Ja mogę się pochwalić ,że jutro idę na bal.
Ja mogę się pochwalić ,że jutro idę na bal.
- Jaki to bal ?
- Głuptasie przecież sylwestrowy to bal.
- A ja?!
- A ty musisz zostać w Opiekunkowie i dobrze się bawić.
- Noooo dobrze, ale Ty za to baw się przednio Ivetko.
Dzięki ,ja jestem w domu i się urlopuję.Jak długo ,to jeszcze nie wiem .Jak było na balu to napiszę.Tym co musza pracować wiem ,że bedzie smutno.
Ja mogę się pochwalić ,że jutro idę na bal.
Żeby nie było ,że się za dużo chwalę ,ale jak już pisałam jestem bez pracy .Wczoraj miałam już propozycję ,a dziś dwie .
Praca sama mnie szuka ,czy to nie jest fajna wiadomość.
Wy tak tylko pracą i biletami się chwalicie, a ja od razu z grubszej rury pojadę...
Się pochwalę, a co... W końcu nigdzie nie jest napisane że przede mną tylko porażki życiowe. Na chwilę obecną jestem happy, a czy już na zawsze to pokaże czas.
Dziś cieszę się tym co mam. A mam spóźniony prezent świąteczny (spóźniony, bo z przyczyn niezależnych od osób zainteresowanych otrzymany dopiero wczoraj).
A ja się pochwalam,że spojrzałam na konto-i tam już jest moja pensja za grudzień,powiekszona o dodatek świąteczny.
No i jak tu się nie cieszyć???:))))
Nie wiem,jaki mam termin.
Umowy też chyba nie mam.Kiedyś miałam,ale ja papierów mocno nie lubię i zarzucam je bez ładu i składu.
A mnie płaci rodzina-to zawsze mam szybko.Sama rachunki wypisuję.
Agencja tylko klientów mi wynajduje i pobiera swoje opłaty.No i o zmienniczki się martwi.:))))