Pochwalijki

15 maja 2015 22:57 / 1 osobie podoba się ten post
wiki10

Margaritko, Muszyna i okolice bogate w przepiękne krajobrazy.Byłam tam co prawda 20 lat temu ale myślę że mogło tylko się zmienić na jeszcze lepsze a już wtedy gdy wywoływałam zdjęcia to pan fotograf piał z zachwytu i pytał gdzie takie piękne foty zrobione. Bardzo blisko do Krynicy a tam atrakcji też nie brakuje.Kamianna i słynne miody, w dobrym ośrodku organizują wypad do sąsiadów. Wrócisz jak nowonarodzona :)

Dzięki serdeczne. Znowu sie cieszę :))) Już ja tam sobie zorganizuję dobrze czas, odbiję sobie ten brak wolności :):):)
16 maja 2015 06:18 / 7 osobom podoba się ten post
mzap88

no i jak tam po meetingu??

Super! Totalny relaks. Takiego czegos trzeba nam chyba, zeby poatrze na ,, opiekunstwo" jak na prace, a nie dobrowolne niewolnictwo. Oderwanie sie od ciaglego towarzystwa starszych ludzi. Pozniej nawet na pdp spoglada sie mniej nerwowo. Powinnysmy miec zagwarantowany w umowie jeden dzien w tygodniu spedzony bez pdp, w milym towarzystwie. Mysle, ze wiele opiekunek byloby mniej zestresowanych I przyjazniej patrzyloby na trudnych podopiecznych I czesto upierdliwe rodziny
16 maja 2015 09:28
doda1961

To chyba raczej dotyczy tak zwanych zwrotów, czyli jak ktoś rezygnuje to wtedy proponują osobie, która się zdeklarowała na dany termin. Przynajmniej w łódzkim Nfz tak jest.

wiem ze osoba ta nie mogla w danym terminie bo mieli wczasy czy cos tam innego i zadzw do nfz z  prosbo o przelozenie na inny okres czasu poprostu o przesuniecie na liscie zeby jechac w innym terminie tam sie udalo wiec nie wiem
16 maja 2015 10:39 / 3 osobom podoba się ten post
Marta

A ja się pochwalę że autko wczoraj sobie kupiłam.Miał byc Vw a wyszedł Mercedes ale co tam...
Decyzje podjęłam w 5 min ,dojazd i kupno zajęło mi godzinę..
Niektórzy skarpetki dłużej kupują:))))

Jak to mówią:
Bez gwiazdy nie ma jazdy :))))
16 maja 2015 10:45 / 5 osobom podoba się ten post
nachwalam sie,ze wlasnie otrzymalam pocztowo karte EKUZ.pracuje w nowej firmie od 24 kwietnia i juz otrzymalam karte,w poprzedniej firmie pracowalam rok i ani widu ani slychu o EKUZie...
16 maja 2015 10:45 / 1 osobie podoba się ten post
darekr

Jak to mówią:
Bez gwiazdy nie ma jazdy :))))

Ależ piękna złota myśl. Muszę koniecznie zapamiętać :))))))))
16 maja 2015 12:27 / 1 osobie podoba się ten post
ania52

nachwalam sie,ze wlasnie otrzymalam pocztowo karte EKUZ.pracuje w nowej firmie od 24 kwietnia i juz otrzymalam karte,w poprzedniej firmie pracowalam rok i ani widu ani slychu o EKUZie...

Ale to zabrzmiało.. .
To nachwal sie jeszcze ile do konca ci zostało-żeby tak za różowo nie było.
16 maja 2015 14:11 / 1 osobie podoba się ten post
Impala

Ale to zabrzmiało.. .
To nachwal sie jeszcze ile do konca ci zostało-żeby tak za różowo nie było.:tanczy:

7....slownie siedem...:
16 maja 2015 17:33 / 11 osobom podoba się ten post
Pochwalam się 

Mam dzisiaj od obiadu wolne  (przełożone z czwartku na prośbę synowej).
Byłam na spacerku na ruinach zamku (ostro do góry!)....przepiękny widok na wijącą się wstęgę Renu (sorki Wstenga  ) i tonące w zieleni góry Szwajcarii, niebo blękitne, słoneczko piękne ....cieplutko; ani za zimno, ani za gorąco - leciutki wiaterek.....oddycha się super !!
Tą idylliczny obrazek zakłóca troszkę elektrownia atomowa na jednym z zakrętów Renu -po stronie CH  
Co prawda ładnie wygląda na tle lazurowego nieba biała chmura, która się z niej wydobywa (podobno tylko oczyszczona para wodna) .....ale zdrowe to chyba nie jest

Wróciłam do domku napić się kawki, bo się zmachałam solidnie ....widzę autko synowej stoi przed garażem 
No to poleciałam  na Flohmarkt - dokładnie po drugiej stronie ulicy ...jakieś 50m od nas jest Stadthalle ....i dzisiaj po raz 1szy (jak tu jestem) zorganizowali Flohmarkt. Mysłałam, że będą "nici" - czyli kilka nieciekawych stoisk .....ale tu byłam mile zaskoczona  .....było gęsto i było co pooglądać, nawet kupić :)

Byłam też mniej mile zaskoczona, jak przy wejściu musiałam wykupić kartę wstępu - za całe 2,50e - Eintrittskarte dla dorosłych 
Z czymś takim jeszcze w DE się nie spotkałam ! ....no, ale odbiłam to sobie przy zakupie  ...tu mój były zawód się przydał  ....negocjacie były, a jakże - uśmiałyśmy się z sympatyczną sprzedającą do rozpuku (myślę,  że i za darmo by mi oddała)    ...ale dla mnie to nie honor 

Wróciłam do domciu .....i cóż widzę przez okno na ogród?
Synowa (spadkobierczyni, a w zasadzie już od wielu lat właścicielka posesji ....bo ukochany syn zmarł nagle na kilka dni przed uprawomocnieniem się wyroku rozwodowego), zapiep... w ogrodzie jak mały samochodzik. A nie jest to osoba do roboty ....raczej sympatyczna dama do towarzystwa - do tej pory jak przyjeżdżała to najchętniej kawka na balkonie (nózki do góry na poręcz) i zabawianie towarzystwa (czytaj: dziadków i mnie).
Co więcej: nawet jak były jej urodziny - to najpierw zadzwoniła żeby się przypomnieć ...i tak "niechcący" pytanie: Gabi masz jakieś ciasto? ....wiem, że Ty zawsze coś tam masz! 
Ona jest naprawdę fajna ....ale 2 lewe ręce do roboty ...i wysługuje się innymi (nawet 95 letnimi dzadkami) jak może. 
Dziadek, apodyktyczny dla wszystkich innych .....do niej ma słabość, chociaż nie może przeboleć, że jego krwawica idzie w "obce ręce".

Poszłam na chwilę do Reni przywitać się ....oczywiście skorzystała z okazji i "przywitanie" trwało ponad 20 min.  ....papierosek, plaudern itd 
W końcu zmyłam się do siebie ....siedzę przy kompie, piję piffko i patrzę przez okno jak inni pracują 
OJ, CHWILO TRWAJ !!! 



16 maja 2015 18:42 / 7 osobom podoba się ten post
nachwalam sie,ze jutro skoro swit jade z corka pdp do spa.zakupili mi stroj kapielowy.to spa z rcji podziekowanie za dobra opieke nad pdp.w profilu pdp byl chodzacy a jak przyjechalam to byl w szpitani i zrobil sie lezacy.organizowalam wszystko.bo rodzina nie miala pojecia co potrzebne jest.no i znim pajacyka zakupili to 7-8 razy dziennie zmieniaam posciel,pampersa,pizamy ,bo pdp rozpinl pampersa i do beta sie zalatwial,bardzo zaskoczyla mnie corka tym spa...no ale mam stresa jak sie we stroju pokaze,jak mam ndmiar ciala w okolicach brzucha...
16 maja 2015 18:50 / 2 osobom podoba się ten post
ania52

nachwalam sie,ze jutro skoro swit jade z corka pdp do spa.zakupili mi stroj kapielowy.to spa z rcji podziekowanie za dobra opieke nad pdp.w profilu pdp byl chodzacy a jak przyjechalam to byl w szpitani i zrobil sie lezacy.organizowalam wszystko.bo rodzina nie miala pojecia co potrzebne jest.no i znim pajacyka zakupili to 7-8 razy dziennie zmieniaam posciel,pampersa,pizamy ,bo pdp rozpinl pampersa i do beta sie zalatwial,bardzo zaskoczyla mnie corka tym spa...no ale mam stresa jak sie we stroju pokaze,jak mam ndmiar ciala w okolicach brzucha...

Ty sie nie przejmuj cialem! W spa poczujesz sie jak bogini. Wypocxywaj I relaksuj sie. Opiekunkom tez od zycia sie cos nalezy. To bardzo mily gest, ze zostalas doceniona. Baw sie dobrze! Po powrocie nie zapomnij o zdaniu relacji
16 maja 2015 18:55 / 1 osobie podoba się ten post
joannaxd

Ty sie nie przejmuj cialem! W spa poczujesz sie jak bogini. Wypocxywaj I relaksuj sie. Opiekunkom tez od zycia sie cos nalezy. To bardzo mily gest, ze zostalas doceniona. Baw sie dobrze! Po powrocie nie zapomnij o zdaniu relacji

przyznam sie,ze pierwszy raz bede w spa....dzieki za zyczenia,,,pozdrawiam
16 maja 2015 19:00 / 3 osobom podoba się ten post
ania52

nachwalam sie,ze jutro skoro swit jade z corka pdp do spa.zakupili mi stroj kapielowy.to spa z rcji podziekowanie za dobra opieke nad pdp.w profilu pdp byl chodzacy a jak przyjechalam to byl w szpitani i zrobil sie lezacy.organizowalam wszystko.bo rodzina nie miala pojecia co potrzebne jest.no i znim pajacyka zakupili to 7-8 razy dziennie zmieniaam posciel,pampersa,pizamy ,bo pdp rozpinl pampersa i do beta sie zalatwial,bardzo zaskoczyla mnie corka tym spa...no ale mam stresa jak sie we stroju pokaze,jak mam ndmiar ciala w okolicach brzucha...

Ania - daj na luz. Mnie też trafiło się, że byłam w Spa w de. Kompleksy ? Zapomnij ! Tam sie nikt na nikogo nie ogląda. Poza tym, co komu do domu, jak dom nie jego. Nie zepsuj sobie pobytu. Daj się porozpieszczać. Spa to rozkosz dla ciała ... i dla ducha też.
Baw się dobrze !
16 maja 2015 19:06
Gabrysia

Pochwalam się :-)

Mam dzisiaj od obiadu wolne :-) (przełożone z czwartku na prośbę synowej).
Byłam na spacerku na ruinach zamku (ostro do góry!)....przepiękny widok na wijącą się wstęgę Renu (sorki Wstenga :-) ) i tonące w zieleni góry Szwajcarii, niebo blękitne, słoneczko piękne ....cieplutko; ani za zimno, ani za gorąco - leciutki wiaterek.....oddycha się super !!
Tą idylliczny obrazek zakłóca troszkę elektrownia atomowa na jednym z zakrętów Renu -po stronie CH :-( 
Co prawda ładnie wygląda na tle lazurowego nieba biała chmura, która się z niej wydobywa (podobno tylko oczyszczona para wodna) .....ale zdrowe to chyba nie jest:matrix:

Wróciłam do domku napić się kawki, bo się zmachałam solidnie ....widzę autko synowej stoi przed garażem :-)
No to poleciałam :-) na Flohmarkt - dokładnie po drugiej stronie ulicy ...jakieś 50m od nas jest Stadthalle ....i dzisiaj po raz 1szy (jak tu jestem) zorganizowali Flohmarkt. Mysłałam, że będą "nici" - czyli kilka nieciekawych stoisk .....ale tu byłam mile zaskoczona :-) .....było gęsto i było co pooglądać, nawet kupić :)

Byłam też mniej mile zaskoczona, jak przy wejściu musiałam wykupić kartę wstępu - za całe 2,50e - Eintrittskarte dla dorosłych :-(
Z czymś takim jeszcze w DE się nie spotkałam ! ....no, ale odbiłam to sobie przy zakupie :-) ...tu mój były zawód się przydał :-) ....negocjacie były, a jakże - uśmiałyśmy się z sympatyczną sprzedającą do rozpuku (myślę,  że i za darmo by mi oddała) :-)   ...ale dla mnie to nie honor :-):-)

Wróciłam do domciu .....i cóż widzę przez okno na ogród?
Synowa (spadkobierczyni, a w zasadzie już od wielu lat właścicielka posesji ....bo ukochany syn zmarł nagle na kilka dni przed uprawomocnieniem się wyroku rozwodowego), zapiep... w ogrodzie jak mały samochodzik. A nie jest to osoba do roboty ....raczej sympatyczna dama do towarzystwa - do tej pory jak przyjeżdżała to najchętniej kawka na balkonie (nózki do góry na poręcz) i zabawianie towarzystwa (czytaj: dziadków i mnie).
Co więcej: nawet jak były jej urodziny - to najpierw zadzwoniła żeby się przypomnieć ...i tak "niechcący" pytanie: Gabi masz jakieś ciasto? ....wiem, że Ty zawsze coś tam masz! :-)
Ona jest naprawdę fajna ....ale 2 lewe ręce do roboty ...i wysługuje się innymi (nawet 95 letnimi dzadkami) jak może. 
Dziadek, apodyktyczny dla wszystkich innych .....do niej ma słabość, chociaż nie może przeboleć, że jego krwawica idzie w "obce ręce".

Poszłam na chwilę do Reni przywitać się ....oczywiście skorzystała z okazji i "przywitanie" trwało ponad 20 min. :-) ....papierosek, plaudern itd :-)
W końcu zmyłam się do siebie ....siedzę przy kompie, piję piffko i patrzę przez okno jak inni pracują :-)
OJ, CHWILO TRWAJ !!! :-):-):-)



Wbrew moim zasadom - zacytowałam tego posta, żeby nikomu nie umknął.
Gabrysia - cudnie.
Jak dobrze, że i takie dni nam się trafiają.
Powodzenia !
16 maja 2015 20:58 / 2 osobom podoba się ten post
Dla równowagi z "poskarżyjakmi", "pochwalam się" miłą rozmową telefoniczną, z siostrą mojej Pdp. Była kilka dni temu z wizytą- rzadko odwiedza, bo mieszka daleko.Otóż dziękowała mi raz jeszcze za opiekę nad siostrą , że ja jestem taka złota , że ona taka szczęśliwa, że jest siostra ma taka opiekę, ze dziękuje mi tysiąc razy( nie mylić z tym, że przesyła mi 1000euro). Nie... , no miłe .