiu wiele przeżyć / przezwyciężyć i nie rozpaść się na kawałki.
03 lutego 2015 22:46 / 1 osobie podoba się ten post
Zofija

Ja też lubię Gosięp :):):) Tak naprawdę w życiu, to ja jestem niepoprawna optymistką i dzięki tej wrodzonej wadzie / zalecie udało mi się w życiu wiele przeżyć / przezwyciężyć i nie rozpaść się na kawałki.

Wiem co masz na myśli Zofijo.
Czytałam twoje wpisy bardzo dokładnie i rozumiałam je dokładnie tak jak chciałaś być zrozumiana.
Wiem, wiem to wielka sztuka, ludzie rozumieją się czasami bez słów ................  
Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu
 
 
05 lutego 2015 18:35 / 7 osobom podoba się ten post
Przemogłam się. Zrobiłam to. Poprosiłam o kasę na moje jedzenie.
Niby jestem ta frech, ale nienawidzę się prosić o cokolwiek.
Dlatego się pochwalam, nie odpuściłam Tante Anne.
 
Wiedziałam jak ta decydująca zareaguje, musiałam wysłuchać, że przecież dała mi w ubiegłym tygodniu, że teraz niby kupuje tylko dla siebie, to aaaaaa?, przeglad mojej pólki w lodówce. Ale ostatecznie wzdychając głośno do niebios, dołożyła do domowego portfela. Czułam się obrzydliwie, zostały mi 3 dni tu, wiem, że już nie wrocę.
 
Wcześniej kiedy pdp był na chodzie, kupowaliśmy za owe "domowe" i za jego pieniądze. 
05 lutego 2015 18:46 / 4 osobom podoba się ten post
hagia

Przemogłam się. Zrobiłam to. Poprosiłam o kasę na moje jedzenie.
Niby jestem ta frech, ale nienawidzę się prosić o cokolwiek.
Dlatego się pochwalam, nie odpuściłam Tante Anne.
 
Wiedziałam jak ta decydująca zareaguje, musiałam wysłuchać, że przecież dała mi w ubiegłym tygodniu, że teraz niby kupuje tylko dla siebie, to aaaaaa?, przeglad mojej pólki w lodówce. Ale ostatecznie wzdychając głośno do niebios, dołożyła do domowego portfela. Czułam się obrzydliwie, zostały mi 3 dni tu, wiem, że już nie wrocę.
 
Wcześniej kiedy pdp był na chodzie, kupowaliśmy za owe "domowe" i za jego pieniądze. 

Kiedyś byłam na opiece paliatywnej, pdp karmiona sondą PEG.Dostawałam bez żadnego gadania dla siebie 60 eur co tydzień, nie musiałam żadnych rachunków dostarczać.Nie powinnaś się czuć podle, nie musisz jeść żadnych ochłapków:)
05 lutego 2015 18:52
hagia

Przemogłam się. Zrobiłam to. Poprosiłam o kasę na moje jedzenie.
Niby jestem ta frech, ale nienawidzę się prosić o cokolwiek.
Dlatego się pochwalam, nie odpuściłam Tante Anne.
 
Wiedziałam jak ta decydująca zareaguje, musiałam wysłuchać, że przecież dała mi w ubiegłym tygodniu, że teraz niby kupuje tylko dla siebie, to aaaaaa?, przeglad mojej pólki w lodówce. Ale ostatecznie wzdychając głośno do niebios, dołożyła do domowego portfela. Czułam się obrzydliwie, zostały mi 3 dni tu, wiem, że już nie wrocę.
 
Wcześniej kiedy pdp był na chodzie, kupowaliśmy za owe "domowe" i za jego pieniądze. 

i bardzo dobrze zrobilas.Popieram takie dzialanie.Nie jest to uszczerbek na Twojej dumie tylko zdrowy rasadek.Pracujesz wiec musisz jesc to co jest tobie potrzebne do zycia
05 lutego 2015 18:52
Gosiap

Niemieckim babkom fora ze dwora!!!!
Gdzieżes to słoneczko miała, daj trochę, kocham słońce !!!!
A u mnie nie ma a śnieg trzeba roztopić!!!

O rany,niemieckiego szpiega tu mamy?? A kto to,kto??
05 lutego 2015 19:29 / 6 osobom podoba się ten post
tina 100%

Kiedyś byłam na opiece paliatywnej, pdp karmiona sondą PEG.Dostawałam bez żadnego gadania dla siebie 60 eur co tydzień, nie musiałam żadnych rachunków dostarczać.Nie powinnaś się czuć podle, nie musisz jeść żadnych ochłapków:)

W tym problem, że "ochłapki" mi nie odpowiadają, "rozpuszczona" jestem. 
Jest tu zeszyt do wpisywania paragonów, prowadzę artmetykę odliczania wydatków z datą, zeszyt do porównania z portfelem, a jeszcze potrafi zapytać po czytaniu paragonów co to takiego kupiłam i dlaczego nie w Aldim :)
Ta decydująca za pdp, jako jedyna tu podnosi mi ciśnienie, ale okazuję się odporna na jej sugestie, tzn. robię małpę z siebie i niby nie wiem o co jej chodzi.
05 lutego 2015 19:32 / 16 osobom podoba się ten post
A ja pochwalam się, ze moja córka już dotarła ;)))) I nos wsadzila tradycyjnie w książkę :(((((
Jutro ją wyciągnę na kawę, w kawiarni mi przecież nie będzie czytać. Chyba...
05 lutego 2015 19:48 / 2 osobom podoba się ten post
WSTENGA

A ja pochwalam się, ze moja córka już dotarła ;)))) I nos wsadzila tradycyjnie w książkę :(((((
Jutro ją wyciągnę na kawę, w kawiarni mi przecież nie będzie czytać. Chyba...

Koniecznie wysciskaj od nas corcie;)))
05 lutego 2015 19:58 / 13 osobom podoba się ten post
Ja też się pochwalę,a właściwie powinnam podziękować Wam kochane koleżanki za rady odnośnie wychowywania dorosłych dzieci. Zaczynam odnosić sukcesy,może podam przykład: wczoraj kolejny raz rozmawiałam z córką i nie pokłóciłysmy się ani razu. Moje dziecko opowiadało mi o swoich planach zakupowych,że planuje sobie coś tam za 800 zł kupić,a jeszcze tamto za 200 zl,a ja na to przytaknęłam,nawet gust dziecka pochwaliłam,a na końcu powiedziałam,że wyślę jej tak jak obiecałam 10-go pieniążki 500 zł hihi.
Moje dziecko lekko zaniemowiło,bo spodziewało się pieniędzy na planowane zakupy,a tu zonk....
Dziś moje dziecko zadzwoiło ponownie żeby się pochwalić ,że znalazło pracę na zlecenie,za jakieś małe pieniądze,żeby zarobić na zachcianki. Można? Można :))
05 lutego 2015 20:00 / 10 osobom podoba się ten post
A ja się pochwalę,że dzisiaj nareszcie odnalazłam drogę na plażę.Jutro zabieram swoje kijki i kierunek plaża.Pierwszy raz jestem zimą nad morzem.mówię Wam coś cudnego.Muszę dodać,że uwielbiam morze, nie tylko kąpiele, ale mogę godzinami się wpatrywać i słuchać szumu fal.
05 lutego 2015 20:17 / 3 osobom podoba się ten post
Wstengo, a moze corka bedzie Ci w kawiarni na glos czytac;) Ach, takie kulturalne popoludnie;););)
Ivanilio, gratuluje:):):) Takie rady musze sobie nad lozkiem napisac. Wszystkie te uroki macierzynstwa jeszcze przede mna;)
Wyobrazilam sobie moj pokoj....caly madrosciami wypisany. Pobudka godzine wczesniej by byc musiala, zeby wszystko przeczytac;););)
Balutko, ja wiem, ze nie wolno zazdroscic, ale...pekne z zazdrosci! Ja tez chce nad morze!!! Uwielbiam morze. I nie musi byc wcale lata. Dawno, dawno temu moglam godzinami na plazy siedziec. Siedziec, patrzec, sluchac i przesypywac piasek miedzy palcami... Ech...